Ale to jaki papier trzeba mieć na benzo żeby wypisywali ? Mam w chuj starych recept na benzo w IKP a ostatnio to na Clona od psychiatry dostałem w pełni refundowany. Za grosze... Kupiłem. Teraz nie wiem czy iść do neurologa (NFZ) i mówić mu że leczę padaczkę Clonem bo po Depakine miałem myśli samobójcze (prawda). Czy olać starego dziada, iść prywatnie do neurologa i wyłożyć karty na stół że się tym leczę. Ryzyk -fizyk. Można stracić kaskę za wizytę albo odwrócić się dupą, nie zapłacić i wyjść.
Jeszcze z tym "trudno o benzo bez historii". Jaka historię masz na myśli ? Regularnie od paru lat wypisywane benzo w IKP czy co jeszcze ? Jak teraz byłem u psychiatry i dostałem Clony na refundację to napewno w papier wpisał mi "padaczka". Nawet mu powiedziałem i pokazałem ładna Blizne na głowie że miałem padaczkę pourazową. Jeszcze co do Clonów to ja nie ćpam. Biorę 1-0-0,5 mg. Tyle żeby nie wytelapalo mnie. Nie szukam w nich rozrywki bo już dawno się skończyła a zwiększanie dawek nie ma sensu.
Wymieniono opioidy jako kategorię, ale między innymi - jako jedne z kilku. Czyli uspokajacze będą tuż obok na liście obostrzeń, na stówę.
Od ponad trzech lat, prawie wszystko co realizujecie w aptece jest już e-receptą, nawet jeśli dysponujecie wydrukiem papierowym, albo skończy się to katastrofą, albo u pismaków powielana jest absurdalna nadinterpretacja?
Mam nadzieję, że ktoś po prostu nie odróżnił definicji e-recept od e-konsultacji...
@DexPL
Nie wiem, jak ktokolwiek wyobraża sobie każdorazowe wzywanie pacjenta na wizytę fizyczną, zamiast odesłania kodu na rolki, czy zetkę - zawarte wraz z zapasem pozostałych leków podtrzymujących stabilny stan przez najbliższy miesiąc, ale to zapcha "komitety kolejkowe" pod POZ jeszcze przed świtem, rejestracja numerowana przez telefon od dawna graniczy z cudem - jesteś pięćdziesiąty w kolejce prosimy czekać, a na oddziały wieczorynek, świąteczne i ratunkowe, prędzej czy później ktoś doprowadzi znajomego/członka rodziny mającego silne lęki, odklejki, derealizację, drgawki, czy mioklonie... wielu nawet nie powiąże objawów z brakiem tylko jednego lekarstwa w apteczce!
Ktoś w poważnym stanie nie otrzyma pomocy na czas, bo inni - po wywiadzie, będą walczyć o pojedyncze recki na przetrwanie? Młodziaki, żółtodzioby na NFZ dominujące w tym sektorze, od dawna się boją i tam prawie nic nie da się wskórać. I tak są w tych miejscach tylko chwilowo, albo jest to jedna z opcji ciągnięcia srok za ogon.
Oh, really?
Naprawdę, ktoś rozważa jeszcze większą dezorganizację i dodatkowe obowiązki dla przychodni lekarzy rodzinnych - już i tak oblężonych, przepełnionych, gdzie samemu trzeba pilnować, co dokładnie odesłano na kodach, czy we właściwych dawkach, ilości opakowań, z odpłatnością kwalifikująca się i potwierdzoną, zeskanowaną przez nich specjalistyczną dokumentacją...?
Rykoszetem oberwą pacjenci mniej mobilni i ci, którzy nie poruszają się płynnie w aspektach cyfryzacji. Wnikliwy farmaceuta z lokalnej placówki będzie na wagę złota, a jeśli apteka i obsługa będzie randomowa to przy tym nawale pracy dojdzie do niejednej pomyłki i tragedii.
Póki co - średnia podwyżka cen, by w ogóle starać się o lek taki, jak przepisywany wcześniej, bez gwarancji powodzenia, to jakieś 500%
Wtedy formalnie wypełnia to znamiona konsultacji z pełnym wywiadem, jeszcze nie mam pojęcia co kryje się za sformułowaniem limitowania recept, bo tu może być kolejna kłoda rzucona pod nogi.
11 kwietnia 2023Palkrolik pisze: @GABAhater
Ale to jaki papier trzeba mieć na benzo żeby wypisywali ? Mam w chuj starych recept na benzo w IKP a ostatnio to na Clona od psychiatry dostałem w pełni refundowany. Za grosze... Kupiłem. Teraz nie wiem czy iść do neurologa (NFZ) i mówić mu że leczę padaczkę Clonem bo po Depakine miałem myśli samobójcze (prawda). Czy olać starego dziada, iść prywatnie do neurologa i wyłożyć karty na stół że się tym leczę. Ryzyk -fizyk. Można stracić kaskę za wizytę albo odwrócić się dupą, nie zapłacić i wyjść.No nic. Trzeba dobrze pomyśleć i Historię tworzyć.
Jeszcze z tym "trudno o benzo bez historii". Jaka historię masz na myśli ? Regularnie od paru lat wypisywane benzo w IKP czy co jeszcze ? Jak teraz byłem u psychiatry i dostałem Clony na refundację to napewno w papier wpisał mi "padaczka". Nawet mu powiedziałem i pokazałem ładna Blizne na głowie że miałem padaczkę pourazową. Jeszcze co do Clonów to ja nie ćpam. Biorę 1-0-0,5 mg. Tyle żeby nie wytelapalo mnie. Nie szukam w nich rozrywki bo już dawno się skończyła a zwiększanie dawek nie ma sensu.
Fuzja / 909
12 kwietnia 2023kurczakswiezy pisze: Artykuły są nierzetelne, wciąż jest za mało konkretów.
Wymieniono opioidy jako kategorię, ale między innymi - jako jedne z kilku. Czyli uspokajacze będą tuż obok na liście obostrzeń, na stówę.
Od ponad trzech lat, prawie wszystko co realizujecie w aptece jest już e-receptą, nawet jeśli dysponujecie wydrukiem papierowym, albo skończy się to katastrofą, albo u pismaków powielana jest absurdalna nadinterpretacja?
Mam nadzieję, że ktoś po prostu nie odróżnił definicji e-recept od e-konsultacji...
@DexPL
Nie wiem, jak ktokolwiek wyobraża sobie każdorazowe wzywanie pacjenta na wizytę fizyczną, zamiast odesłania kodu na rolki, czy zetkę - zawarte wraz z zapasem pozostałych leków podtrzymujących stabilny stan przez najbliższy miesiąc, ale to zapcha "komitety kolejkowe" pod POZ jeszcze przed świtem, rejestracja numerowana przez telefon od dawna graniczy z cudem - jesteś pięćdziesiąty w kolejce prosimy czekać, a na oddziały wieczorynek, świąteczne i ratunkowe, prędzej czy później ktoś doprowadzi znajomego/członka rodziny mającego silne lęki, odklejki, derealizację, drgawki, czy mioklonie... wielu nawet nie powiąże objawów z brakiem tylko jednego lekarstwa w apteczce!
Ktoś w poważnym stanie nie otrzyma pomocy na czas, bo inni - po wywiadzie, będą walczyć o pojedyncze recki na przetrwanie? Młodziaki, żółtodzioby na NFZ dominujące w tym sektorze, od dawna się boją i tam prawie nic nie da się wskórać. I tak są w tych miejscach tylko chwilowo, albo jest to jedna z opcji ciągnięcia srok za ogon.
Oh, really?
Naprawdę, ktoś rozważa jeszcze większą dezorganizację i dodatkowe obowiązki dla przychodni lekarzy rodzinnych - już i tak oblężonych, przepełnionych, gdzie samemu trzeba pilnować, co dokładnie odesłano na kodach, czy we właściwych dawkach, ilości opakowań, z odpłatnością kwalifikująca się i potwierdzoną, zeskanowaną przez nich specjalistyczną dokumentacją...?
Rykoszetem oberwą pacjenci mniej mobilni i ci, którzy nie poruszają się płynnie w aspektach cyfryzacji. Wnikliwy farmaceuta z lokalnej placówki będzie na wagę złota, a jeśli apteka i obsługa będzie randomowa to przy tym nawale pracy dojdzie do niejednej pomyłki i tragedii.
Póki co - średnia podwyżka cen, by w ogóle starać się o lek taki, jak przepisywany wcześniej, bez gwarancji powodzenia, to jakieś 500%
Wtedy formalnie wypełnia to znamiona konsultacji z pełnym wywiadem, jeszcze nie mam pojęcia co kryje się za sformułowaniem limitowania recept, bo tu może być kolejna kłoda rzucona pod nogi.
//do scalenia
@kurczakswiezy będzie tak jak było kiedyś, czyli sprzed czasów telemedycyny, chcesz ćpać to albo hajs albo gnij w kolejkach, zasadniczo reszta leków dla ludzi nie ćpających dalej będzie dostępna przez erecki
Przecież to jest dokładnie po to, żebyś wywalił z trzy i pół stówy na "konsultację" w gabinecie:
- Dzień dobry, jak tam się mamy na tych obecnych lekach?
- Bez zmian, nie jest najgorzej
- Aaa, no to ponawiamy, wystawiam Panu kod. Należy się 350 złotych. Dzisiaj o 50 złociszy mniej, bo nie jest to pierwsza wizyta, do zobaczenia!
Tak, jak przedłużanie zdalne wielokrotnie wpisywali sobie w system płatne - jako obecność na wizycie "stacjonarki" tak dążą do tego, żeby ścielić ich kolegom po fachu grubszy kwit i prawdopodobnie umawiać się na droższe wizyty face to face.
System zaczyna dojeżdżać człowieka, nawet wtedy, gdy jest zainteresowany pełnopłatną recką i nie drenuje kieszeni funduszu.
Czy oprócz powielanych artykułów, mamy jakiekolwiek konkrety dotyczące nadchodzących zmian?
czy jest jeszcze gdzieś miejsce gdzie wystawiają pregabaline bez problemu?
kończy mi się, a bez niej to nie funkcjonuje
Zasadniczym postulatem koalicji, który ma zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów, nie ograniczając przy tym dostępu do telemedycyny, jest udostępnienie lekarzom wglądu do Internetowych Kont Pacjentów. Takie rozwiązanie pozwoliłoby lekarzowi zapoznać się z historią recept, jakie otrzymywała dana osoba i zweryfikować, czy kontynuuje ona leczenie lub, czy nie nadużywa danego leku.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/germancannaclubs.jpg)
Niemiecki ekspert: trudno dostrzec w legalizacji konopi cokolwiek pozytywnego
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/marsz-wyzwolenia-konopi-w-warszawie-28-05-2022-r-.jpg)
Zróbmy przykrość „gangom ze Wschodu” i zalegalizujmy marihuanę (na dobry początek)
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/cannaheart.jpg)
Marihuana zwiększa ryzyko rozwoju chorób serca
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/politie.nl_.jpg)
Narcos Holandia. Rekordowa liczba zlikwidowanych laboratoriów narkotykowych
O ponad 10 proc. wzrosła liczba zlikwidowanych laboratoriów narkotykowych – informuje holenderska policja. W 2024 r. wyeliminowano aż 167 takich przybytków. Dla porównania w Polsce w tym samym roku odkryto 85 przestępczych laboratoriów. Wzrasta też liczba składowisk nielegalnych odpadów po produkcji narkotyków, zagrażających środowisku.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/sw_police_force.jpg)
Tona kokainy przechwycona. Gangsterzy wpadli, bo kupili łódź za gotówkę
Z łodzi u wybrzeży Australii skonfiskowano ponad tonę kokainy wartej niemal pół miliarda dolarów amerykańskich. Policja zatrzymała pięć osób.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/alkoupadek.jpg)
Alkohol a rak: Każdy łyk może zwiększać ryzyko nowotworów
Alkohol jest jednym z najczęstszych czynników ryzyka rozwoju raka, odpowiedzialnym za około 100 tys. przypadków rocznie w USA. Naukowcy odkrywają coraz więcej mechanizmów, przez które alkohol uszkadza komórki i przyczynia się do powstawania guzów. Choć spożycie alkoholu jest powszechne, niewielu z nas zdaje sobie sprawę z powiązania między alkoholem a rakiem.