Krwawa Dłoń Ulsteru pisze:Spotkanie hajpowe w wiosce krysznowców to dla mnie jeden wielki niewypał. Nie, żeby przeszkadzało mi, iż aktywny człowiek, który zdobył pozycję samca alfa ogłaszając, że "ma kartony, mocne, tańczące misie", ogłosił by iść do lasu, kiedy zaś ja, porobiwszy się własnym materiałem, zaszedłem na miejsce spotkania, nikogo nie było, a idąc w kierunku lasu, nikogo nie napotkałem. Zupełnie nie wiem, jak zinterpretować fakt, że, gdy wiedzony przeczuciem, gdzie podziali się użytkownicy, "mocnych, tańczących misiów", zaszedłem do "wioski hajpa", napotkałem na łysego, zachowującego się agresywnie kolesia, który powtarzał "On mi ojebał, ojebał, mi ojebał, ojebał,", a wszelkie próby kontaktu z nim, zbywał swoim płaczliwym "on ojebał, mi ojebał". Jeśli ktoś z obecnych faktycznie go "ojebał", to pozdrawiam, takim durniom się należy, jednakże konsekwencje w postaci wyrażającego się niegramatycznie, awanturującego, wymachującego łapami przedstawiciela kultury plebejskiej, dochodzącego swych racyj, zniechęciły mnie do dalszego pobytu w "wiosce hajpa"
Verter pisze:Ceny Lidlowe? Czy Ciebie swędzą receptory jakieś w mózgu?! Tam były ceny niższe niż hurtowe... w końcu w jeden dzień zarobili tyle co przez miesiąc pewnie... Gdyby nie Lidl to by te 600k-750k ludu zdychało z głodu...
x = x
Do Lidla były tak jebitne kolejki, że ani razu tam nie byłem.
I co to jest kurwa 300k ludzi, subtelna różnica 350 a 650.
NeuronowyJeździec
Muchomor! Czy już wszyyystkiee maAAaaszz?! Zdążymy ocalić świat! muchomor!
Taaaak, przyjaciel Twój! Ramie w ramie w wielki bóóóój.MUCHOMOR!
Może bym tak nie narzekał gdyby fakt, że LSD mayan podbite moklo i aco klepnęło mnie dość słabo i raczej na typ spokojnej fazy - do tego właśnie potrzebne mi było coś a'la DOI z pierwszego dnia a najlepiej feta - to bym się gybko nawyginął i łokciami porozpychał tych skurwiałych karków :-D
winotu pisze:Do Lidla były tak jebitne kolejki, że ani razu tam nie byłem.
Nie to co kolejki do płatnych pryszniców - ze Son obliczyliśmy, że JEBANE BYDŁO stojące w kolejce sięgającej pod umywalki, spędzi w niej ok4h żeby się umyć... co za pokurwy - trzeba być idiotą.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
winotu pisze:Do Lidla były tak jebitne kolejki, że ani razu tam nie byłem.
AstralWalker pisze:A niech stoją, niech czekają. Przynajmniej przy kranach luźniej ;)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
