Sabocata warzywne wojny albo dlaczego nie należy jeść pomidorów

Pewnego roku hodowcy ogórków mieli słabe zbiory lecz winę za to ponoszą krwiożercze pomidory

Anonim

Kategorie

Odsłony

7384

Pewnego roku hodowcy ogórków mieli słabe zbiory. Lato było kiepskie, dużo padało i zyski producentów ogórków były bardzo niskie. Hodowcy postanowili zewrzeć szeregi, a ponieważ trudno było im wydać wojnę warunkom atmosferycznym, na ich celowniku znaleźli się hodowcy pomidorów. Ludzie jedzą za dużo tego czerwonego szajsu i przez to spada spożycie naszych ogórków - doszli do wniosku. Postanowili to zmienić. I przystąpili do działania. Wkrótce, kilka niezależnych dzienników opublikowało niezależne raporty, które jasno dowodziły szkodliwych właściwości pomidorów. Niezależne stacje telewizyjne pokazały felietony, w których niezależne autorytety powołujące się na inne jeszcze bardziej niezależne autorytety przestrzegały przed nadmierną konsumpcją pomidorów.

Prędko sprawą zainteresowały się gremia polityczne (ogórczane lobby bardzo urosło w siłę w tym czasie), a jeden z posłów zgłosi nawet sejmowe zapytanie do Ministra Zdrowia dotyczące wpływu jedzenia pomidorów na zdrowie polskich rodzin. W tym czasie pomidory obarczono odpowiedzialnością za wszelkie społeczne zło, dowodzono, że odpowiadają za uliczną agresję i za gorsze wyniki w nauce.

Szybko zmienił się także wizerunek zjadacza pomidorów, przedstawiano go jako człowieka słabego, który wątpliwą przyjemność smakową przedkłada nad dobro własne i społeczeństwa. Z czasem jedzenie pomidorów zaczęto postrzegać jako chorobę. Minęło trochę czasu i wprowadzono prawny zakaz uprawy, spożycia i posiadania pomidorów. Policja wysadzała w powietrze szklarnie, wkraczała do szkół, oglądając kanapki uczniów, kontrolowała warzywniaki i giełdy owocowo-warzywne. Problem został rozwiązany, pomidory znikły z oficjalnych kanałów dystrybucji.

Kosztem sporego nakładu środków wprowadzono programy profilaktyczne, mające ustrzec młodych ludzi przed kontaktem z pomidorami, prowadzono medialne kampanie, na ulicznych plakatach hasło: POMIDOR: ZJADASZ - PRZEPADASZ. W tym czasie handel pomidorami stał się jednym z głównych źródeł dochodów mafii. Czarnorynkowa cena osiągnęła niebotyczne granice, a hodowane w kiepskich warunkach i intensywnie nawożone pomidory zaczęły być faktycznie niezdrowe. Próby liberalizowania ustawy pomidorowej były sprzeczne z interesami mafii, więc inicjatywy takie były szybko hamowane poprzez nagły napływ gotówki do kieszeni potencjalnego reformatora. Oddziały terapeutyczne były pełne ludzi, którzy skazani przez sądy, wybierali zamiast odsiadki leczenie (pomidorożerstwo wpisano do międzynarodowej klasyfikacji chorób ICD-11). Koncerny farmaceutyczne szybko wprowadziły nowe patenty i zaczęły produkować substytuty pomidorów, dla nałogowców, którzy nie potrafili zerwać z pomidorową konsumpcją, i sprzedawały swój preparat Narodowym Funduszom Zdrowia. Powoływano kolejnych niezależnych ekspertów (zasilanych gotówką przez koncerny i mafię), którzy dochodzili zawsze do tego samego wniosku - pomidory zabijają.

Pomidor w świadomości społecznej zaczął funkcjonować jako zło, z którym należało bezwzględnie walczyć (jeden z krajów, który przymykał oczy na nielegalne plantacje pomidorów został zaliczony do osi zła). Sondaże opinii publicznej pokazywały, że społeczeństwa popierają pomidorowe zakazy, ludzie zapomnieli o pierwotnych przyczynach zakazu, a nieliczni, którzy twierdzili, że za pomidorowym zakazem stoją plantatorzy ogórków, byli wyśmiewani i mówiono o nich, że są zwolennikami spiskowej teorii dziejów. Hodowcy ogórków zaś osiągnęli fortuny, stali się wielce szanowanymi obywatelami, byli także bardzo pożądanymi inwestorami w krajach rozwijających się, zmniejszając bezrobocie i przyczyniając się do wzrostu produktu krajowego brutto.

Autor: sabocat (22:59)
30 września 2004

Komentarze

FruvaQ (niezweryfikowany)

kiedys takze i u nas pomidory beda legalne

ACeRAcRis (niezweryfikowany)

Niech więc każdy ma możność posadzenia 1 krzaczka pomidora dla siebie na kanapki do szkoły:) Nasionka, paliki, szmatki do podwiązywania :))) do kupienia w sklepie ogrodniczym. Przetwórstwo pomidorowe niech zostanie w rękach państwa:) koncentraty, przeciery, sałatki i szereg innych smakołyków pomidorowych:D Edukacja POMIDOROWA niech trwa i przynosi owoce...
PRECZ z ogórkami!! Niech juz dłuzej sie nie kiszą w pustych łbach przeciwników zupy pomidorowej!!!

Sloma (niezweryfikowany)

swietny artukul ...

huh (niezweryfikowany)

pomidor=Marihuana
ogurek=Alkochol
PRECZ Z OGURKAMI! :D

pomidory muszą być legalne!

... (niezweryfikowany)

Czyzby wedlug ICD-11 Pomidorożerstwo bylo pod pozycją F12

magol (niezweryfikowany)

swietny artukul ...

sz (niezweryfikowany)

wlasnie jem pomidora...

nołbadi (niezweryfikowany)

Przypowiesc o pomidorze mozna by tutul nadac... Niestety nie ma hapiendu :]

Dtox (niezweryfikowany)

a wytlumaczy mi ktos co to sa ogorki ?

C!chy (niezweryfikowany)

koncentrat RULEZZZZZZ!!!!!!!

szczególnie czarny afgański koncentrat!!!

Anonim (niezweryfikowany)
leki przeciwbolowe
Legalize (niezweryfikowany)

pomidor=Marihuana
ogurek=Alkochol
PRECZ Z OGURKAMI! :D

pomidory muszą być legalne!

gordon (niezweryfikowany)

ja to widze tak:
mj=pomidor
paliwo z ropy ,drewno na papier,heroina,bawełna = ogórki

btw jedząc pomidory i myslac o posniadaniowej lufie czytalem ten artykuł
(pomidory są najlepszym warzywem, mj najlepsza używką!)

QrA (niezweryfikowany)

heh, naprawde dobry artykuł :)

L (niezweryfikowany)

koncentrat RULEZZZZZZ!!!!!!!

szczególnie czarny afgański koncentrat!!!

milosnik_konopi (niezweryfikowany)

koncentrat RULEZZZZZZ!!!!!!!

szczególnie czarny afgański koncentrat!!!

s (niezweryfikowany)

POMIDORY KONTRATAKUJĄ!!!!!

:P

Anonim (niezweryfikowany)
Ja bym tak to opowiedział: "Gdy ludzie jedli pomidory, mieli czas i byli szczęśliwi. Jednak państwo, w którym żyli zorientowało się, że nie będzie miało z nich żadnego pożytku. Więc zakazano spożywania pomidorów, a pozwolono rozprowadzać ogórki, tym bardziej, że plantatorzy ogórków odpalali państwu, część zysków."
Zajawki z NeuroGroove
  • Klonazepam

Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie

przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać

dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące

porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą  złą, tą

mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do

kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam

ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od

  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Spontan na mieście z dawno niewidzianym ziomkiem, potem na jego osiedlu, jego dom, potem mój, a później galaktyka kurwix.

Na wstępie słów kilka.  

   Po ostatnich przygodach ( 10 dniowy ciąg na mxe), zauważyłem u siebie dziwny efekt. Po małych dawkach rzędu 50 - 60 mg dziennie, miewałem zaburzenia osobowości, nawet rozdwojenie jazni. Jazdy na mxe nieco mnie odrealniły. Jednak mimo to nadal prowadziłem w miare normalne życie.

Częśc pierwsza.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Paskudna listopadowa aura, nienajlepsze samopoczucie, niewyspanie po 3-meo-pcp, pustka w glowie.

Nie zapowiadało się kolorowo. Za oknem szaro, jak i szare były nasze oczy od niewyspania i dawkowania 3-meo-pcp. Działanie antydepresyjne tego ostatniego jest sprawą mocno przesadzoną. Czułam się całkowicie listopadowo siedząc tak na kanapie z Kosmo i przyglądając się niewidzącym wzrokiem bujającym się na wietrze drzewom. Kosmo wstał, co ledwie zarejestrowałam kątem oka i zdjął coś z półki. Tym czymś była zalegająca tam od kilku miesięcy setka grzybów.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Popołudnie, idziemy z moją lubą do marketu zrobić zakupy na weekend. Proszę ją odrazu, żeby wstąpiła do apteki i kupiła za mnie Tantum Rosę ze względu na przeznaczenie tej substancji, wole żeby ona ją kupiła. Od tego momentu do końca tripa z częstotliwością mniej więcej raz na 2-3 h otrzymuję jakiś prześmieszny komentarz typu “Nie tędy droga, nie ten otwór” itp. Planuję zarzucić 2 saszetki, ale 3 biorę “na zaś”. Jak się okazało, nie było Tantum Rosa, ale zagraniczny zamiennik “Rosalgin”, bodajże z hiszpanii. Skład identyczny.

randomness