<< Outdoor 2019 >> - Wątek Ogólny

uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik

Moderator: Konopia

Posty: 870 Strona 84 z 87
Rejestracja: 2010
  • 111 / 18 / 0


ale to wyjdzie słaby hasz, najlepsza metoda to trzepanie suchych roślin i sam pyłek ugniatasz, wyhodzi jasny, kremowy hasz o dużej mocy. Im ciemniejszy tym gorszy. haszu nie jaram od kiedy sie dowiedziałem, że marokańce przemycają go do europy w odbycie. Jak robie swój to tylko właśnie trzepany, ten z gniecionych roślin jest dla mnie słaby i ciężki na płuca.
Rejestracja: 2011
  • 1404 / 135 / 0


Kolor o niczym nie świadczy, paliłem praktycznie czarny bubble hasz, którego 0.1 zamiatało nawet najostrzejszych zawodników %-D Bubble hash =|= hasz o którym Ty mówisz. Bubble hasz w konsystencji bardziej przypomina olej niż klasyczny "grudowy" hasz. Poza tym jest lepki i przykleja się do wszystkiego jakbyś go maczał w jakimś kleju %-D Zalecam trzymać w silikonowym opakowaniu bądź pergaminie do pieczenia.

@Jezus_chytrus powinieneś uzyskać coś takiego -> https://www.youtube.com/watch?v=OVHTwIA4Sp4
Im bardziej będzie "błyszczał" tym lepszy temat :)

Co do przemycania w odbycie marokańskiego haszu... no może coś w tym jest, jednak zdecydowana większość tego marokańskiego haszu trafia dosłownie tonami do Hiszpanii i Włoch. Nie wiem czy znaleźliby tyle mułów :)

Jeszcze raz powtórzę: ice-o-lator aka bubble hash (hasz robiony metodą lodową) =|= marokański hasz o którym pisze user wyżej, także nic się nie bój tylko działaj.

Bombardując metamfetaminowe laboratoria, armia USA zabija dziesiątki cywilów – twierdzi ONZ

Według nowego raportu ONZ, amerykańska operacja antynarkotykowa wymierzona w domniemane laboratoria narkotykowe w Afganistanie spowodowała wiele ofiar wśród dzieci. Stany Zjednoczone zaprzeczają treści raportu.

Mózg pod wpływem, czyli narkotyki po nowemu

Taaak, zdziwicie się, jak bardzo po nowemu...
Rejestracja: 2014
  • 7384 / 876 / 0


Wygląda to pięknie...
Paliłem kiedyś dokładnie coś takiego, jak ten czarny - świecił się, jak psu jaja. Było to jakieś 12 lat temu i zapłaciłem 50 zł za... 0.5 g. Warto było jednak, bo kosił niewiarygodnie.

Ciekawy jestem, ile mniej więcej materiału potrzeba na zrobienie takiej kulki wielkości piłki do ping ponga. Pewnie pół krzaka : )
Rejestracja: 2011
  • 1404 / 135 / 0


To wszystko zależy od ilości materiału, jego jakości oraz ilu mikronowej torby użyjesz do ostatecznego produktu - im więcej mikronów tym więcej dodatków przelatuje razem z trichomami, a co za tym idzie słabszy hasz. Z drugiej strony im mniej mikronów tym lepszy hasz, ale jest go mniej.

Krótko mówiąc metoda polega na tym, że lód separuje trichomy od reszty rośliny, trichomy te następnie przelatują przez dziurki w bubble bags o określonej wielkości... i tak powstaje chocapic :) Proces można powtarzać wielokrotnie - wszystkiego za pierwszym razem nie wyciśniesz, a często okazuje się, że drugi i trzeci batch jest o wiele lepszy jakościowo i ilościowo niż ten pierwszy.

W związku z tym bardzo ciężko jest określić ile czekolady wyjdzie z danego materiału. To tak jak z pytaniami pod tytułem "ile zbiorę tego krzaka?". Odpowiedź prawidłowa jest tylko jedna: to zależy. Rozumiesz analogię?

Ja mocno polecam zrobić bubble hasz, bo spokojnie jesteś w stanie zrobić solidną kulę mocy (pewnie nawet lepszą jakościowo od tego #, który tak wspominasz). Tym bardziej z tak oszronionego krzaka. Człowieku, ten plant aż prosi o zrobienie z niego wyjebanego w kosmos haszyku! :)
Rejestracja: 2010
  • 304 / 22 / 0


Ja w tym roku samemu nic nie sadziłem ale trochę pomagałem ziomkowi. Same Passiony zasadził bo innych wg mnie nie warto. Krzaki porosły mega wielkie z tym że aż za duże. Przez burze i gwałtowne porywy wiatru wiele roślin się połamało ok 50%. Ale to co się ostało wygląda zacnie.
Rejestracja: 2014
  • 7384 / 876 / 0


Passion #1 to faktycznie pewniak pod nasze niebo. Niesamowite geny, odporność i plenność.
Wzorowo reaguje na wszelakie treningi.
Z czystym sumieniem mogę polecić też Early Skunk'a. Wyszedł mi taki, jak automat XXL, ale sam o to zadbałem. Po pierwsze mała donica (15 L), po drugie każdy możliwy trening. Pod koniec wegetacji i na początku kwitnienia podszczypywałem go co drugi dzień, dzięki czemu skupił się bardziej na wzmacnianiu łodygi, zamiast na wzroście. Ostatecznie sięgał mi do jajek i rósł jak pod lampą - gałązki z każdej strony.
Kwitnie niesamowicie szybko - był 2 tygodnie w plecy w porównaniu do P 1, a i tak doszedł razem z nią (48 - 50 dni kwitnienia!). Ilość szronu jest zatrważająca - nigdy nie widziałem czegoś takie na oucie. Z góry topy wyglądały jak srebro.
Działanie super - typowo hybrydowe z dominacją Indica.
Nieco tylko bardziej kapryśny od P 1 (ale wciąż super prosty w uprawie)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Adm

Rejestracja: 2006
  • 332 / 8 / 0


Mojego 1 krzaczka -tego był pod sosna ktos zajebał,kilka dni przed zbiorem.Ciekawe czy to ten z traktora,ale to tez moja wina bo zrobiłem sciezke rowerem,moze był to ten uprawia ziemniaki niedaleko,ale widzialem tez faceta co jechał terenowka.Dobrze ze był mały ten krzaczek,to strata mała.
Rejestracja: 2014
  • 7384 / 876 / 0


Pamiętam - to był taki mały, "pokrzywdzony" patyk : ) Miało to jakieś kwiatki? Ile by tego wyszło po wysuszeniu? Nie ma czego żałować - przygotuj się na przyszły rok (zaczynając od podstawowej wiedzy teoretycznej, bo bez tego nie da rady).
Sam w trakcie 2 sezonów straciłem 9 krzaków (dorodnych - te największe dałyby mi potencjalnie z 5-7 litrowych słoików przystrzyżonych topów). Pół roku ciężkiej pracy zniknęło z dnia na dzień...
Tak naprawdę udało się w tym roku (w zeszłym zbiór wyniósł 1 L średniego palenia) - czyli do 3 razy sztuka. W przyszłym sezonie wyjdzie mi (mam nadzieję) jeszcze lepszy temat, niż w tym : )

Jeśli ktoś coś robi koło spota, to nawet nie ma co próbować tam uprawiać. To musi być odludzie, albo naprawdę sprytnie ukryte miejsce.
Gdybym Ci pokazał, gdzie uprawiałem 3 krzaki w tym sezonie, to byś nie uwierzył : D
Rejestracja: 2011
  • 1404 / 135 / 0


To zależy też od naszych inwencji twórczych.
Znałem gościa, który tak zajebiście maskował krzaki, że normalnie poezja. Oczywiście nie był to outdoor w środku miasta, ale potrafił ukryć krzaczka przy np. leśnej drodze obok polany (którą od czasu do czasu ktoś przechodził). Tak maskował spoty, że nawet patrząc z kilku metrów w miejsce w którym rósł plant nie dało się go zauważyć, natomiast przygotowania do takiego full stealth spota rozpoczynał już rok wcześniej. Robił zdjęcia ze wszystkich stron tego miejsca, z różnych odległości, a potem siadał w domu i rozkminiał jakiego chwasta gdzie dodatkowo posadzić żeby ładnie zasłonił docelową roślinę. Potrafił z metrem siedzieć na spocie i wyliczać co do centymetra gdzie ma go posadzić, a potem dla każdego potencjalnego miejsca posadzenia tworzył wizualizację w photoshopie żeby wiedzieć do jakiej wysokości maksymalnie roślina może urosnąć tak aby nie była widoczna %-D

W prywatnych rozmowach stwierdzał, że największą frajdę sprawiało mu właśnie ukrywanie swojego krzaka tak żeby doczekał harvestu, aniżeli sam harvest.

Adm

Rejestracja: 2006
  • 332 / 8 / 0


To mi przypomina film"Czyngis-Khan"gdzie glowny bohater prosil swojego brata o uwolnienie swojej laski z niewoli,ten powiedzial :teraz nie mam czasu,za rok ci pomoge.
Posty: 870 Strona 84 z 87
Wróć do „Outdoor, czyli na dworze lub w szklarni”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość