Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Pamiętaj, że możesz komuś uratować życie więc jeśli ktoś nie oddycha dzwoń po pogotowie i reanimuj, nie oglądaj się na nikogo. Pozostawienie kogoś w takiej sytuacji może być traktowane jako nie udzielenie pomocy i jest to karalne z tego co pamiętam. Moim zdaniem należy pomagać komuś kto umiera, nie ważne na jakie nieprzyjemności będę narażony. Jakie kroki należy przedsięwziąć oczekując na karetkę? Nurtują mnie pewne wątpliwości więc zapytam. Jak następuje.
1. Czy należy wykonywać masaż serca czy wystarczy sztuczne oddychanie jeśli tętno jest w pewnych granicach uznawanych za bezpieczne? Wiadomym jest, iż przy słabym tętnie lub jego braku należy masować serce przy sztucznym oddychaniu lecz mnie ciekawi sytuacja w której tętno jest w porządku ale zagrożona osoba nie oddycha lub oddycha słabo.
2. Jako, że oczekiwanie na karetkę może trochę zająć chciałbym się dowiedzieć jakie ryzyko, poza skrętem, niesie podanie buprenorfiny w tej sytuacji. Czy podając kilka mg buprenorfiny narażamy kogoś na ryzyko większe niż samo przedawkowanie? Czytałem o kilku przypadkach gdzie podano właśnie buprenorfinę i zakończyło się to sukcesem. Buprenorfina wyparła inne opioidy z receptorów przywracając oddech. Dawki użyte były różne ale dosyć spore. Uważam, że dawka 10 mg powinna być wystarczająca żeby depresja oddechowa zniknęła.
3. Na jakie ryzyko od strony prawnej narażamy siebie, biorąc z kimś kto przedawkował, wzywając pogotowie? Czy jest to traktowane jak np. zawał serca czy paramedycy zawiadamiają policję? Jeśli tak, to czego zażąda od nas policja w przypadku gdy nie mamy sądowego zakazu zażywania substancji psychoaktywnych i oczywiście nie mamy narkotyków. Co się dzieje jeśli ktoś umrze? Tutaj policja na pewno będzie zaangażowana a więc o co możemy zostać oskarżeni? Osobiście nie wahałbym się wezwać karetki niezależnie od tego co może mi grozić ale chciałbym zaspokoić ciekawość i dowiedzieć się czegoś więcej o takiej sytuacji.
W UK można zostać przeszkolonym w tym zakresie i otrzymać Narkan w postaci jednorazowego zastrzyku. Nie używam opioidów więc nie mam takowego zestawu aczkolwiek kilka lat temu zachęcano mnie do wzięcia udziału w szkoleniu. Zachęcani są wszyscy którym może się to przydać a więc osoby mające w swoim otoczeniu uzależnionych, rodzice narkomanów lub ich partnerzy. Jest to bezpłatne.
Jeszcze raz zapraszam do dyskusji. Dziękuję.
Mam wąsy pisze:
1. Czy należy wykonywać masaż serca czy wystarczy sztuczne oddychanie jeśli tętno jest w pewnych granicach uznawanych za bezpieczne? Wiadomym jest, iż przy słabym tętnie lub jego braku należy masować serce przy sztucznym oddychaniu lecz mnie ciekawi sytuacja w której tętno jest w porządku ale zagrożona osoba nie oddycha lub oddycha słabo.
Mam wąsy pisze: 2. Jako, że oczekiwanie na karetkę może trochę zająć chciałbym się dowiedzieć jakie ryzyko, poza skrętem, niesie podanie buprenorfiny w tej sytuacji. Czy podając kilka mg buprenorfiny narażamy kogoś na ryzyko większe niż samo przedawkowanie? Czytałem o kilku przypadkach gdzie podano właśnie buprenorfinę i zakończyło się to sukcesem. Buprenorfina wyparła inne opioidy z receptorów przywracając oddech. Dawki użyte były różne ale dosyć spore. Uważam, że dawka 10 mg powinna być wystarczająca żeby depresja oddechowa zniknęła.
Mam wąsy pisze:3. Na jakie ryzyko od strony prawnej narażamy siebie, biorąc z kimś kto przedawkował, wzywając pogotowie? Czy jest to traktowane jak np. zawał serca czy paramedycy zawiadamiają policję? Jeśli tak, to czego zażąda od nas policja w przypadku gdy nie mamy sądowego zakazu zażywania substancji psychoaktywnych i oczywiście nie mamy narkotyków. Co się dzieje jeśli ktoś umrze? Tutaj policja na pewno będzie zaangażowana a więc o co możemy zostać oskarżeni? Osobiście nie wahałbym się wezwać karetki niezależnie od tego co może mi grozić ale chciałbym zaspokoić ciekawość i dowiedzieć się czegoś więcej o takiej sytuacji.
Lepiej niech ktoś inny się wypowie.
Ja bym dzwoniła, reanimowała i ewentualnie poświęciła sekundkę na dobre ukrycie/ wywalenie obciążających mnie substancji czy przedmiotów. Nie miała bym sumienia zostawić takiej osoby.
Gdybym miała nalokson to próbowała bym samodzielnie ratować.
Gdyby osoba była w złym stanie, typu słaby oddech, niskie tętno (ale oba parametry stabilne, nie pogarszające się), to próbowała bym sama ratować, poprzez monitorowanie oddechu i serca, ewentualne podanie bupry ale w razie pogorszenia się stanu też bym dzwoniła po pogotowie.
Nie ćpajcie z Jagodą.
@ Jagoda - pamiętaj o portfelu. Powinnaś zasmakować przedawkowania ćpając z bratnią duszą, która Cię rozumie i podziela Twoje poglądy.
@Mam Wąsy już było mi dane posmakować przedawkowania. Niestety byłam sama w domu.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
