REKLAMA




Jazda na narkozie

by Kwasiarz

Anonim

Kategorie

Odsłony

9165

Witam!
Chciałem opisać jeszcze jedną jazdę na narkozie.
Musiałem przejść zaplanowany zabieg (wyciągnięcie blach i śrubek z nogi po złamaniu). Zostałem przewieziony golutki na salę, tam od razu dostałem jakiś zastrzyk, po którym się odstresowałem zupełnie, nabrałem energii, zacząłem rozmawiać z pielęgniarkami. Wypytywałem się o wszystkie urządzenia, wiecie że jest coś takiego co po założeniu na palec (jak spinacz) mierzy natlenienie krwi i parę innych rzeczy? Zajebiste tam mają zabawki, takie kolorowe monitory, rurki i w ogóle inne cuda (muszę zaznaczyć ze trafiłem do zajebiście dobrego szpitala).
Próbowałem nawet porozmawiać z gościem którego właśnie przywieźli po operacji, ale nie był za bardzo wygadany, pewnie też miał banie :) W doskonałym humorze włozyli mnie na stół, miałem taką gadanę, że przekonałem panią anastezjolog (dlaczego większość anastezjologów to kobiety? Może dlatego że są miłe, albo może mi się tak wydaje, bo ufałem im jak podawały mi środki, albo na bani lepiej mi się z nimi rozmawiało) jakie znieczulenie dla mnie będzie lepsze... Wysłuchali moich opinii i zgodzili się!!! Ale miałem radochę, że robią coś co ja zaproponowałem! W końcu uśpili mnie, a nie znieczulili miejscowo, czego okropnie nie cierpi mój organizm... Później było super, świetne sny... obudziłem się sali... znowu chciało mi się rozmawiać, choć byłem taki zakręcony, chciałem oglądać zdjęcia roentgenowskie... wszyscy byli dla mnie mili i weselili się ze mną... Niestety taki stan nie trwał długo, po odwiezieniu mnie na salę, zasnąłem na chwile, potem się obudziłem... W ogóle to niewiele pamiętam... Leżałem koło jakiegoś dziadka... któremu musiałem się nieźle nazwierzać, bo na drugi dzień dziadek mnie zaskakiwał takimi gadkami przy mojej mamusi, że wydawało mi się że wie więcej ode mnie o mnie samym!!! Zresztą z początku darłem się na matkę ze mu coś naopowiadała, ale po tym jak przyjechała moja dziewczyna i opowiedziała mi jak do niej dzwoniłem i rozmawiałem z nią dopóki mi się telefon nie rozładował, to dałem jej spokój!!!! Podobno bełkotałem często niezrozumiale, śmiałem się i opowiadałem różne rzeczy...
Na szczęście, nikogo znajomego nie było u mnie po operacji, gdyż wiedziałem z grubsza jak się zachowuję po narkozach i że będę nierozgarnięty i nikt się ze mną niedogada, więc powiedziłem że nie mają po co mnie odwiedzać... okazało się że jadaczka mi się nie zamykała i przeszedłem niezłą jazdę... Jednak co specjalistyczny szpital to szpital!!! Oni zagwarantują dobrą zabawę pacjentom!!

Komentarze

MiMBaL (niezweryfikowany)

Hehe, ja też miałem wyciaganie śrubeczek z kuśkity, dostałem coś ( dożylnie ) o nazwie Pantotal, czy cos podobnego, dostałem zastrzyk i doświadczyłem czegos takiego jak eksterioryzacja ( dosłownie ), przeniosłem się na inne planety; otrzymałem silniejsza dawke niz inne egzemplarze, okazało się, że jestem odporny na narkozy, znieczulenia itp.

herka17 (niezweryfikowany)

Byłam w szpitalu, bo nastawiali mi złamana ręke i musieli mnie poddać narkozie. Heh, najpierw igiełka w żyłkę, potem jeszcze coś widziałam, rozmawiałam z lekarzami, potem cos tylko słyszałam... i zasnęłam. Kiedy się obudziłam (obudził mnie głos mówiącego do mnie lekarza) to czułam się cudownie!!! Byłam w innym świecie, zupełna nierealność. Nie wiedziałam gdzie jestem czułam się przepełniona czymś takim, hmm...trudno to opisać. przez cały czas mówiłam (zanim zasnęłam) coś w stylu: O rany jak mi sie to podoba! To jest piękne! Chcę przeżyć to jeszcze raz! (pamiętam, że to mówiłam, poza tym słyszała to moja mama i lekarz:) Mama była potem nieco przerazona tym co mówiłam. heh, najlepsze jest to, że na drugi dzień(operacja wieczorem była) jush całkiem .świadomie mówiłam mamie jak fantastycznie sie czułam po narkozie1 Nie mogła mnie zrozumieć... .

Fazę po narkozie moge porównac do jeździe na DXM, który obecnie (wczoraj) zażyłam po raz drugi. Tylko faza jestbmocniejsza na DXM. jeśli nie spróbowaliście to zachęcam. DXM - w leku Tussal Antitussicum. w aptekach bez recepty!!! :-)))

Miłego fazowania życzy
herka 17 - Aneta

-pj- (niezweryfikowany)

j.w.

Anonim (niezweryfikowany)
ty poprosiles lezac na stole w zabiegowym i ci dali tak????BUHAHAHAHAHAHAH nie pierdol moj stary PO PIERWSZE W POGOTOWIU PRACUJE! PO DRUGIE tez mi skladali reke i zeby cie poddac narkozie to MUSISZ BYC ZWARZONY I ZMIERZONY zeby anestezjolog mogl dobrac ci mieszanke CHLORKU ETYLU czyli narkozy z tlenem A PO TO ZEBYS SIE CYMBALE OBUDZIL bo narkoza jest NIEBEZPIECZNA POLEGA NA NIEDOTLENIENIU MOZGU!!! i dla tego PRZY WAZENIU I MIEZENIU BURAKU PODPISUJESZ ZGODE NA PODDANIE SIE NARKOZIE NA WYPADEK JAKBYS SIE NIE OBUDZIL!!! hahahaha zabawny czlowiek MOWI I MA!!! prosze prosze nie wiedzialem ze w polsce sie tak dzieje....
Anonim (niezweryfikowany)
anestezjolog ci sie moze na ryj zjebal na twoja prosbe i cie tak otumanilo ze musiales o tym napisac!
Zajawki z NeuroGroove
  • Artemisia absinthium (absynt, piołun)

ABSYNT - Czar zielonego trunku

JAKOB HEIN, Die Welt



  • Grzyby halucynogenne


(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)


Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.

  • Dekstrometorfan


Nazwa substancji : Dextrometorfani hydro-bromidum :P (Acodin-tabsy)


Doswiadczenie : Maria , Haszyk , DXM , Feta , Salvia Divinorum , Aviomarin , oraz wszelkie alkohole . . . Czyli w miare



doswiadczony :)


Dawka : 450mg DXM, doustnie


"set & setting" : Drugi raz 450mg, lekka obawa po pierwszej dosyc mocnej jezdzie. Pusty zaladek. Dom i reszta miasta . . .


Efekty : Dżizys... MASAKRA

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Patrz właściwy opis.

Opis pierwszego doświadczenia po grzybach halucynogennych (łysiczkach lancetowatych) w ilości 35 suszonych + taka sama dawka po dwóch godzinach. Całe doświadczenie trwało około cztery godziny. Pomijając szałwię wieszczą, było to moje pierwsze doświadczenie z psychodelikami. Opis dość rozwlekły i szczegółowy: pierwotnie pisany jako list do znajomego. Myślę jednak, że nie nudny. Zapraszam.