grzyboof częsc pierwsza :D

by qereez_pl

Anonim

Kategorie

Odsłony

3435

czesc, trip-report moze będzie dlugi ale stanu po grzybach krotko opisac sie nie da i kto jadł to wie o co chodzi =P, więc:

1 Nazwa substancji:
-grzybki psylocybki :P
nie wiem dokladnie jaki gatunek ale takie co to w srodkowej polsce rosną :D brązowe, nozka bardzo cienka (5-8cm) kapelusz ok (2-3cm)

2. Poziom Doswiadczenia
-ziele - duuuuzo :P
psychodeliki - wtedy to byl pierwszy raz ;)
nic pozatym... :)

3.Dawka, metoda spozycia:
-30 grzyboof bardzo okazale wyglądających (wtedy myslalem ze to takie grzybki male to mnie nie poklepią :P.... - myliłem sie :> )
doustnie przegryzałem jabłkiem bo były ususzone i smakowaly suszonymi grzybami i jakby polot siana :D

4. set&setting:
stan umyslu - bardzo zadowolony z pierwszego spozycia grzyboof, spokojny, bez stesowo :)
intencje - myslalem o halucynacjach.... ale teraz wiem ze nie wiedzialem co rozumiem przez slowo halucynacje :D (no i spodziewalem sie tylko wizualnych :> )
miejsce - własny dom, własny pokoj, (starzy w domq :D )

5.efekty.... tu moze troche długo byc.. postaram sie strescic co najwazniejsze..

start godzina 22. zjadlem 15 grzybow i czekam 20 minut(lol).. nie klepie to sobie mysle zjem jeszcze(dobrze zrobilem).. do godziny 22.30 zjadlem jeszcze 15 (w zapasie mialem jeszcze 30 ale postanowilem je schowac zeby mnie nie kusiło:>) czekam czekam... nic... niecierpliwie sie,.. czuje ze cos jest nie tak ale nie wiem co... (to znaczy ze juz sie wkreca powooooli, nieubłaganie :>) no i leze sobie i patrze a tu nagle niz gruszki ni z pietruszki sufit jakos metr odemnie!(23.40)... mrugnąlem oczętami i juz luz,... potam patrze a tu drzwi pod kątem ok. 20 stopni w scianie przechylone... potem jeszcze mi obrazek umykał przed wzrokiem :)... no i tak znowu nic ... i nagle ... weeeeeeeszllooooooo... 1. widze w ciemnosci(!) mam oczy takie spuchniete ze wystają z twarzy... ale w koncu zdałem sobie sprawe ze jak nie pojde to sie zleje no i poszedlem, a w kibelku jak w pałacu... był wiekszy niz moge sobie to teraz wyobrazic :P . potem zaczeły sie zjazdy, haluny i wszystko skonczylo sie okolo 5 godziny nad ranem, do 9 nie moglem spac, potem zasnalem na godzine i bylem jak nowo narodzony :D, troche mnie brzuch bolał ale to dlatego chyba ze jak przegryzałem te grzyby jabłkiem to na fazie postanowilem napic sie wody (bo czułem jak fajnie mi spływa az do zolądka o dziwo po jakis 5 minutach czułem jakby ta woda sie rozchodzila tez po zyłach ale przyjemne to bylo bardzo(!) )no i pewnie dlatego mnie nieco wierciło w brzusiu...

to wszytko o tym tripie.. troche tego jest ale strescilem sie jak moglem.. :)
to moj pierwszy trip report wiec prosze o ocene :D
drugi trip report z grzybkoof napisze niedlugo a sam juz sie nie moge doczekac sezonuuu :D

podsumowując grzyby to baaardzo przyjemna i ciekawa rzecz, dająca wiele wspanialych i barwnych przezyc ktorych kazdemu rzycze :D ale trzeba sie z nimi delikatnie obchodzic bo one tylko wyglądają niepozornie :> ....

c u
qereez_pl d=]

Komentarze

przecinek (niezweryfikowany)

No wlasnie nawet troche zabardzo streszony trip-raport jak dla mnie :> szczegolnie w sekcji wizualnej .

Pozdrawiam

Phunk-E (niezweryfikowany)

No wlasnie nawet troche zabardzo streszony trip-raport jak dla mnie :> szczegolnie w sekcji wizualnej .

Pozdrawiam

yo (niezweryfikowany)

grzybki tak wczesnie ? :) nieslyszalem ze rosną tak wczesnie ale nie jestem tego pewien :) ciekawie by bylo gdyby tak bylo ;)

Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Las...koniec lata, zwykły dzień, wycieczka rowerowa... Bardzo długo przygotowywałam się na to wydarzenie... Oczekiwań nie miałam żadnych, po prostu chciałam zobaczyć co "Ona" ma mi do pokazania .

Koniec lata, godzina 13, wraz z kolega postanowiliśmy udać się na przejażdżkę do oddalonego o 30 km lasu. Po namyśle stwierdziliśmy, ze oprócz rowerów weźmiemy ze sobą jeszcze nasza przyjaciółkę Salvię, która od kilku miesięcy leżała w szafie i nikt nigdy jej jeszcze nigdzie nie zabrał.

Na miejscu byliśmy około 15 i tam tez postanowiłam po raz pierwszy skosztować tej ambrozji.

  • Powój hawajski
  • Powoje

Wiek: 18 lat.

Set & Settings: mój pokój, wał przeciwpowodziowy, park, ulica, sklep.

Dawkowanie: 10g nasion Ipomoea Violacea na osobę. Dochodzą dwie lufy MJ.

Doświadczenie: Marihuana, "Mieszanki ziołowe", DXM, DMH, Ubulawu, Benzydamina, Mefedron, Piperazyna, Morfina, 2C-E, LSA

Oto mój pierwszy psychodeliczny trip, który to trip był swego rodzaju przełomem w obliczu mojego wcześniejszego doświadczenia z substancjami psychoaktywnymi.

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Piękna pogoda, jeszcze piękniejsze miejsce i niesamowicie pozytywny humor.

Ostatnio z kuzynem zaopatrzyliśmy się w 7 saszetek leku na przeczyszczenie pochwy. Pojechaliśmy wraz z dziadkami do naszej ukochanej wioski, w której przewijało się dużo środków psychoaktywnych. To było pierwsze spotkanie z benzydaminą od 8 miesięcy, kuzyn jeszcze tego nie próbował. Po spokojnym dniu wieczorem przeszliśmy do ekstrakcji, kiedy wysuszyliśmy benze zapakowaliśmy ją do gumowych kapsułek gdyż nie lubimy połykać bombek. Wyszliśmy do kumpli pracujących nad jeziorem, wypiliśmy u nich po 2 piwa i zapaliliśmy parę fajek.

randomness