Jaka godzina jest najlepsza na hajpowe nieoficjalne bez-narkotykowe spotkanie?

Czas głosowania minął 04 października 2011

wczesne popołudnie - między 13:00 a 16:00
58
43%
wieczór od po 16:00 do nawet 18:00
37
28%
jeszcze później - nawet między 18:00 a 21:00
39
29%

Liczba głosów: 134

ODPOWIEDZ
Posty: 601 • Strona 58 z 61
  • 3251 / 359 / 2
Krwawa Dłoń Ulsteru pisze:
Spotkanie hajpowe w wiosce krysznowców to dla mnie jeden wielki niewypał. Nie, żeby przeszkadzało mi, iż aktywny człowiek, który zdobył pozycję samca alfa ogłaszając, że "ma kartony, mocne, tańczące misie", ogłosił by iść do lasu, kiedy zaś ja, porobiwszy się własnym materiałem, zaszedłem na miejsce spotkania, nikogo nie było, a idąc w kierunku lasu, nikogo nie napotkałem. Zupełnie nie wiem, jak zinterpretować fakt, że, gdy wiedzony przeczuciem, gdzie podziali się użytkownicy, "mocnych, tańczących misiów", zaszedłem do "wioski hajpa", napotkałem na łysego, zachowującego się agresywnie kolesia, który powtarzał "On mi ojebał, ojebał, mi ojebał, ojebał,", a wszelkie próby kontaktu z nim, zbywał swoim płaczliwym "on ojebał, mi ojebał". Jeśli ktoś z obecnych faktycznie go "ojebał", to pozdrawiam, takim durniom się należy, jednakże konsekwencje w postaci wyrażającego się niegramatycznie, awanturującego, wymachującego łapami przedstawiciela kultury plebejskiej, dochodzącego swych racyj, zniechęciły mnie do dalszego pobytu w "wiosce hajpa"
%-D
  • 883 / 10 / 0
Verter pisze:
Ceny Lidlowe? Czy Ciebie swędzą receptory jakieś w mózgu?! Tam były ceny niższe niż hurtowe... w końcu w jeden dzień zarobili tyle co przez miesiąc pewnie... Gdyby nie Lidl to by te 600k-750k ludu zdychało z głodu...
Ochujałeś? Przez 16 lat Woodstocku nie było żadnego lidla i ludzie dawali radę.
Ostatnio zmieniony 03 września 2011 przez Elwis, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 336 / / 0
Ale było też mniej ludzi. Lidl zajebista sprawa.
Gdyby życie było filmem, byłbym twoim zajebistym czarnym kumplem. Yo!
  • 278 / 11 / 0
Faktycznie. Jak jest 400k ludzi, to wszyscy pękają z przejedzenia, a jak 600k, to wszyscy zdychają z głodu.
Do Lidla były tak jebitne kolejki, że ani razu tam nie byłem.
  • 336 / / 0
No jak się idzie w najgorsze godziny to tak jest. Jak ktoś się w miarę zorientował to 5 minut trwała obsługa w lidlu...
I co to jest kurwa 300k ludzi, subtelna różnica 350 a 650.
Gdyby życie było filmem, byłbym twoim zajebistym czarnym kumplem. Yo!
  • 414 / 10 / 0
.
Ostatnio zmieniony 08 czerwca 2015 przez 2+dobry, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik 2+dobry nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 297 / 2 / 0
Menejdżer zażądał barierek ileś tam metrów od sceny. zagrali sztucznie, wyglądali sztucznie, zjebutali nagłośnienie i utwory były w większości całkiem inne niż z albumów. a i zabawnie wyglądają w tych samych ciuchach co w teledyskach czy na koncertach naście lat temu :D ponoć jeden z nich był aktorem do tego
nie bądźmy typowi bo jeszcze ktoś weźmie z nas przykład.
NeuronowyJeździec
Muchomor! Czy już wszyyystkiee maAAaaszz?! Zdążymy ocalić świat! muchomor!
Taaaak, przyjaciel Twój! Ramie w ramie w wielki bóóóój.MUCHOMOR!
  • 1611 / 34 / 0
Właśnie jak dla mnie aranżacja na nowo starych kawałków była zajebista - ten np Diesel Power był jak świeży liść jebanego poranka na zachlany bruda ryj... i chyba na tym plusy się kończą.

Może bym tak nie narzekał gdyby fakt, że LSD mayan podbite moklo i aco klepnęło mnie dość słabo i raczej na typ spokojnej fazy - do tego właśnie potrzebne mi było coś a'la DOI z pierwszego dnia a najlepiej feta - to bym się gybko nawyginął i łokciami porozpychał tych skurwiałych karków :-D
winotu pisze:
Do Lidla były tak jebitne kolejki, że ani razu tam nie byłem.
Obojętnie o jakiej godzinie tam byłem to obsługa i zatowarowanie zawsze była zajebista - max 10-15min na całe zakupki...

Nie to co kolejki do płatnych pryszniców - ze Son obliczyliśmy, że JEBANE BYDŁO stojące w kolejce sięgającej pod umywalki, spędzi w niej ok4h żeby się umyć... co za pokurwy - trzeba być idiotą.
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 550 / 3 / 0
A niech stoją, niech czekają. Przynajmniej przy kranach luźniej ;)
Uwaga! Użytkownik AstralWalker nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1456 / 19 / 0
winotu pisze:
Do Lidla były tak jebitne kolejki, że ani razu tam nie byłem.
Byłem jakoś w piątek chyba ok 7:30 rano i do samego Lidla nie było w ogóle kolejki, przy kasie stałem 5 minut. Później to wiadomo, że nie było sensu nawet tam iść, ale z rana był luz.
AstralWalker pisze:
A niech stoją, niech czekają. Przynajmniej przy kranach luźniej ;)
Do tego samego wniosku doszedłem będąc tam drugi dzień.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 601 • Strona 58 z 61
Newsy
[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.