Na wstępie mogę Ci powiedzieć, że zioło niestety na 90% wzmocni objawy derealizacji i zaburzenia lękowe.
Derealizacja zazwyczaj jest powikłaniem właśnie zaburzeń lękowych które z kolei mają często konkretną przyczynę, stąd pytania. Na YT masz trochę filmików wyjaśniających o co chodzi. Ja miałem DR od dziecka i udało mi się jej pozbyć farmakologicznie, ale żeby Ci pomóc potrzeba więcej informacji. pozdro.
14 lipca 2019starysteve pisze: Sie ma. Z czego wynika ta derealizacja, masz "tylko" depresję, czy też jakieś choroby lub zaburzenia psychiczne (chad, shizofrenia, ptsd, zaburzenia po dragach itp.)? Chodzisz do lekarza-psychiatry, masz zapisane jakieś leki?
Chyba nie chcesz skończyć jako odklejeniec ze schizofrenią paranoidalną?
15 lipca 2019Purp1e pisze: Przy lękach zapomnij o psychodelikach, a nawet o mj. To nie jest tak ze zapalisz i jeb, stajesz się psycholem. To postępuje z każdym buchem a lęki powoli się potęgują.
(poprawił Jezus)
A odpowiadając na kwestie zdrowotne: alkohol jest słabym, niewybiórczym narkotykiem o szerokim spektrum działania i jak najbardziej może być "katalizatorem" wyzwalającym różne stany. Zwłaszcza, jak pijesz do psychotropów. Ja akurat nigdy nie miałem zapisanych antydeprestanów, ale z tego co wiem alko + antydepy to fatalne połączenie, a z lekami które ja brałem toksyczność i alkoholu, i leków była wyższa. Teraz nie piję i jest dużo lepiej.
Mnie z DR wyciągnęła lamotrygina, to stabilizator o lekkich właściwościach przeciwpsychotycznych. Jest trochę badań i raportów, które potwierdzają jej działanie na DR. Możesz zasugerować lekarzowi zmianę depakiny na lamotryginę właśnie, ciekawe co powie. Zwłaszcza, że jak piszesz antydepy słabo działają, a lamotrygina ma potwierdzoną skuteczność dla depresji lekoodpornej.
Ale samych przyczyn DR szukałbym głównie w
14 lipca 2019Qbooshh pisze: Mam sporo bagażu złych doświadczeń w rodzinie.
Powodzenia.
16 lipca 2019starysteve pisze:
Mnie z DR wyciągnęła lamotrygina, to stabilizator o lekkich właściwościach przeciwpsychotycznych. Jest trochę badań i raportów, które potwierdzają jej działanie na DR. Możesz zasugerować lekarzowi zmianę depakiny na lamotryginę właśnie, ciekawe co powie. Zwłaszcza, że jak piszesz antydepy słabo działają, a lamotrygina ma potwierdzoną skuteczność dla depresji lekoodpornej.
A na moim miejscu całkowicie byś odstawił mj czy pozwolił sobie na chociaż raz na półtorej miecha?
Aha zapomniałem - możesz sobie jeszcze poczytać o stosowaniu mikrodawek LSD w leczeniu zaburzeń psychicznych. Ale mikro, czyli np. 1/10 standardowej.
Stopniowo, wraz z łagodzeniem objawów choroby przez lamotryginę, lek rozkręcał się kilka miesięcy.
Raczej możesz, są gorsze dragi niż zioło, ale najpierw się podlecz chłopie
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
