Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 46 • Strona 1 z 5
  • 451 / 14 / 0
MAL.gif
3,5-dimetoksy-4-metalliloksyfenetylamina

http://en.wikipedia.org/wiki/Methallylescaline
http://www.erowid.org/library/books_onl ... l099.shtml
http://www.psychodelik.pl/joomla/index. ... l&Itemid=2


DAWKA: 40 - 65 mg
CZAS TRWANIA: 12 - 16 godzin

substancja będzie dostępna na polskim rynku już niedługo więc będzie można zbadać , tym bardziej ze wydaje się być znacznie ciekawsza od proskaliny %-D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt: cardomar15@tutanota.com
%-D
  • 284 / 4 / 0
Ktoś już miał styczność? Powie coś ciekawego?
There is no dark side in the Moon, really. Matter of fact, it's all dark.
Też boję się ciemności, chcę mieć przezroczystą trumnę!
  • 413 / 10 / 0
Witojcie, na prawdę nikt się z tym nie zmierzył?
Mam sampla, ale nawet nie wiem jak to zjeść
pzdr smakosze
  • 343 / 8 / 0
Jak to jak? Ze smakiem :-D

Sam się przymierzam do 50'iu mg, ale pierw muszę (tzn nie muszę, ale wole...) poczekać aż mi tolerka opadnie.

Pod koniec przyszłego tygodnia zarzuce i opisze jak mi było po meth Al'u...
  • 413 / 10 / 0
A jak to zjeść? Bomba? Pod język? Pod naplet? ;)
  • 451 / 14 / 0
normalnie rozpuść w soku/wodzie i wypij , powinno zadziałać bez problemów
Kontakt: cardomar15@tutanota.com
%-D
  • 766 / 137 / 6
Re: MAL
Nieprzeczytany post autor: Berig »
Również tym dysponuję, ale czas i okoliczności nie pozwalają na spróbowanie. Sam zacząłbym od 50mg podanych doustnie. Przypuszczam, że wykazuje również jakąś aktywność donosową, aczkolwiek pewnie nie opłaca się tego wciągać, bo nie jest to związek z rodziny amfetamin. Próbowałem innego analogu meskaliny, proskaliny, ale mnie nie zachwyciła (relacja jest na forum) - to samo może okazać się i w tym przypadku. 3C-P było lepsze, aczkolwiek w podobnym klimacie. Moim zdaniem meskalinopodobne psychodeliki to związki subtelne i wyniosłe w klimacie - trzeba czuć swoje ciało i umieć korzystać z tego, co oferują. Podchodząc do nich bez specjalnego nastawienia można się zawieść, bo ani nie będzie kotła w głowie, ani mocnych wizuali. Oczywiście mowa o normalnych dawkach ^_^
Harm reduction i rozsądek sposobami na to, drogi użytkowniku substancji psychoaktywnych, byś cieszył się pełnią efektów swych specyfików przez całe życie.

ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
  • 1876 / 23 / 0
Re: MAL
Nieprzeczytany post autor: opak »
Jak będe mieć chwilę czasu to po weekendzie skrobnę coś o MAL .
  • 343 / 8 / 0
Trąpka jak akurat wątpię aby była wielce duża różnica jeśli po prostu wsypiesz to na język i popijesz, rozpuścisz w czymś i łykniesz czy wrzucisz w bombce lub kapsułce...
Ja osobiście mam dość wrażliwy żołądek na jakiekolwiek "chemiczne smaki", więc najpewniej zapakuje to do kapsuły i siup.
Donosowo jestem niemal pewny, że nie ma większego sensu bo dawkowanie jeśli się zmniejszy to pewnie o jakieś 20% i odrobine przyśpieszy ładowanie... Ale to tylko spekulacja i jeśli się całkowicie nie zawiode za tym pierwszym razem to sniffa też opatentuje i zobaczymy ;)

Tak sobie cały czas myślę...
W poprzedni poniedziałek jadłem 4-HO-DET, a w sobote 2mg 25I, więc tolerke mam pewnie dość srogą, ale obniżył bym ją malutką dawką DXM'u przed i chyba sobie w czwartek zjem tę MAL %-D

Tak czy srak zamierzam się jeszcze zaopatrzyć w troche tego, więc najwyżej powtórzę testy jak już tolerancja faktycznie osiągnie zero ;p

Ed/
Kapo masz może jakieś info o porównaniu AL z MAL'ą ?
Mi się coś obiło o patrzałki, że allylescalina to niewypał, ale jej meth wersja jak najbardziej do tripowania się nadaje...
Widziałem też gdzieś zgoła odmienną opinie jakoby MAL była 'słabiakiem' przepełnionym bodyloadem, a AL była zajebiście leciutka dla ciała i bardzo sprawnie udawała meskaline dlatego jestem ciekaw czy wiesz coś więcej niż ja ;]
  • 413 / 10 / 0
Berig pisze:
Próbowałem innego analogu meskaliny, proskaliny, ale mnie nie zachwyciła (relacja jest na forum) - to samo może okazać się i w tym przypadku. 3C-P było lepsze, aczkolwiek w podobnym klimacie. Moim zdaniem meskalinopodobne psychodeliki to związki subtelne i wyniosłe w klimacie - trzeba czuć swoje ciało i umieć korzystać z tego, co oferują. Podchodząc do nich bez specjalnego nastawienia można się zawieść, bo ani nie będzie kotła w głowie, ani mocnych wizuali. Oczywiście mowa o normalnych dawkach ^_^
Dokładnie!
Proskalina, mówiąc dosadnie, zawiodła mnie. Niestety to samo muszę powiedzieć o 3C-P. Ogólnie mam wrażenie, że chodzi jedynie o efekt wizualny, który i tak jest mizerny (mowa o 3C-P, ot lekkie zakrzywienia, tu się coś rusza, tam wykręca %-D ).
Ale zjeść takiego MAL na jakimś luźnym spotkaniu, czy nawet gdzieś do pubu, może być całkiem miło (tak zrobiłem z proskaliną, kolega stwierdził, że zupełnie nic i pojechał do domu po dwóch godzinach). Nie ma co oczekiwać fajerwerków, ot ciekawe, miłe, ciepłe, czułe, uczucie odrealnienia.
Poprawcie, jeśli się mylę.
Zjem sampel, dam znak.
ODPOWIEDZ
Posty: 46 • Strona 1 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).