Do Aresztu Za Amfetaminę

STALOWA WOLA. W czwartkowy wieczór policjanci zatrzymali w Turbi opla calibrę. Jechało nim dwóch młodych ludzi. Podczas kontroli funkcjonariusze znaleźli przy nich woreczki z białym proszkiem. Jak się okazało, było w nich 53 gramy amfetaminy (czyli od 700 do 850 działek).

agquarx

Kategorie

Odsłony

1952
STALOWA WOLA. W czwartkowy wieczór policjanci zatrzymali w Turbi opla calibrę. Jechało nim dwóch młodych ludzi. Podczas kontroli funkcjonariusze znaleźli przy nich woreczki z białym proszkiem. Jak się okazało, było w nich 53 gramy amfetaminy (czyli od 700 do 850 działek). Mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Przedstawiono im już zarzuty "posiadania znacznej ilości środków odurzających" oraz "uczestnictwo w ich obrocie". Za te przestępstwa grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności. W sobotę sąd rejonowy w Stalowej Woli aresztował mężczyzn na okres trzech miesięcy.

Komentarze

rezzo (niezweryfikowany)
700-800 dzialek o_O To jebcze te dzialki ~0,07g =d
nabitaalufkka (niezweryfikowany)
1 gram amfetaminy = R.I.P :-/
Helupa (niezweryfikowany)
Haha R.I.P ?? po 1 gramie to moze osoba ktora nigdy tego nie brala i to dobrego bardzo prochu. daj mi jednego to Ci udowdonie :0 a z 54 gram to z 250 dawek maks :D
agquarx
[quote=nabitaalufkka]1 gram amfetaminy = R.I.P :-/[/quote] ...jak jeszcze jechałam na amfetaminie, to brałam nawet dwa gramy dziennie. I jakoś żyję. Ale jadłam (na siłę) i łykałam witaminki i mikroelementy do tego.
pękniętalufkaa! (niezweryfikowany)
Aha. A ja wyczytałam w jakimś pisemku, że po 1 g amfy się umiera. Ale to właśnie wtedy kiedy bierze się pierwszy raz w życiu cały gram... W każdym razie ja tego shitu nigdy nie wezmę, nawet odrobinki. Peace.
aj (niezweryfikowany)
700-800 domieszane już liczą xDDDDDDDD
Anonim (niezweryfikowany)
alkohol szkodzi tak samo jak grubsze prochy (amfa, koka) . . . pierwsze jest legalne, a drugie nie i w tym roznica, a takze w dostepnosci . . . cpuny i pijacy sami siebie wykoncza i swoje rodziny (ot, taka selejcja naturalna i brak elementarnej wiedzy na temat szkodliwosci tych substancji i nieumiejetnosc ich stosowania).
nabitalufka (niezweryfikowany)
Masz rację, feta i inne narkotyki łącznie z alkoholem nie są żadnym shitem. Dragi różnią się tylko tym od alko że uzależniają szybciej, a że alkohol jest legalny to przez wielu uważany jest za zdrowszy i bezpieczniejszy... Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba z tego wszystkiego korzystać z umiarem. Miłego tripowania ;]
Employer (niezweryfikowany)
1 worek = 15 działek dilerskich hahahahahahahahahahah no na bank :D
SNC (niezweryfikowany)
Śniadanie ____________________ Obiad ____________________ Kolacja ____________________ Ta jasne 1g i kaplica xD Jeden giet to jest rozgrzewka dopiero :P A co do tych działek to parodia chyba ziomki gdzieś na jakims zadupiu to sprzedawali niekumatym ludzią pheee xD
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Zolpidem

Nastawienie bardzo pozytywne, duża ciekawość, pusty dom wieczorem, delikatne oświetlenie.

Godzina 16, poniedziałek po pracy. Będąc bardzo ciekawym znalezionej niedawno w internecie substancji, wybrałem się do lekarza po coś na moje (poniekąd prawdziwe) "problemy ze snem". Pierwszy w kolejce, wchodze do lekarza, mówię co trzeba (nie mogę spać, nie pomagają ziółka, budzę się w nocy po kilka razy) i dostaję receptę. Kilka minut później jadę do domu z paczką 20 tabletek upragnionego "Nasenu". To była moja druga wizyta u lekarza, za pierwszym razem dostałem hydroksyzynę, która nie sprawdziła się ani nasennie ani rekreacyjnie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

  • Pierwszy raz

Późny marcowy wieczór, mieszkanie, towarzystwo dwóch zaufanych ludzi. Ciekawość, chęć wyrwania się poza codzienność.

Prolog

Opisywane dalej doświadczenie miało miejsce w 2009 roku kiedy roślina ta była legalna. Ja rocznikowo miałem 24 lata i był to czas kiedy reprezentowałem stricte konsumpcyjne podejście do używek, ot, mam dostęp do czegoś nowego to przyjmę (podkreślam: konsumpcyjne, nie lekkomyślne). Do dziś wiele się zmieniło, bogatsze doświadczenie i podejście przede wszystkim, wspominam o tym i jako pierwszą raportuję tutaj szałwię bo chyba od tej rośliny, od tego właśnie doświadczenia zacząłem inaczej myśleć o substancjach.

Set&Setting:

  • Grzyby halucynogenne

Cała rzecz zaczęła się wieczorem około 22 w niedziele... Miałem przygotowane około 60 grzybków z czego zjadłem 40,resztę zostawiając na później w razie braku efektów.:)) Zdecydowałem się tripować w domu jako miejscu bezpiecznym i komfortowym...