Dział zawierający fachową wymianę zdań na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
  • 174 / 36 / 0
Nie rozpisując się za bardzo, napiszę po prostu, że jak w tytule wątku, interesuje mnie możliwość wystąpienia interakcji pomiędzy tymi dwoma lekami. Początkiem marca dostałem zastrzyk z neurola o okresie półtrwania 46,5 dni, od tamtej pory każdego dnia brałem też spore dawki propranololu, bo muszę brać betabloker. Patrzyłem wiele miesięcy temu na to, czy aby nie występuje jakaś interakcja, to na znanej zagranicznej stronie z informacjami o lekach wyskoczyło mi tylko, że arypiprazol może nasilać hipotensyjne działanie propranololu, więc nie przejąłem się jakoś szczególnie, nigdy nie zdarzyło mi się zemdleć. Dzisiaj przypadkiem zauważyłem, że propranolol jest inhibitorem CYP2D6, który bierze udział w metabolizmie arypiprazolu. Patrzyłem na badania dostępne w Internecie, to ponoć propranolol znacząco zwiększał stężenie np. haloperidolu. Ruszyłem do psychiatry, chciałem zmienić betabloker na atenolol, który metabolizowany jest przez enzymy wątrobowe w max. 10%, ale dowiedziałem się, że nic innego od propranololu nie dostanę, bo tylko ten zarejestrowany jest na zaburzenia lękowe. Czy to możliwe, że przez prawie 6 i pół miesięcy nieświadomie brałem coś, co tylko wydłużało działanie neuroleptyka? Wieczorem nie wziąłem już dawki propranololu, chcę przez najbliższe dwa dni sprawdzić, czy będzie jakaś różnica, ale chyba nie mam co na nią liczyć. Generalnie, to jakieś ilości zastrzyku nadal we mnie siedzą, mógłbym to udowodnić na kilka sposobów, ale chyba najistotniejszym jest fakt, że jedna osoba na bluelighcie sprawdzała ilość leku w warunkach medycznych po ok. 6 miesiącach i nadal pozostawały znaczące ilości w krwiobiegu.
Uwaga! Użytkownik mrwelladjusted nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1290 / 367 / 0
zrob sobie jakis plan wieloletni, np. na 10 lat. Masz cale zycie na zmaganie sie z choroba. A tak wijesz sie w jednym miejscu i tylko pogarszasz sprawe. Juz lepiej by ci wyszlo, jakbys tego w ogole nie leczyl.
  • 174 / 36 / 0
No ja teraz nic już całkowicie nie biorę, czekam tylko aż arypiprazol odpuści. Propranolol też powoli odstawiam, stopniowo mam zamiar to robić, chociaż biorę 1,5 roku, to może być z tym ciężko. Leczyć farmakologicznie się już nie będę, bo więcej u mnie po tym szkód, niż korzyści, o ćpaniu nie wspominając. Co tydzień psychoterapia, zdrowa dieta i w miarę możliwości ruch, nic więcej nie wymyślę, ale to najprawdopodobniej najbardziej skuteczne rozwiązanie, żeby ciągnąć życie.
Uwaga! Użytkownik mrwelladjusted nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 349 / 103 / 0
od tamtej pory każdego dnia brałem też spore dawki propranololu, bo muszę brać betabloker
Trzeba porozmwaiać z lekarzem i zmienić propranolol na coś innego niż beta bloker, przecież dostajesz propranolol na zaburzenia lękowe, a nie problemy z nadciśnieniem/tachykardią. Dziwny wybór swoją drogą. W każdym razie z propranololu trzeba schodzić stopniowo zmniejszając dawkę.
Moi drodzy hyperrealowicze, proszę o nie składanie mi ofert sprzedaży, ani zakupu leków, ani innych środków, szczególnie tych nielegalnych. Jeżeli macie jakieś pytanie dotyczące leków - piszcie śmiało, w tym mogę pomóc.
  • 244 / 58 / 0
Ja bardzo dawno temu do karbamazepiny dostałem Enarenal na zbicie ciśnienia.
„Bądź światłem sam dla siebie” Budda Gautama
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).