Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
jest ich (sam sie zaliczam) 25% spoleczenstwa, zyjacych w swiecie stworzonym dla extrowertykow przez extrowertykow.
Cechy introwertyków
Introwertycy zwykle:
zyskują energię kiedy są w samotności, a tracą wśród ludzi,
czerpią energię ze świata wewnętrznego, tj. uczuć, idei, wrażeń,
są dobrymi słuchaczami,
myślą zanim coś zrobią lub powiedzą,
utrzymują większy kontakt wzrokowy podczas słuchania kogoś, niż podczas mówienia do niego,
mają niewiele zainteresowań, ale w każde zainteresowania bardzo się zagłębiają,
tylko głębokie relacje z innymi nazywają "przyjaźnią",
wolą rozmowy w cztery oczy niż w grupie,
mówią wolno, z przerwami,
aby się skupić potrzebują ciszy, nie lubią gdy im się przerywa pracę lub jakiekolwiek inne zajecie (np. dzwonkiem telefonu),
korzystają z pamięci długotrwałej, przez co często mają uczucie "pustki w głowie" i mogą mieć problemy ze znalezieniem odpowiedniego słowa podczas rozmowy,
lepiej niż ekstrawertycy radzą sobie z zadaniami wymagającymi skupienia uwagi,
na studiach osiągają lepsze wyniki niż ekstrawertycy,
łatwiej uczą się czytając niż przez rozmowę z innymi,
wolą dowcip ujawniający niestosowność i niedopasowanie,
pracują tak samo niezależnie od tego, czy są chwaleni, czy nie,
nie lubią rozmów "o pogodzie",
mogą mieć trudności w zapamiętywaniu twarzy i nazwisk,
Introwertyzm a układ nerwowy
U introwertyków dominuje część przywspółczulna autonomicznego układu nerwowego, w związku z tym mogą:
mieć problemy ze zmobilizowaniem się do działania
pod wpływem stresu reagować powoli
zachowywać się spokojnie i powściągliwie; mogą powoli chodzić, jeść, mówić
muszą robić sobie przerwy, aby odzyskać energię
Nie do końca zgadzam się z tym, że większość osób korzystających z DXM to introwertycy, znam masę ekstrawertyków (właściwie więcej niż tych pierwszych), którzy z ćpają dexa i raczej nie można im zarzucić izolacji od ludzi i wyciszenia.
Uważam też, że jest to niezależne od tego jaka, kto, posiada naturę, ponieważ każdy z nas robi to z innego powodu - tym powodem raczej nie jest chęć doświadczania zjawisk parapsychologicznych. Do powodów zaliczyłabym raczej rzeczy, których nikt nie chcę nawet przed sobą ujawnić, ponieważ są tak dla danej osoby ciężkie.
@MrElenthar
Ja tak samo nie lubię przebywania w dużej grupie, szczególnie jeśli nie znam dobrze przynajmniej części osób. Może nie nazwałbym swojego zachowania "udawaniem" lecz raczej "dostosowywaniem swojego zachowania do sytuacji". Strasznie mnie to męczy psychicznie, a to jak wiadomo gorsze od zmęczenia fizycznego, po którym można odpocząć po prostu kładąc się spać.
DXM pozwala mi właśnie odpocząć psychicznie, czyli moje "branie" ma jakiś związek z byciem introwertykiem.
Dodam, że nie jestem nieśmiały i raczej nie mam problemów np. z wyrażaniem swoich opinii w grupie, po prostu często nie odczuwam potrzeby interakcji z innymi. I te rozmowy "o pogodzie"... brrrr...! Czasem włącza się u mnie berserk-mode (na ile pozwala introwertyzm), gdy ktoś rozmawia ze mną tylko dla samej gadki, nawet jeśli robi to, bo chce być miły ;-)
dowodem na to jest srednío zaawansowana politoksykomania, gdyz doceniam roznorodnosc swiata. niemniej nadal najbardziej lubie dysocjanty, trudno powiedziec, ze przez eskapizm, ale lubie akurat ten rodzaj stanu swiadomosci i depersonalizacje, bo dluzej wytrzymac nie moge nawet sama ze soba.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Nie burzcie mojej wizji idealnej zdysocjowanej od wszelkiego społeczeństwa pary. Ja naprawdę się tym jaram.
Na powaznie, jestesmy fantastycznie wyalienowani, wpada do nas tylko moja matka i tylko po ciagu MXE albo wyciagnac nam ze skrzynki akodin. Takze mozesz spokojnie podtrzymywac mit, ze to solipsyzm o dwoch glowach, hehe.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Oprócz tego ostatnio zauważam u siebie wielką chamskość i może złośliwość.
I wyrastam na takiego chama, szczerego. Co mi się bardzo podoba, bo lubię takim być.
Niekiedy jestem taki, a raz taki. przez kilka tygodni nawet myślałem, że mam "borderline" lecz nie mam wszystkich "wymagań" by mieć zaburzenia osobowości, chociaż, na ten temat może wypowiedzieć się psychiatra. nie mam czasu.
jak komuś nudno.
Na mocy obowiązującego prawa na terytorium Polski ZABRANIAM kopiowania moich postów, które de facto są fikcja.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
