Rodzaj substancji: Cannabis
Doświadczenie:kilka razy SD,LSA no i mj - jak widac raczej skromnie.
Set & setting:Mój pokój + 2 kumple + komputer + film.Wieczór.
Cześć jestem tu nowa i wie ktoś może dlaczego moja "faza" po amfetaminie trwała tak długo? Tzn to było tak
Jade juz troche długo (zaraz będą już 2 tygodnie) i ogólnie po poszłam wczoraj (sobota) na melanżyk i najpierw byłam po amfe i przywaliłam dość małą kreske.Jakąś godzine później zjadłam bombke pozniej jeszcze w sumie 6 kresek czyli łącznie z soboty (od 19:00) do niedzieli (do 10:40) przywaliłam 7 kresek i jedna bombke. Później poszłam do koleżanki (około 13 byłam juz u niej) i jej mama (mieszka jeszcze z rodzicami) zrobiła obiad poszłyśmy zjeść i jakoś o 14:15 poczułam sie tak jak bym była nawdupiana mega i oczy mi fest wyjebalo.Pozniej wyszłam i przywaliłam sobie 2 takie średnie kreski( 1 krecha o 16:10 a 2 o 18) i już później było okej. Jak ktoś wie czemu ta "faza" mi weszła tak nagle i mnie tak z nie nacka jebła?
Rodzaj substancji: Cannabis
Doświadczenie:kilka razy SD,LSA no i mj - jak widac raczej skromnie.
Set & setting:Mój pokój + 2 kumple + komputer + film.Wieczór.
pokój hotelowy, wieczór, 2 pijących i jarających kolegów (D i J), pozytywne nastawienie na w miarę "imprezowy" klimat.
29.02.2008
Jest to mój pierwszy TR, więc z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia i zbędne pierdoły. Trip miał miejsce tydzień temu, więc na pewno nie jest tak dobrze opisany jakby mógł być.
Pozytywnie, ciekawość tego "co mi dziś pokaże DMT". Cel: Przesłuchać album Shpongle - "Museum of Consciousness" Miejsce: Niewielkie mieszkanie. Podróż w samotności
Trzecie użycie DMT - tym razem w samotności. Jeśli chodzi o doświadczenie poprzednie być może pojawi się oddzielny trip raport.
Dupy nie urywa
Zawsze wykazywałem cholerną tolerancje na wszelakie substancje (oprócz dopalaczy o których wkrótce opowiem) lecz dawka 1mg dawała mi sporo do myślenia. Po długich zastanowieniach postanowiłem jednak tego dokonać. Mój poprzedni rekord to było 500ug gdzie jako tako kontaktowałem, ba jeździłem na rowerze!