Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Nie wiem czy zaczynam w dobrym dziale, jakby co to proszę adminów o przeniesienie do poprawnego.
Zastanawia mnie, czy wśród forumowiczów jest ktoś kto zajmuje się lub zna kogoś kto zajmuje się przeprowadzaniem terapii z użyciem mikrodawek LSD?
Pytam o terapię mikrodawkami, a nie pojedyncze zarzucenie 700um i pozostanie oświeconym do końca śmierci, bo mam wrażenie (z autopsji), że jak użyje raz, to po tripie po prostu zdaje sobie sprawę jak mogłoby być ale nie jest, bo ciężko jest sobie od tak włączyć kreatywność lub wyłączyć strach przed zagadaniem do drugiego człowieka.
Przez ostatnie lata byłam w sporym dołku, moje postrzeganie rzeczywistości i myślenie trochę zmieniło się (przez zioło palone prawie codzienne, z reguły w samotności, rzuciłam niedawno).
Po LSD, w małych ilościach, po których raczej nie występują żadne efekty wizualne oprócz bardziej wyrazistych kolorów i lekkich błysków (mowa o 1/4 znaczka), znikają mi psychozowe schematy myślowe pomarihuanowe, czuje, że wraca mi kreatywność (moim "zawodem" są różnorakie działania artystyczne więc jest to ważny punkt), znika ta moja fobia społeczna, czuje się znowu jak człowiek, a nie pusty worek. Chce mi się żyć.
Zdaje sobie sprawe, że są to po prostu typowe efekty po zażyciu LSD
Czy są tu ludzie z podobną sytuacją lub którzy znają się na temacie?
z góry dziękuję za wasz odzew w tej sprawie :-)
Dotyczy tylko LSD, więc przenoszę do Psychodelików - SRTN
poprawiono brzmienie tematu /sv
Próbowałaś ssri?
Zaopatrz sie przy okazji w 5htp- zeby odbudoweywac serotonine. Jest to dosc sporna kwestia, wiadome ze LSD oddzialywuje na te receptory ale na ktore to sam nie wiem i do tej pory nie znalazlem odpowiedzi wiec slusznosc tego zalozenia jest ciagle pod testami.
phenylopiracetam- stosuj z przerwami co 2,3 dni. Niweluje efekt uczucia jak worek na smieci. Odswieza tripy, wiecej zapamietasz i mozg pracuje na wiekszych obrotach.
Pozdrawiam, wlasnie zarzuciwszy 1/3 1p-LSD tj. ok 33 uq
Moze ktos sie odezwie. Taka terapie warto by przeprowadzac pod katem psychiatry. a akurat nie mam zadnych fobi, lekow, paranoi wiec zdecydowalem sie sam to robic. Jedyny powod ze sie na to odwazylem to zainteresowanie praktyczne i teoretyczne NLP swego czasu co daje mi poczucie kontroli nad procesami myslowymi. :D
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Na mnie działa przeciwnie, staje się bardziej aspołeczny i boje się rozmowy z ludzmi, normalne objawy fobii. Lubie zarzucać sobie mikrodawki samemu , gdy mam wolny dzień i nie muszę z nikim gadać. Wtedy mam czas tylko dla siebie i potrafię dostrzec iluzje mojej rzeczywistości którą tworzyłem. Na kwasie jestem o wiele bardziej zintegrowany ze światem, ale tylko myślami. Mimo wszystko jednak zauważam to co wcześniej nie zauważałem, więc jednak coś w tym jest. Ale uważaj, poczytaj na ten temat aby nie przesadzić. U mnie bywa różnie, czasem po zarzuceniu nie mam zbytnio humoru i dopada mnie smutek z powodu własnego ja.
Także zarzucaj pracuj nad sobą, aż dotrzesz do takiego momentu że to już nie będzie potrzebne ;)
Ostatnio sobie pierdolnąłem solidną tripową dawkę 25B-NBOMe - 1mg. I nastąpiło cudowne zniknięcie barier którymi sobie na codzień utrudniam życie. Chciałbym tak funkcjonować zawsze. Lepiej się nie czułem nawet po dużych ilościach 5-MAPB i 3-MMC.
Pytanie do znawców: jaki jest dokładnie mechanizm działania psychodelików serotoninowych i czy da się go naśladować innymi substancjami, na których da się normalnie funkcjonować?
Albo jeszcze lepiej: jak trwale zmienić neurony tak abym nie musiał się niczym suplementować?
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
ledzeppelin2 pisze:Ja troche probuje microdosingu.
Zaopatrz sie przy okazji w 5htp- zeby odbudoweywac serotonine. Jest to dosc sporna kwestia, wiadome ze lsd oddzialywuje na te receptory ale na ktore to sam nie wiem i do tej pory nie znalazlem odpowiedzi wiec slusznosc tego zalozenia jest ciagle pod testami.
W UK duzo ludzi zarzuca codziennie rano mikro dawki kwasu i podobno efekty sa.
Skurwysyny nie wiedzą gdzie ja teraz się znajduje
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
