Leki na depresję zwiększają liczbę neuronów w mózgu.
Mamy dowody na to, że leki przeciwdepresyjne pobudzają nasz mózg do rozwoju nowych komórek nerwowych - ogłosił na łamach najnowszego "Science" zespół naukowców pod kierunkiem Luca Santarelli z Columbia University w Nowym Jorku. - Wiemy też, dlaczego środki te działają dopiero po kilku tygodniach. To czas potrzebny, aby komórki podzieliły się, przekształciły w neurony i wytworzyły między sobą sieć połączeń. Dopiero wtedy mogą zacząć działać.
https://sci-hub.53yu.com/10.1126/science.1083328
PMID: 12907793
DOI: 10.1126/science.1083328
dodano link do oryginalnego badania wraz z PMID i DOI, dodano quote, zmieniona nazwę - detronizator
I nie wiem czemu ale fluwoksamina mi się kojarzy jakoś choć to pewnie złe skojarzenie.
No i wortioksetyna chyba powinna tutaj wypadać lepiej niż SSRI, SNRI i SARI.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Sam ją biorę właściwe tylko z tego powodu bo antydepresantem jest raczej słabym. Wydaje mi się że jakieś efekty są, ale trudno jednoznacznie powiedzieć bo biorę też inne leki.
Ale tak generalnie to kiedy po rocznej przerwie wróciłem do antydepresantów to zdecydowanie poprawiła się pamięć, koncentracja, kojarzenie itp.
Jakie sa odczuwalne efekty ich dzialania ?
Jedyny antydepresant zwiększający neuroplastyczność o którym słyszałam to amitryptylina, ponieważ ma na koncie udowodnione działanie jako BDNF, ale jest też antagonistą receptorów histaminowych i muskarynowych, znaczy z myśleniem jednak może być gorzej.
NSI-189 podobno działa jak BDNF na szczurach, z relacji użytkowników prawdopodobnie też i na ludziach ale jakiś cymbał z Ministerstwa to zdelegalizował.
Podobno tianeptyna i wortioksetyna mają pozytywny wpływ na kognicję, ale brałem oba i nie czułem tego.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
