Leki psychoaktywne

Drogie dzieci hyperreal.info, moje kochanice i kochanki. Piszę całkowicie na trzeźwo (niestety), chyba jestem w stanie łagodnej manii. Jak wiecie mam chorobę afektywną dwubiegunową (Mania-Depresja), schizofremię paranoidalną z

agquarx

Kategorie

Odsłony

12634
Drogie dzieci hyperreal.info, moje kochanice i kochanki. Piszę całkowicie na trzeźwo (niestety), chyba jestem w stanie łagodnej manii. Jak wiecie mam chorobę afektywną dwubiegunową (Mania-Depresja), schizofremię paranoidalną z komplikacjami wywołanymi uzależnieniem od leków. Ale dość o mnie. Znajoma, która tłumoczy z norweskiego na polski dla repozytorium hyperreal.info stwierdziła, że hyperreal odwiedzają chyba same dzieciaki, jeszcze z mlekiem pod nosem, sądząc z zawartości i języka komentarzy i faktu, że mało kto się podpisuje ksywką. Ekipa zachęca do *jakiegokolwiek* podpisu, ciężko odnosić się do komentarzy wprowadzonych przez Mr. Anonima, nie ma żadnego niebezpieczeństwa ze strony Policji - nigdy nie udostępnimy żadnych materiałów organom ścigania, a główny serwer znajduje się w bunkrze w Czechach, poza granicami jurysdykcji polskiego policji. Postanowiłam napisać coś o języku propagandowym. Ponieważ rząd stosuje propagandę, by "odstraszać" młodych od brania narkotyków, my musimy prowadzić czarną propagandę, a propaganda to przede wszystkim język (nie stać nas na plakaty na billboardach na jakie stać pierdolonych politruków). Uprasza się Czytelników forum i głównej strony hyperreal.info o nieużywanie wyrazów typu ćpun czy ćpać. Zamiast tego używajmy "użytkowik substancji psychoaktywnych", "substancja zmieniająca świadomość", "lek rozszerzający świadomość", "jakiś (konkretny!) empatogen" "jakiś entheogen", "jakiś stymulant", "jakiś depresant". Bądźmy *precyzyjni* i promujmy pozytywne spojrzenie na środki zmieniające lub rozszerzające świadomość. Przemilczajmy negatywne skutki brania dragów, podkreślajmy ich lecznicze właściwości. Nie martcie się, sumienie nie będzie Was dręczyć, wymienianiem wad zajmie się druga strona (rząd). Zauważyliście, że rozmawianie o lekach zmieniających świadomość jest tak samo trudne w Polsce jak rozmawianie o seksie? Po prostu brakuje słow! A więc wynajdźmy te słowa! Możemy to zrobić! Dzisiaj dowiedziałam się czegoś niesamowitego, otóż mój ukochany ojciec nie wie nawet co to jest "soma" czy "grzybki psylocybki" (stały pokarm adminek i adminów hyperreal.info). Nie mam pojęcia jak udało mu się dożyć wieku lat 65 i nadal nie posiąść żadnej w ogóle wiedzy na temat środków pobudzających centralny układ nerwowy. W jego edukacji jest straszna czarna dziura. W młodości nawet nie palił wcale trawki ani nie wdychał kleju, pił tylko alpagi za pięć złotych (co mu zostało na starość, ale teraz jest abstynentem, z wyboru, gdyby zaczął jak sam mi powiedział, skończył by dopiero po dwóch tygodniach pijaństwa :-)). Ja natomiast pochodząc z rodziny żarliwych komunistów nie miałam w sobie ani krzty duchowości (nadal trzeźwo patrzę na świat) i nie brakowało mi tego. Mój zachwyt nad Astarte, Kroczącej Po Gwiazdach, pojawił się po serii wizji, które miałam w szpitalu psychiatrycznym, gdzie wylądowałam z powodu gwałtownej psychozy wywołanej nadmiernym użyciem leków psychoaktywnych i przeczytaniem o jeden za dużo tekstów okultystycznych. Szkoda, że nie mogę Wam pokazać filmu z tego co widziałam jak tam byłam, relanium i glukoza kapiące w moje żyły przez kroplówkę. Nigdy tych wizji nie zapomnę. To było doświadczenie zmieniające moje życie. Warto było nawet odsiedzieć rok w psychiatryku. O, przy okazji - nie piszcie nigdy "narkotyk", piszcie "lek" - to tłumaczenie angielskiego "drug" jest tak samo uprawnione jak to pierwsze, używane przez nasze opłacone przez agencje rządowe media, a nie jest obciążone negatywnymi konotacjami jak poprzednie. Jak widać "przęśla" (Ephedra) jednak ma właściwości wizyjne - dawne ludy używały jej jako domieszki do halucynogennych napojów. Nie wiem tylko czemu autor artykułu przedrukowanego w Gazecie.pl określa stan po efedrynie jak stan po kilku piwach. Może dlatego, że ma ekstremalnie małe doświadczenie z psychodelikami i nic innego nie przyszło mu do głowy, gdy pisał artykuł. Po moim ostatnim przeżyciu z przęślą (jak to miło, że jest taka swojska polska nazwa, zapraszam do datków na tłumoczenia!), ustawiłam tapetę na pulpicie mojej Mac na Brittany Murphy. Będzie nowym sigilem. Otrzymałam pochwałę od wielu wiedźm za moje przedstawienie rytuałów Astarte zawartych w poście na moim blogu pod tytułem "Zapach Tamaryszku". Nic dziwnego, że wielu z hyperrealnych mężczyzn poczuło erekcję czytając ten artykuł, to było dzieło magiczne i stworzone w natchnieniu w aspekcie gwieździstej nocy, uwodzicielki. Podsumowując: nie "ćpun", a "użytkownik substancji psychoaktywnych" lub "użytkownik". Nie "ćpać" tylko "zażywać substancję psychoaktywną" lub "wprowadzić do organizmu lek psychoaktywny". Wiem, że to więcej pisania (LOL), ale jak inaczej mamy zmienić świadomość społeczeństwa, które alergicznie reaguje na nawet wspomnienie słowa "narkotyk" i od razu im się ono kojarzy z włóczęgą na dworcu i nieszczęsnym Monarem. Dbajmy o język jakim się posługujemy, to nasze narzędzie ***wojny informacyjnej*** z środowiskami sponsorowanymi przez rząd. Może uda się nam dotrzeć do polskich lekarzy i zaprotestują oni razem z nami przy okazji najbliższej parady na cel uwolnienia miękkich narkotyków. Oczywiście celem ostatecznym jest całkowite uwolnienie wszystkich narkotyków, ponieważ jednostka jedynie jest odpowiedzialna za jej własne ciało i jest przygotowana cierpieć wynikające z tego konsekwencje. Karta tarota na dziś to "The Temperance" (Umiarkowanie), w pozycji normalnej.

Komentarze

nie-Anonim (niezweryfikowany)
tak tym razem masz racje, sam sie kiedys nad tym juz zastanawialem i doszedlem do podobnych wnioskow "narkotyk" brzmi w spoleczenstwie odrazajaca i sie bardzo zle kojarzy. tylko te nazwy troche nazbyt wyszukane zeby 'uzytkownicy' z nich kozystali. popieram!
Najbardziej ano... (niezweryfikowany)
Synu, porównaj sobie liczbę sylab w "ćpanie" albo "narkotyk" a w "substancja wpływająca bezpośrednio na układ nerwowy u istot gatunku homo sapiens" i zrozumiesz dlaczego ta pierwsza jest bardziej popularna. Uwielbiam takich zwolennikow teorii spiskowych -.-
Annaroth (niezweryfikowany)
nie ma opcji, ćpać, ćpun, ćpańsko brzmi zbyt cooltowo i oldschoolowo, to najfajniejsze słowa jakie kiedykolwiek znałem.
bez przesady, o... (niezweryfikowany)
no no kurwa, dawno takich bredni nie czytałem. pozdrawiam!
MHB (niezweryfikowany)
Nie zamierzam nazywać jebanej metaamfetaminy czy heroiny substancją psychoaktywną bo to jebany narkotyk, nikt i nic tego nie zmieni elo.
c3po (niezweryfikowany)
Niektorzy to są przećpani w pizdu - przecież pisze, że lek to jedno i to samo co narkotyk. Pisze jak w piśmie świętego kajfasza! A że w stanach sie mowi na leki dragi, to w Polsce winno mowic sie smoki albo jaszczury.
c3po (niezweryfikowany)
Niektórzy to są przepsychoaktywowani jak stodoła dziadka Józka co nie podnosi dupy z wózka. Pisze jak w piśmie ś.p kajfasza - lek to to samo co narkotyk. Pamietasz jak sie uzależniłeś od oddychania? nie pamiętasz!? to masz ku-wa szczęscie bo ja pamiętam.
Mandark (niezweryfikowany)
Co do "narkotyku" to się zgadzam, ale ćpun? Przecież to fajne słowo. Brzmi tak swojsko. No i jestem absolutnym przeciwnikim stosowania tej samej broni, którą stosują przeciwnicy narko... substancji psychoaktywnych. Nie można przedstawiać tylko jednej strony ich działania, trzeba mówić PRAWDĘ. Która dla każdej z tych substancji wygląda inaczej, tak nawiasem mówiąc. Prawda nas wyzwoli! A podpisywanie się nickiem wymaga wpisania go w pole "Twoje nazwisko". To niemały wysiłek...
FEX (niezweryfikowany)
Myślę iż jest to nie wykonalne - Ewolucja słownictwa prowadzi do korzystania z słów krótszych które wypierają ich dłuższe odpowiedniki. Natury nie powstrzymasz :)
nab (niezweryfikowany)
..zwyk,łae pierdolenie z Twojej strony!!,,cpun,, to ,,cpa,, i tyle..i niech sobie gadaja politycy co chca bo i tak są zjebami..a Wy się przejmujecie..bzdura
vold (niezweryfikowany)
trochę hipokryzją zajechało.. "Może uda się nam dotrzeć do polskich lekarzy i zaprotestują oni razem z nami przy okazji najbliższej parady na cel uwolnienia miękkich narkotyków. " a wcześniej mówisz żeby pisać "substancja psychoaktywna" to jak to z tobą jest...? :d ale generalnie jestem na tak...ćpun można mówić w towarzystwie ludzi zażywających substancje psychoaktywne, jednak w chwili wymiany poglądów z osobą"czystą" warto nazywać to substancją psychoaktywną ;]
ZajOnDz (niezweryfikowany)
No właśnie. Wśród "swoich" nie widzę przeszkód w mówieniu "ćpun". Nie raz jak mi kumpel jęczy, że za jarałby to mówie do niego "a Ty ćpunie", lecz w "tłumie" lepiej mówić "substancja aktywna" (jak rozmawiam z ludzmi to nie zawsze mówię, że jest "psycho" aktywna ;) bo i tak wiadomo, a nie brzmi odstraszająco). Jak rozmawiałem z rodzicami o dropach i jaraniu to mówiłem im po prostu "związek chemiczny". ( na ciachany przyszedłem do domu na chwile, a siedziałem godzine i nawijałem o moim stanie i o tym co wziąłem i jak to działa xD ale przynajmniej mówiłem prawdę :P dobre i złe strony hehe). Pozdrawiam.
pincicotti (niezweryfikowany)
pomijając denerwujące i monotonne sępienie kasy na _używanie środków psychoaktywnych_ potocznie zwane ćpaniem, oraz standardowe chwalenie się Mac'iem, jakby było czym i kogos to miało obchodzić, to nawet można się doszukać odrobiny sensu. Ale rzuciło mi się jedno - "nie wie nawet co to jest 'soma'", z moich skromnych informacji wynika, że do dziś trwają spory i nie do końca wiadomo czym była owa, owiana tajemnicą soma. A tu prosze Ty wiesz ! więc niecierpliwie czekam na odpowiedź, by uzupełnić swoje braki wiedzy.
DMT (niezweryfikowany)
racja nie rozumiem agquarx, chwali się, że jest chora psychicznie i że siedziała w psychiatryku? To ją czyni bardziej "fajną"? (nie mówiąc już o Macbooku...) A zamiast "leki psychoaktywne" wolę "substancje psychoaktywne".
master (niezweryfikowany)
jestem za tworca tego arta!!! jezeli bedzie dalej uzywane slowo narkotyk cpun itd to bedzie jeden z powodow ktora stawia nas na przegranej pozycji do depenalizacji...osoby starsze(nie mowie o babciach) beda patrzec na to inaczej jezeli bedziemy uzywac wyrazen takich jak "dzisiaj palilem marihuane" a nie ze dzisiaj sie nacpalem...trzeba nazywac rzeczy po imieniu. cpun zawsze byl postrzegany jako osoba zla pfe etc ja nie mowie ze jestem cpunem tylko fanem i palaczem maryski
sickie (niezweryfikowany)
a może tak artefakty szczęścia? świetnie brzmi i jest takie skojarzeniowe i nie ma negatywnego wydźwięku :) pozdro szamani!
wyepka (niezweryfikowany)
MAM PLAN NIECH KAŻDY ADMIN ZA wyłapane SłOWO ĆPUN NARKOTYK ETC. DAJE BANA UżYTKOWNIKOWI KTóRE JE PISAł NIE PRZEPRASZAM ZA CAPSLOCK YO
uzytkownik ćpanka (niezweryfikowany)
bez "ćpuna" "ćpanie" nie ma sensu a "użytkownik" to jakoś tak nie za bardzo. sry no bonus
Anon322 (niezweryfikowany)
Ja mam tylko jeden komentarz do chwalenia sie przez Adama Gasiorowskiego aka AGquarx swoim mac-crapem http://imagechan.com/img/5609/Mac%20OS/
budda (niezweryfikowany)
agquarx moze Ty jestes dzieckiem hyperreal.info, ja napewno nie. Sadze ze ten serwis nie jest najlepszy do umoralniania ludzi, poza tym Twoje slowa popierane komplikacjami z psychika oraz wizytami w zakladach nie sa wcale przekonujace a conajwyzej smieszne badz przykre, w zaleznosci od odbiorcy.. W ogole nie wiem dlaczego pozwalacie na to zeby takie rzeczy byly wypisywane na stronie glownej serwisu. Tacy ludzie, a juz napewno Ci, nie w pelni sprawni umyslowo jak np. autor tematu agquarx w ogole nie powini miec dostepu do fukncji pisania czegokolwiek na lamach serwisu hyperreal.info, poza forum conajwyzej...
Anonim (niezweryfikowany)
ćpaliśmy ćpamy i będziemy ćpać narkotyki czyli kazde substancje psychoaktywne Elo narkomani !
sorgen (niezweryfikowany)
"Przemilczajmy negatywne skutki brania dragów" -a Ty przytomna jesteś? Hyperreal ma uświadamiać a nie wprowadzać błąd swoich czytelników. Chciała byś przeczytać same pozytywne opinie o bieluniu przed jego aplikacją? "podkreślajmy ich lecznicze właściwości" -a jakie to są te lecznicze właściwości bo ich nie znam? Normalnie ręce opadają.
qabriel (niezweryfikowany)
Zapewne sie myle ale od kiedy Efedryna jest psychodelikiem? Do tej pory bylem pewny ze jest stymulantem i od kiedy to ma sie po niej halucynacje?:|
Anonim (niezweryfikowany)
zajebiscie ze wszystkim przypomnialy sie ksywy hahahahahaha na sracz zawsze lepiej mowic toaleta a na pedofila milosnik dzieci a tak w ogole to agquarx jestes faworytem moim na hyperreal pisz jak najczesciej najlepiej codziennie zacznij wklejac tez jakies zdjecia i odbiegaj coraz bardziej od zalozonego tematu serwisu bo w koncu o to chodzi i przede wszystkim mozesz bo to sie nazywa wolnosc kurwaaaa! pozdrawiam
buszujący w zbożu (niezweryfikowany)
Kedyś w jakieś książce na temat roślin olejistych wyczytałem że już 5-10 centymetrowe siewki maku wykazują wyrażne ślady morfiny co sądzicie o skiełkowaniu np na gazie z dwuch paczek nasion i zrobienie z tego swojistego poppy seed tea ?
sharik (niezweryfikowany)
teraz mi się nie chce :D
Kruger (niezweryfikowany)
Nie łatwiej na dragi mówić "używki"? W końcu alkohol to też niby używka, co nie zmienia faktu ze jest narkotykiem
lol (niezweryfikowany)
pierdolenie o szopenie, ja z tego belkotu malo co rozumiem a autor/ka niech odstawi lepiej te "substancje psychoaktywne"
melepeta (niezweryfikowany)
wyrażenie 'elo' śmierdzi techniawą ze starej wsi, chłopcy i dziewczynki gangsterzy ;)
sharik (niezweryfikowany)
a tak nawiasem to czemu ma służyć ta nagonka na agquarksa, jest w końcu róbta co chceta poza tym przynajmniej jest co komentować ;]
Squart (niezweryfikowany)
A nie zastanawiałaś/eś ?? się czy właśnie dzięki braku takich spotkań Twój ojciec wogóle dożył tych 65 lat?? Nie boli Cię żołądek po tych lekach.... mi aco, alko i inne okropieństwa (nie żebym tylko aco znał, ale np. za benzosami nie porzepadam) w połączeniu ze stresem bardzo go zniszczyły i ogólnie cała ta przygoda, któą po części uznaję za zakończoną (chyba na szczęście) bardzo mi zdrowie potargała.... Polecam sprubować ćpać trzeźwość, troche ciężkie, okrótne ale w gruncie rzeczy tez ciekawe...
Black Lotus (niezweryfikowany)
A ja Cię popieram, z małym zastrzeżeniem. Sugerujesz przemilczanie negatywnych skutków używania substancji psychoaktywnych, bo uważasz, że tym zajmą się nasi adwersarze - ale nie sądzisz, że oni użyją tej broni w sposób niegodny? Chodzi mi o to, że będą naginać fakty, wyolbrzymiać, manipulować etc., by uzyskać efekt przez siebie pożądany. Jestem jednak zwolennikiem, abyśmy to my byli jedynym RZETELNYM źródłem informacji, zarówno o pozytywnych jak i negatywnych konsekwencjach zażywania środków psychoaktywnych. I jak najbardziej powinniśmy spróbować przeciw językowi propagandy wystąpić językiem fachowym i nie kojarzącym się tak wyraźnie negatywnie. Co do podpisywania się ksywkami, to używajmy pseudonimów z Forum albo takich, których używamy zazwyczaj w sieciowej rzeczywistości - bo imienia i nazwiska chyba nikt, o zdrowych czy nie, zmysłach nie poda. PS: Po co w ogóle do tego artykułu-apelu wplątałeś/aś wątek o psychiatryku i Astrate? Jeśli chcesz, napisz o tym cały artykuł, a nie podkopuj swoją własną wiarygodność wciskaniem takich wtrętów w art o zupełnie innej tematyce. (dobra rada, wybacz, jeśli brzmiało to jako rozkaz)
alan fajnal (niezweryfikowany)
Artykuł chyba nie jest taki zły, skoro stał się przyczyną tak wielu konstruktywnych opinii :) Zobaczcie co się dzieje na hypku !
Anonim (niezweryfikowany)
A ja uważam, że to brednie. Nic dziwnego, że strona wydaje się dziecinna skoro tyle kinderćpunów tu siedzi i rozpisuje sie o swoim boskim DXM czy innym proszku do mycia cipki, nie przyjmując najmniejszego słowa krytyki. Pisanie o samych zaletach to jakiś chory pomysł który i tak spora część użytkowników od dawna uskutecznia. Po drugie ktoś kto chce być traktowany poważnie nie pisze z tyloma literówkami i błędami ortograficznymi i stylistycznymi więc Aquarax wybacz ale to Ty zaniżasz poziom tej strony. Pozdro dla wszystkich dobrych ćpunków ;]
lek asz (niezweryfikowany)
"Mój zachwyt nad Astarte, Kroczącej Po Gwiazdach, pojawił się po serii wizji, które miałam w szpitalu psychiatrycznym," jak doszedlem do tego zdania nie wiem skad ale od razu domyslilem sie kto to pisal ten artykul (wczesniej nie zwrocilem uwagi na autora) No i jak tu maja cos zalegalizowac -,-
Loan (niezweryfikowany)
Kazdy mowi jak chce, kazdy robi to co chce, nikogo do niczego nie zmusimy. Agquarx tylko przekazuje to co mysli. Ja jestem podobnego zdania aby nie mowic "Ćpun" "Ćpać" itp. poniewaz w dzisiejszym spoleczenstwie ma to ogromnie MOCNE brzmienie, dla wiekszosci negatywne, a dla reszty pozytywne. Piszac na hypku piszecie co wam sie podoba, bo ukrywacie swoja tozsamosc ale ciekaw jestem co byscie odpowiedzieli gdyby sie was zapytano np. "co dzisiaj robiles" czy wasza odpowiedzia byloby "Cpalem z kumplami. Niezly odlot." Raczej watpie... Zauwazcie, ze mowiac otwarcie o uzywkach narazacie siebie i innych na niebezpieczenstwo wpadki z policja, a to sie nikomu raczej nie podoba, wiec chyba lepiej mowic "uzywka" niz "narkotyk" itp. Mozecie mnie nazwac kindercpunem poniewaz kocham DXM i ma ono dla mnie ogromne znaczenie, uzywam go od okolo 2 lat i dopiero po tak dlugim czasie dostrzeglem w nim potege wieksza niz cokolwiek co do tej pory przezywalem. Ktos w poprzednich komentarzach napisal ze ciezko jest uwierzyc komus kto jest chory psyhicznie. Popatrz na to z innej perspektywy. Chory psyhicznie jest dla "społeczniaków" i nazwany tak wlasnie przez nich i przez rzad, czy ty tez nalezysz do takich osob? Zastanow sie czy osoba chora psyhicznie jest naprawde chora czy to moze wszystko dookola jest chore a ta 1 osoba odkryla prawde o swiecie. Czy nie moze tak byc? Troche sie rozpisalem ale trudno. Ten artykul i komentarze do niego daly mi natchnienie ;] Dziekuje za uwage o ile wogole ktos to przeczyta. ;]
Anonim (niezweryfikowany)
czesc! wczoraj wieczorem wprost zapalalem ochota na przedawkowanie leku na kaszel w celu wywolania u siebie rozwijajacego odmiennego stanu swiadomosci okazalo sie jednak ze apteka byla juz zamknieta postanowilem zatem odwiedzic znajomego ktory zajmuje sie sprzedaza substancji psychoaktywnych niestety w ofercie swej posiadal on tylko pewien stymulant za ktorym nie przepadam pomimo braku jakichkolwiek skutkow ubocznych zwiazanych z jego zazywaniem wracajac do domu troche smutny spotkalem dobrego znajomego o ktorym wiedzialem ze lubi palic pewne ziola bedace darem od stworcy zapytalem czy nie poczestowalby mnie niestety powiedzial wlasnie sie skonczyly poszedlem zalamany w kierunku domu i nagle pojawila sie mysl moge jeszcze dzis wprowadzic do swojego organizmu srodek wplywajacy na postrzeganie mam przeciez ten lepki wonny specyfik ktorego uzywam do podklejania rozpadajacego sie buta ah oh jakaz to przyjemnosc przy jego pomocy cieszyc sie eksplorowaniem odleglych swiatow nie obawiajac sie przy tym o stan swojego zdrowia
Anonim (niezweryfikowany)
[quote=Anonim]czesc! wczoraj wieczorem wprost zapalalem ochota na przedawkowanie leku na kaszel w celu wywolania u siebie rozwijajacego odmiennego stanu swiadomosci okazalo sie jednak ze apteka byla juz zamknieta postanowilem zatem odwiedzic znajomego ktory zajmuje sie sprzedaza substancji psychoaktywnych niestety w ofercie swej posiadal on tylko pewien stymulant za ktorym nie przepadam pomimo braku jakichkolwiek skutkow ubocznych zwiazanych z jego zazywaniem wracajac do domu troche smutny spotkalem dobrego znajomego o ktorym wiedzialem ze lubi palic pewne ziola bedace darem od stworcy zapytalem czy nie poczestowalby mnie niestety powiedzial wlasnie sie skonczyly poszedlem zalamany w kierunku domu i nagle pojawila sie mysl moge jeszcze dzis wprowadzic do swojego organizmu srodek wplywajacy na postrzeganie mam przeciez ten lepki wonny specyfik ktorego uzywam do podklejania rozpadajacego sie buta ah oh jakaz to przyjemnosc przy jego pomocy cieszyc sie eksplorowaniem odleglych swiatow nie obawiajac sie przy tym o stan swojego zdrowia[/quote] POLAĆ MU WÓDKI!!!!
Anonim (niezweryfikowany)
jak dobrze ze sa jeszcze w sieci serwisy do ktorych nie dotarla ta bezkresnie ogarniajaca glupota agquarxow, radoszow i innej patologii spolecznej tego pokroju uff
sickie (niezweryfikowany)
i posypać...
Anonim (niezweryfikowany)
uzytkownik substancji psychoaktywnych o rany hahahahaaha....co za brednie!!!! przepraszam ale wlasnie ide spozyc substancje oddzialujaca na centralny uklad nerwowy, "jakiś entheogen", cokolwiek to do ciezkiej cholery jest
Anonim (niezweryfikowany)
uzytkownik substancji psychoaktywnych ja nie moge hahahahhhahha jakie brednie!! ide spozyc substancje oddzialywujace na centralny uklad nerwowy, "jakiś entheogen", cokolwiek to, cholera, jest
Kamil (niezweryfikowany)
Autorka tego tekstu chce abyśmy żyli w iluzji, gdyż wszystkie substancje psychoaktywne są bardziej lub mniej szkodliwe w normalnym użyciu , ale dawka czyni trucizna jak mawia filozof. Gdybyśmy wszyscy się tak leczyli to bylibyśmy w takim lub podobnym stanie co autorka tekstu z mania i schizofrenii pogarszająca się z każdym ćpaniem , czy leczeniem się jak woli autorka .Tyle ze lek ma wyprowadzić cie z choroby , a nie pogłębić ją bo gdyby zwykły panadol wywoływał ból a nie go znosił czy mądre byłoby nazywać go lekiem przeciw bólowym? Powinnaś odstawić to , pójść na odwyk i brać to co musisz czyli swoje leki, nie poczujesz efektów leków jeśli będziesz im przeszkadzać efedryną , im potrzeba czasu do działania , a gdy już zacznął działać zobaczysz że swiat da się znieść na trzeźwo.Przemyśl to.
Meskali aconautka (niezweryfikowany)
ught... jak tu pieknie no wiec na poczatek witam twórczynie pisma widze ze sama z dwubiegunowoscią w wieku 19lat niejestem wiec na wstepie-"witaj w klubie" :) hm odnoszac sie do calosci... mam nadzieje ze kiedys nasz tak bardzo ograniczony i zakonserwowany kraj zrozumie idee... w co oczywiscie watpie acz kolwiek wierze..przeciez ludzie tego chca:D nadzieja matka glupich.. pozdrawiam gorąco ;P
Meskali aconautka (niezweryfikowany)
ught... jak tu pieknie no wiec na poczatek witam twórczynie pisma widze ze sama z dwubiegunowoscią w wieku 19lat niejestem wiec na wstepie-"witaj w klubie" :) hm odnoszac sie do calosci... mam nadzieje ze kiedys nasz tak bardzo ograniczony i zakonserwowany kraj zrozumie idee... w co oczywiscie watpie acz kolwiek wierze..przeciez ludzie tego chca:D nadzieja matka glupich.. pozdrawiam gorąco ;P
Meskali aconautka (niezweryfikowany)
ught... jak tu pieknie no wiec na poczatek witam twórczynie pisma widze ze sama z dwubiegunowoscią w wieku 19lat niejestem wiec na wstepie-"witaj w klubie" :) hm odnoszac sie do calosci... mam nadzieje ze kiedys nasz tak bardzo ograniczony i zakonserwowany kraj zrozumie idee... w co oczywiscie watpie acz kolwiek wierze..przeciez ludzie tego chca:D nadzieja matka glupich.. pozdrawiam gorąco ;P
EndlessMoan (niezweryfikowany)

Z jednej strony rozumiem że wolicie żeby nazywać takei rzeczy bardziej...przystępnie ale szczerze nie potrafie jakoś stosować takiego nazewnictwa.

Kiedy przyjmuje lek albo narkotyk to sma myśle o tym jak o ćpaniu( nie oczywiście jako negatyw przyjęty przez społeczeństwo ale jako skrut myślowy znaczący "przyjęcie substancji która ma za zadanie poprawić mi chumor bądź doprowadzić do pewnych oczekiwanych[bądź nie] rezultatów"), no ale cóż uszanuję i postaram się przestrzegać na tyle ile mogę(co będzie dośćciężkie będąc nietrzeżwym lol)

 

Pozdrawiam - nowy urzytkownik :)

Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


Salvie zamowilem sobie ze sklepu zagranicznego. Jeszcze nigdy nie doswiadczylem czegos tak mocnego. Dziwne jest tez to, ze mimo ogromnego doswiadczenia jakie niesie ze soba trip z Szalwia, nie odczuwamy jego ciezaru, a po calej ceremonii czujemy sie rzesko, jak po przebudzeniu, zadnych zwal, zadnych fleszbekow, wspominamy calosc tak jakby wydarzyla sie pare dni temu, a my mielismy przez ten czas okazje na przemyslenia i ulozenie sobie w glowie tego co sie zdarzylo.


  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Wieczór. Wracam ze znajomymi z piwka. Przyjemna atmosfera.

Wracając ostatnio z kolegami z miasta przypadkiem spotkaliśmy znajomych. Dawno się nie widzieliśmy to pogadaliśmy i okazało się, że jeden z nich ma zioło. Kolega już dawno miał ochotę zapalić, więc zaczęli nabijać. Ja jakoś nie byłem chętny, no ale wstyd odmówić, wziąłem jednego bucha, potem jeszcze złapałem małego, ale to już sam popiół był. Posiedzieliśmy trochę, pogadaliśmy.

  • Dekstrometorfan

Set & Settings - Nudne jesienno zimowe wieczory w internacie. Jesteśmy razem z 6 kumplami w małym pokoju. Melancholia i stagnacja. liczmy na naprawde niezła banie:P Mamy do dyspozycji 6 paczek acodinu, zakupiliśmy sprzęcik w aptece w Tesco:O

Dawkowanie - średnio po 20 małych białych komandosów z gorzkimi minami:D

Wiek i doświadczenie - wszyscy po 17 lat, łykaliśmy ładny miesiąć dzień w dzień. DXM,tytoń,alko,marihuana,space diamond(i inne dopalacze)

  • Muchomor czerwony

Substancja: Amanita Muscaria (po raz drugi, tym razem 4 cap ok. 10g)

EXP: Trawa, Hasz, LSD? (kto to wie), BrDf, Clonazepam, Nitrazepam, DXM, xtc, salvia, benzydamina, ayahuasca, LSA, Amanita Muscaria

S&S: Domek, przytulnie, pusto i spokojnie.

Wiek: 23, Waga: 89kg

randomness