Jak Cię złapią to obligatoryjnie idziesz na badanie krwi(po chuj to niwim) -przy pierwszej wtopie więzienie raczej nie grozi
Z kupnem jak nikogo nie znasz, może być problem bo się czają.Są cygany ale z nimi bym dilów nie robił.Musisz po prostu kogoś poznać co siedzi w temacie.Są imprezy reggae, są imprezy psytransowe(jak i plenery) - jeśli MDMA czy LSD to tam.
Ogólnie plus jest taki że mimo iż w teorii jest zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych to w praktyce jest on martwy=wszyscy łoją, tak więc policja nie obczaja tak jak u nas, nie ma tylu kontroli itp ale warto się nie wychylać.Po prostu jarać z lufki w ustronnych miejscach
ps. zauważyłem że węgry strasznie lubią się naćpać ! STRASZNIE :old:
25C noca w Budapeszcie <3
Jak coś kołować to na psy imprezach
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.