Syntetyczny opioid, będący jednocześnie agonistą oraz antagonistą receptorów opioidowych.
Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3 • Strona 1 z 1
  • 714 / 45 / 0
Zakładam wątek, żeby był porządek, a nie rozpieździl po wątku ogólnym i knajpie. Temat ciekawy a sposób wydaje mi się prosty - na ten moment nie dostrzegam wad. Do rzeczy. Pomysł na wątek jest taki: piszemy swoje pomysły na ulepszenie podanej przeze mnie "metody", tym samym, zbiorową mądrością (crowdthinking lol), dochodząc do metody najwydajniejszej.

Metoda
1. Wrzucam plaster 40mg do butelki spirytusu 100ml.
2. Czekam godzinę.
3. Zaciągam strzykawką 1ml czy ile tam chcę.

I teraz zależnie od preferencji:

4. Podaję pod język / dolewam wody, odparowuję, stuku-puku.

5. W przyszłości po prostu sięgam do tej butelki i pobieram substancję.

Zachęcam do konkretów, pozwalających ulepszyć ten przepis (choć przepisem to ciężko na razie nazwać).
  • 2969 / 251 / 0
Gówno a nie wydajność za przeproszeniem ;) Od połowy plastra zacząłem te przezroczyste matryce z resztkami bupry i kleju wrzucać do spirytu, trzymałem je z tydzień-półtora, od razu dodałem kwasku bo ponoć bupra w plastrach jest w formie freebase (informacja nie potwierdzona - jakiś chemik by się tu przydał), dalej już standardowo przeróbka metodą spiryt + woda, zdrapałem prawie wszystko z tych matryc, odparowałem spirytus powoli, dodałem wody 5 centów, jak trochę jeszcze podrapałem matryce to dodałem kolejne 5 centów, łącznie roztworu do puknięcia wyszło z 5-6ml. Dałem trochę większy kawałek filtra ze szluga (dlatego więcej wody = mniejsze straty), bo klej z plastrów potrafi dosłownie "zakleić" żyły, stuknąłem to powoli bo bałem się żeby nie przedobrzyć a tu ledwo co podziałało :huh: Już strzał z 1mg bupry z plastra ma większą moc i mocniejszy wjazd, dlatego uważam że trzymanie tych matryc w spirycie mija się z celem, szkoda czasu i nerwów na końcu. Wychodzi na to, że metoda puszka + świeczka + spiryt + woda + kwasek ma bardzo wysoką wydajność sięgającą ponad 90% zadowalającą wydajność o ile zostanie wykonana prawidłowo.

Edyta 15.07.2016: wydajność metodą wodno-spirytusową określiłbym na jakieś 60% z niewielkim hakiem. O tym dlaczego tak jest napiszę niebawem w temacie "Hybrydowa ekstrakcja..".
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
  • 2 / / 0
Ja to odkrajałam kawałek plastra, wrzucałam do metalowego kieliszka zalewałam 6 ml wody, wrzucałam 3 ziarnka kwasku cytrynowego i na kuchenkę na mały ogień i trzeba z 10 minut na małym ogniu co jakiś czas dolewając trochę wody. I zaciagasz strzykawką bez filtrowania, strzykawke pod zimna wodę żeby schłodzić i można Jebać w kanał. :hel:
:hel: :tabletki:
ODPOWIEDZ
Posty: 3 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.