Fobia społeczna/nerwica lękowa a jaranie

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 17 Strona 2 z 2
Rejestracja: 2018
  • 2 / / 0

Bardzo często mam obawy przed ludźmi po jaraniu
Rejestracja: 2010
  • 1512 / 103 / 34

Zmień odmianę.

Przemodelowanie grzybów psychedelicznych tak aby nigdy nie powodowały "złej podróży"

Klucz do "tylko dobrych tripów" może leżeć w aeruginascynie, CDB magicznych grzybków.

Pijana kobieta siedziała na ławce z kokainą w pudełku

Mokotowscy mundurowi zatrzymali 41-latkę podejrzaną o posiadanie kokainy i ecstasy. Kobietę mającą około 3,5 promila alkoholu w organizmie policjantom przekazali strażnicy miejscy. Funkcjonariusze w trakcie wykonywania obowiązków zwrócili uwagę na kobietę przysypiającą na ławce pod blokiem mieszkalnym. Obok niej leżało pudełko, w którym znajdowały się narkotyki.
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 7876 / 834 / 0

@Kaesnii
Rzuć jaranie albo pal sam.Ja też miałem obawy przed ludźmi przy grupowym paleniu marihuany a jak przeszedłem na jaranie solo to się skupiałem na tym co JA chce robić, jaka JA chce słuchać muzykę, gdzie JA chce wyjść etc.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 78 / 3 / 0

zapal 100% indice, lub nie pal sam, u mnie paranoje sie pojawiały gdy miałem okazję palić sam i w dodatku była to mocna sativa.
Rejestracja: 2020
  • 731 / 180 / 0

06 sierpnia 2020Kaesnii pisze:
Bardzo często mam obawy przed ludźmi po jaraniu
Weź to przepracuj.Jak się zjarasz i Cię dopadnie to kmiń dlaczego tak się dzieje, bo to przecież wkrętka.To samo sobie przemyśl dokładnie na trzeźwo.
Zapamiętaj ten strach, te obawy i konfrontuj je ze stanem trzeźwym żeby zobaczyć że sa niedorzeczne.A może są dorzeczne, może masz jakieś problemy, deficyty które
obniżają Ci samoocenę?
ganja jest co nieco jak krzywe lusterko.Wyciągnie Ci leki i obawy , pokaże problemy ale je wyolbrzymi, wykrzywi.Strach, co siedzi w konopi, ma wielkie oczy.Tak więc praca polega na tym żeby wytłumaczyć sobie że te lęki to mroczna część fazy ale jednocześnie gdzieś tam tkwi ziarenko prawdy nad którym trzeba się pochylić.
Rejestracja: 2020
  • 2 / / 0

Tez mam nerwicę od paru lat, ale jedynej rzeczy której się boję po spaleniu to tego, że mi psy na chatę wjadą/sąsiedzi wyczują. Dlatego podszedłem racjonalnie do tematu i dmucham w filtr, nie ma zapachu nie ma lęku.
Rejestracja: 2020
  • 3 / / 0

Po dymku mi jakos latwiej wyjsc z domu, cos zrobic. Do ludzi latwiej wyjsc. Mniej sie wkurwiam i jakos lzej na duszy. Mam zdiagnozowana depresje, lecze sie od kilku lat. Lekarz nie odradzal mi jakos specjalnie konsumpcji (oczywiscie poinformowalam, ze okazjonalnie przyjmuje, rzeczywistosc troche inna ;))
Posty: 17 Strona 2 z 2
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 1490 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości