Wspaniały Dzień

by RasHu

Anonim

Kategorie

Odsłony

3825

To bylo PIEKNE przezycie! Naprawde Tantum Rosa robi robote!!!
Dzien jak Niecodzien

Godzina 8:00 przychodze do kumpla z akcesoriem a'la syropek. Idziemy do apteki...babka miala wasy wygladala smiesznie ale nic. bylo tanio..okolo 2.50 za sztuke saszetki..kupilismy 3 sztuki czyli poltora saszetki na leb..zostalo troche kasy wiec chcielismy isc po bronki ale nie chcialo sie nam.. pomyslelismy ze pojdziemy pozniej...doszlismy do domu i zaczelismy przygotowywac wszystko. Jednak nie ekstraktowalismy benzydaminy bo chcielismy miec jak najwieksza banie bo to wkoncu wagary..poprostu wzielismy syropek taki do rozcienczania i dodalismy soku domowej roboty..smak ohydny nigdy czegos tak ohydnego nie pilem..gorsze 10x od wodki
chcialo mi sie rzygac przy piciu tego szitu ale jakos sie powstrzymalem.. natepnym razem jednak wyekstraktuje benzydamine bo czuje ze bym sie zrzygal gdybym pil 2 raz razem z sola..kiedys ekstraktowalismy benzydamine i smak byl taki sobie i z latwoscia dalo sie wypic za jednym ruchem reki ze szklanka do ust..
9:15 cos nam powoli wchodzi..sluchamy muzy..kumpel slyszal ze jest przyspieszona muzyka..
mielismy pelny brzuch nie wiem czemu bo przeciez duzo nie jedlismy ani nie pilismy ale to pewnie bylo jakis obrzek w brzuchu przez ta sol...ogolnie przez jakies pol godziny nie za dobrze sie czulismy..wyszlismy na blokowisko i poszlismy w strone lasu..po drodze kupilismy 4 browary..idziemy idziemy.. doszlismy na polanki zajebiste..slonce strasznie prazylo wiec schowalismy sie do cienia..otwieramy browary i zaczelo sie.....
Nie wiele pamietam z tych HaLO ale postaram sie pomyslec :)
jeden z pierwszych halunow byl taki ze patrzylem sie na chmurke taka mala i nagle zobaczylem trupia czaszke ktora byla ta chmura..pozniej zobaczylem jak sie przeksztalca w samochod a'la Pick Up i odjezdza... gdy jechal to widzialem za nim dym tak jak zostawiaja samoloty po sobie slad..
wypilismy ostatnie 2 piwa i powoli szlismy do lasu co chwile zatrzymujac sie i widzac jakies rozne haluny..bylo bardzo obficie tych halunow ale nie mialem dosc :) .. czasami slyszalem rozne nie majace w rzeczywistosci miejsca panienki... tam nikogo nie bylo na obszarze chyba 1 km!.. przy stawie jakas babka przyszla z Rotwailerem, poszedl sie wykapac i zaczelismy z nia gadac..kazdy ktory probowal to wie jak jest z gadana po Tantum Rosa.. nie bylo chyba nawet 2 sekundowej przerwy w gadaniu Z kumplem przez jakies 6 godzin..to bylo zajebiste tak caly czas gadalismy i mnie wszytko interesowalo.. zauwazylem ze ta gadana jest taka ze caly czas zmienialismy temat...a na trzezwo to bym tak nie umial zmieniac tematow tak szybko i gadalbym duzo o jednym.. Tantum Rosa chyba przyspiesza tok myslenia..
za kazdym razem kumpel musial czekac az ja skoncze mowic bo on chcial a potem odwrotnie ja czekalem az on skonczy..tylko ze jak sie czeka az kumpel skonczy to szybko sie zapomina zajawki ktore plataja mi sie w mozgu i naprawde trzeba sie skupic..ale w mgnieniu oka pojawiaja sie nastepne...ponadto mialem pare razy tak ze w pewnym momencie cos wymyslilem i za doslownie 3 sekundy juz tego niepamietalem..
doszlismy do lasu ..to byl najwiekszy moj halun
mialem takiego haluna ze w oddali (jakies 30-20 metrow? ) lasu stala taka willa wielka i wysoka..wyzsza od bloku 4 pietrowego.. widzialem caly ten dom, okna, dach, pomaranczowe cegly i powiedzialem to qmplowi i tez to zobaczyl i na dodatek zgulal balkon na srodku i widzxial tam jakiegos goscia na balkonie jarajacego szluga..nie mowcie ze nie zajebiste?? zwykle haluny nie sa takie ogromne..a ten dom to byl masakryczny halun nie dosc ze jakis dom sobie na srodku lasy stoi to jeszcze taki wielki nie umiem tego opisac.. byl tak realistyczny ze naprawde myslalem ze to nie halun tylko to co bym widzial jako trzezwy.. potem zobaczylem jeszcze drugi dom tez wielki nawet wyzszy taki bialy z duza iloscia okien..

O godzinie okolo 14:30 wrocilismy do domu

Plusy i minusy:

Plusy:
+ fajna bania pomiedzy alkoholem a ziolem
+ haluny
+ makrasyczna gadana
+ nic wogule nie odczuwam nudow, mozna stac w miejscu i gadac przez caly dzien, byle gdzie bedac

Minusy:
- chodzisz na boki jak po %
- suchosc w ustach
- podczas picia smak obrzydliwy ale mozna wyekstarktowac benzydamine i bedzie smakowalo

Chyba tyle..

wiem ze pisalem strasznie szczegolowo ale mam jeszcze banie i wogule sie rozpisuje.. tak juz jest po Tantum Rosa :P

Ogolnie rzecz biorac bylo wspaniale i znakomicie..to chyba najlepsze slowa ktore opisuja ta wycieczke... Tantum Rosa - POLECAM !!!

Komentarze

dwuq (niezweryfikowany)

jestem pierwszy !!

dwuq (niezweryfikowany)

nio. myślotok jest chyba najlepszą rzeczą po rosie. Zawsze jak już wrzuce i idę na spotkanie z ekipą to po drodze takie rzeczy wymyślam, że shock. Oni niestety nie biorą, a ja im nie mówie, że ja biore. Czasami tylko się wkórwiają i mówią żebym się wreszcie zamknął. Kiedyś tylko się zdziwili, jak idąc chodnikiem, nagle uskoczyłem na bok- pytają co jest, to ja mówię, że ominąłem tą siatkę do siatkówki... Kwestia tego, że ktoś miałby rozwinąć siatkę nad chodnikiem i to że była godz. 0:00 mój mózg najwyraźniej pominął.
benzy rulz!

Rozbawiony :-) (niezweryfikowany)

najlepiej jezeli nie robimy ekstraktu to rozpuscic tantum w jak najmniejszej ilosci wody i wtedy to jest na lyka albo dwa ;-) szybko popic i po klopocie a jak sie to gowno w 2 szklankach rozpusci to puzniej sa problemy :D

RasHu (niezweryfikowany)

Nom myslotok jest najlepszy...ale czemu tak jest ? ;) znacie moze jakas strone co sa opisane rozne zwiazki chemiczne ?? poczytalbym o Benzydaminie :D

FruvaQ (niezweryfikowany)

Nom myslotok jest najlepszy...ale czemu tak jest ? ;) znacie moze jakas strone co sa opisane rozne zwiazki chemiczne ?? poczytalbym o Benzydaminie :D

południowa Afry... (niezweryfikowany)

Nom myslotok jest najlepszy...ale czemu tak jest ? ;) znacie moze jakas strone co sa opisane rozne zwiazki chemiczne ?? poczytalbym o Benzydaminie :D

dwuq (niezweryfikowany)

Nom myslotok jest najlepszy...ale czemu tak jest ? ;) znacie moze jakas strone co sa opisane rozne zwiazki chemiczne ?? poczytalbym o Benzydaminie :D

dwuq (niezweryfikowany)

Nom myslotok jest najlepszy...ale czemu tak jest ? ;) znacie moze jakas strone co sa opisane rozne zwiazki chemiczne ?? poczytalbym o Benzydaminie :D

FruvaQ (niezweryfikowany)

Nom myslotok jest najlepszy...ale czemu tak jest ? ;) znacie moze jakas strone co sa opisane rozne zwiazki chemiczne ?? poczytalbym o Benzydaminie :D

Crazylegs (niezweryfikowany)

" Jednak nie ekstraktowalismy benzydaminy bo chcielismy miec jak najwieksza banie bo to wkoncu wagary.. "

w czarownice tez wierzycie jesli juz mowimy o przesadach ? Glupota ... nie bede juz przeciagal !

RasHu (niezweryfikowany)

to ma byc przesada? 2 saszetki ? chyba nigdy tego nie zarzucales

*** (niezweryfikowany)

jedno wielkie gowno

*** (niezweryfikowany)

Jak mozna wyekstraktowac tantum rosa?

JezJerzy (niezweryfikowany)

Rahu to bylo bardzo dawno teraz sie wypowiedz na temat benzy hahaaha trzym sie stary

Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)
  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)

Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla. Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka kasztanów. Rozłupał jednego i spytał czy chce. Nie czekając na odpowiedź zaczął wpieprzać jego zawartość. Skusiłem się i zeżarłem z pół kasztana. Smak był całkiem ok tylko suchość mnie później denerwowała.

  • Powój hawajski
  • Powoje

Wiek: 18 lat.

Set & Settings: mój pokój, wał przeciwpowodziowy, park, ulica, sklep.

Dawkowanie: 10g nasion Ipomoea Violacea na osobę. Dochodzą dwie lufy MJ.

Doświadczenie: Marihuana, "Mieszanki ziołowe", DXM, DMH, Ubulawu, Benzydamina, Mefedron, Piperazyna, Morfina, 2C-E, LSA

Oto mój pierwszy psychodeliczny trip, który to trip był swego rodzaju przełomem w obliczu mojego wcześniejszego doświadczenia z substancjami psychoaktywnymi.

  • Marihuana

Byl rok 1997 albo 98, mialem wtedy 17 lat i jak każdy w tym wieku

lubiłem imprezki (piwko, wódeczka, muzyczka). Do tego

czasu "zagadnienie" palenia marihuany a rzczej skuna, nie był mi znany.

Ale z czasem zmądrzałem i postanowiłem zabakać.

W tajniki tego "sportu" wprowadził mnie brat który już wcześniej jarał.

Na miejsce mojej inicjacji wybraliśmy działkę kumpla. Nabyliśmy sztukę

materiału i wyjechaliśmy. Na miejscu bez zbędnych ceregieli zabraliśmy

  • Grzyby halucynogenne
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pozytywne przeżycie

Set: podekscytowanie pierwszym tripem po blisko roku, poczucie bezpieczeństwa przez posiadanie tripsittera koło siebie, chciałem dużych wrażeń, szczególnie wyraźnych CEVów. Setting: pokój oświetlony na czerwono, później żółto, panorama miasta za oknem, obok mnie mój sitter (nazwijmy go K), przed nami telewizor.

T+0:00 - start

Zaczynamy zabawę. Ustawiam sobie w miarę czerwone-delikatnie pomarańczowe oświetlenie. Przez jakieś 20 min nie widzę żadnych wielkich efektów, tłumaczę K liczby zespolone. Przeradza się to w rysowanie funkcji logarytmicznych, zauważanie ciekawych zależności między życiem a liczbą e, ale to nadal bardziej takie świadome myślenie. Po 40 min czuję już delikatne zagubienie, zaczyna robić się nieciekawie.

T+1:00 - początki