REKLAMA




psilo live-set

by Booze vel Fryziu

Anonim

Kategorie

Odsłony

2517
Substancja: suszone psilocybki sztuk ok 50
Set& settings: średni humorek, sam w swoim pokoiku, ciśnienie wysokie, pogoda ładna, deszczu brak.
Doświadczenie: To moje trzecie podejście do psilo, pierwszy raz samotnie.
Cel: w spokoju i w skupieniu zbadać co może zdziałać ten niepozorny grzybek, do tej pory sprawdzał się idealnie jako akcelerator imprezowo-towarzyski, tyle że w mniejszej ilości (na oko 30szt.)

part 1

22:00
zacząłem konsumować susz zagryzając chlebem i popijając herbatką część grzybków zalatuje pleśnią i wygląda średnio apetycznie, jeszcze nie jestem pewien czy chcę je zjeść ;)

22:22
zjadłem cały susz, czuję dyskomfort w brzuszku, chyba pojawił się efekt placebo bo mam wrażenie że coś się zmieniło, ale chyba troszkę na to za wcześnie.

Dziś jest poniedziałek, ostatnio grzybki jadłem w piątek wieczorem, czyli niedawno.

Nie wiem czy odporność się zwiększyła czy zmniejszyła.

To chyba jednak tylko wina brzuszka, bleee

22:29
byłem w kibelku
czy grzybek "pędzi" ??
hmm
to chyba jednak nie placebo, to już psilo
oczy w lustrze nie kłamią, mówią wyraźnie "jesteś naćpany"
koniecznie muszę się położyć bo brzuszek dziwnie się zachowuje

23:00
WOW
biel na monitorze jest BIAŁA
kolory żyją swoją barwą
Brzuszek napierdala i nie pozwala się cieszyć w pełni
grzyb nie ma swojej głebi jeśli nie jest jedzony w otoczeniu błyskających lampek
muzyka musi głośno grać
nie wolno tego jeść samotnie, to bezcelowe
to jest zabawka na impreeeezy :)
piszę mimo szalejącego brzuszka
ale reszta organizmu chce szaleć i nie może

23:26
kurwa mac, ja chce zygac
poza tym dzis w menu
wysokie podniecenie
muuzyka prosi o to by ją wrwrwrwrwr wyrazic
grzyb to uzywka na imprrrreeeezy z gorącym wulgharnym pieprzeniem
halina mam nadzieje wie o co choooodzi
mmmmmm

00:00
Część kapeluszy była zdecydowanie nieświeża :)
To czuć, oj czuć wyraźnie.
Grzyb powinien być ładnie zasuszony i popijany piwem, wtedy wchodzi gładko.




Dnia następnego - refleksye

Wystarczy zgasić światło i wyraźnie można odczuć jak nasze oczy przenoszą swoje nośne pasmo w okolice UV 8-).

Ciemność i półmrok pomagają się cieszyć tripem, każdy kolor wysyła swoje fale prosto do mojego ośrodka wzroku, po prostu wszystko wygląda jak kolorowa papuga w świtle UV.

Muzyka - po to jest grzyb, aby słuchać, aby tańczyć, aby czerpać siły z zabawy.

Dotyk - mmmmm przyjemnie, jedyne co przychodzi mi na myśl to być zgrzybiałym ze swoją kobietą przy boku (też zgrzybiałą ;-)

Gramy - wbrew pozormo da się grać i to całkiem nieźle, quake jest bardzo plastyczny, perspektywa zmienia się płynnie, raz jest szeroko, raz jest blisko, postacie statecznie płyną w powietrzu, mam chyba przyspieszone reakcje a jednocześnie gram od niechcenia.

Muzyka stop, światła zgasiłem, szlus do łużka niech żołądek ma chwilę spokoju.

00:47 - nie mam szans na sen, pod powiekami ciągle błyskają feerie barw.
Zaczynam sie koncentrować, usiłuję zwolnić tempo, chcę się rozluźnić.
Usiłowania kończą się ok 2:00 bardzo wyrazistym snem, którego nie pamiętam, wiem tylko że był wyjątkowo namacalny.
Konkluzje - po zjedzeniu grzybka czuję się jak armatnia kula, nic mnie nie zatrzyma.
Mogę się upajać samym lotem, czuć świst powietrza, mogę rykoszetować bez końca.
Psilo pozwala żyć pełną piersią, mówi mi wyraźnie że jestem tu po to aby kochać, bawić się i maksymalnie wykożystać każdą chwilę, bo wszystko śmiga obok mnie i powinienem się tym cieszyć puki mogę.
Chcę aby mój pocisk zostawił głęboką bruzdę w tym świecie i żeby dotarł do celu z wielkim BUM
Nie chcę być jak ziarno śrutu które wystrzelone z wiatrówki utknęło w piasku.
Chcę być pociskiem wielkiego kalibru, lecieć z wizgiem zrywając dachówki z domów i pozostawic po sobie głęboki lej. Szukam celu :)

Jedzcie grzyby

.

Są zdrowe

.

Komentarze

grzybek (niezweryfikowany)

men ja na lato sobie zostawilem 30 ale to moze byc za malo..........kocham grzybki a one kochaja mnie!

Armageddon (niezweryfikowany)

" nie wolno tego jeść samotnie, to bezcelowe
to jest zabawka na impreeeezy :) "

No cóż ja za to uważam zupełnie odwrotnie. I gros osób, które znam też. Spróbuj zjeść grzyba gdzieś na łonie natury. I let it flow..

"Muzyka - po to jest grzyb, aby słuchać, aby tańczyć, aby czerpać siły z zabawy. "

i nie tylko po to.

Spróbuj zrobić wywar, nie będziesz miał wtedy kłopotów żołądkiem

nOOncyOOsh (niezweryfikowany)

" nie wolno tego jeść samotnie, to bezcelowe
to jest zabawka na impreeeezy :) "

No cóż ja za to uważam zupełnie odwrotnie. I gros osób, które znam też. Spróbuj zjeść grzyba gdzieś na łonie natury. I let it flow..

"Muzyka - po to jest grzyb, aby słuchać, aby tańczyć, aby czerpać siły z zabawy. "

i nie tylko po to.

Spróbuj zrobić wywar, nie będziesz miał wtedy kłopotów żołądkiem

C!chy (niezweryfikowany)

" nie wolno tego jeść samotnie, to bezcelowe
to jest zabawka na impreeeezy :) "

No cóż ja za to uważam zupełnie odwrotnie. I gros osób, które znam też. Spróbuj zjeść grzyba gdzieś na łonie natury. I let it flow..

"Muzyka - po to jest grzyb, aby słuchać, aby tańczyć, aby czerpać siły z zabawy. "

i nie tylko po to.

Spróbuj zrobić wywar, nie będziesz miał wtedy kłopotów żołądkiem

Armageddon (niezweryfikowany)

" nie wolno tego jeść samotnie, to bezcelowe
to jest zabawka na impreeeezy :) "

No cóż ja za to uważam zupełnie odwrotnie. I gros osób, które znam też. Spróbuj zjeść grzyba gdzieś na łonie natury. I let it flow..

"Muzyka - po to jest grzyb, aby słuchać, aby tańczyć, aby czerpać siły z zabawy. "

i nie tylko po to.

Spróbuj zrobić wywar, nie będziesz miał wtedy kłopotów żołądkiem

Armageddon (niezweryfikowany)

" nie wolno tego jeść samotnie, to bezcelowe
to jest zabawka na impreeeezy :) "

No cóż ja za to uważam zupełnie odwrotnie. I gros osób, które znam też. Spróbuj zjeść grzyba gdzieś na łonie natury. I let it flow..

"Muzyka - po to jest grzyb, aby słuchać, aby tańczyć, aby czerpać siły z zabawy. "

i nie tylko po to.

Spróbuj zrobić wywar, nie będziesz miał wtedy kłopotów żołądkiem

ReA (niezweryfikowany)

<<oczy w lustrze nie kłamią, mówią wyraźnie "jesteś naćpany ">>

To zdanie napisane przez Ciebie wybitnie mi się podoba. :-))) Jest w nim po prostu cos takiego szczególnego... . :-D

herka17 (niezweryfikowany)

<<oczy w lustrze nie kłamią, mówią wyraźnie "jesteś naćpany ">>

To zdanie napisane przez Ciebie wybitnie mi się podoba. :-))) Jest w nim po prostu cos takiego szczególnego... . :-D

@Blacha (niezweryfikowany)

mam male pytanko dotyczace grzybkow, a mianowicie przez jak dlugi okres czasu po sporzyciu widoczne sa tego efekty psychiczne i fizyczne (zrenice itp)?

buddaman (niezweryfikowany)

wrzuc cwaniaku 100 sztuk i idz na impreze...
grzyby to nie jest drag na imprezy (przynajmniej nie w ilosciach 70+).
najlepsza jest laka+ladna pogoda+dobrzy znajomi.

brq (niezweryfikowany)

mam male pytanko dotyczace grzybkow, a mianowicie przez jak dlugi okres czasu po sporzyciu widoczne sa tego efekty psychiczne i fizyczne (zrenice itp)?

gargul (niezweryfikowany)

Po grzybach można się nabawić ataków lęków (to nie jest straszenie). Trzeba mieć szacunek i respekt w stosunku do nich, trzeba być wewnętrznie przygotowanym (dojrzałość psychiczna i emocjonalna)

nieobeznany. (niezweryfikowany)

Po grzybach można się nabawić ataków lęków (to nie jest straszenie). Trzeba mieć szacunek i respekt w stosunku do nich, trzeba być wewnętrznie przygotowanym (dojrzałość psychiczna i emocjonalna)

Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Salvia divinorum – suszone liście – Pierwszy raz


Doświadczenie ogółem – mj,LSD, amfa, psylo, etanol(zaawansowany)


Sprzęt : własnej roboty faja wodna bez rurki – pionowa , palnik na propan-butan z butlą (do lutowania rur)

  • Marihuana

Nazwa substancji: Grzybki halucynogenne

Dawka: 75 świerzych

Doświadczenie: Mnóstwo jarania, amfetaminy, piguł, trochę kwasów

i niewiele opiatów. Różne mieszanki. Grzybki poraz chyba 7, ale

pierwszy raz w dwace powyżej 60.



  • 4-HO-MET
  • Retrospekcja

Noc, wystylizowany do podróży pokój, odpowiedni strój, podniecenie i duży niepokój związany z dawką.

No i w końcu do tego doszło, lata czytania neurogroove oraz serwisów pokrewnych wreszcie doprowadziły mnie do mojego własnego trip raportu.

 

Miał to być mój 4 raz z tryptaminami, a drugi raz z 4-ho-met i stwierdziłem, że dalsze bawienie się w próbowanie dawek traci już sens, jeśli rzeczywiście chcę zacząć DOŚWIADCZAĆ, a nie ślizgać się po powierzchni doświadczenia. Można powiedzieć, że byłem gotów na wszystko, od totalnej euforii, do najgłębszego badtripa (którego oczywiście prorok mi nie poskąpił, hehe).

 

  • 2C-D
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Ogromne, 120m2 mieszkanie gdzieś w Poznaniu. Sobotni wieczór. Poprzedniego dnia sajtransowa impreza w klubie, dzisiaj wesoła gromada z różnych stron Polski robi poprawkę w warunkach domowych. Samopoczucie znakomite, cieszę się z możliwości przebywania w tak doborowym towarzystwie.

I. Wprowadzenie

Gdy tylko przekroczyliśmy próg mieszkania, od razu wiedziałem, że to będzie noc pełna przygód. Podekscytowany przemierzałem rozległe przestrzenie pokoi, wciąż znajdując drzwi do kolejnych pomieszczeń. W większości z nich rozstawione były głośniki, z których sączyły się już transy albo chillouty.

randomness