Miałęm kiedyś wielkie szczęście trafić na after w prywatnej willi jednego z światowej klasy artystów. Dzięki mojemu koledze, który zna menedżera ów jegomościa. To tam kelner/kamerdyner podawał mu koks na srebrnej tacy. Bezczelnie przy wszystkich obecnych gościach. Jak to zobaczyłem to zgłupiałem. Gdybym widział tegoł na własne oczy, to bym nie uwierzył. Z resztą nikt z obecnych tam gośni również się nie krępowało, biorąc przykład z gospodarza.
Wykonawcy tej sceny prawie zawsze występują pod wpływem: Sven Vath, Luciano, Ricardo Villalobos, Regis, ...
Światowej klasy artyści rock'owi też lubią występować pod wpływem, tylko oni preferują inną grupę substancji. LSD i opiaty.
Z kolei hip-hop'owcy i rapujący czarnuchy jarają bakę. No i koks. Kiedyś natrafiłem na film na YT, jak dziennikarz przypadkiem zastał 50 centa wciągającego koko. Z resztą polscy artyści tej sceny wcale nie odstają w tej kwestii.
Poza tym panuje powszechne przekonanie już od wieków, że artyści nigdy nie stronili od alkoholu i narkotyków. Zarówno muzycy jak i wybitni malarze, plastycy. Wiele dzieł uznanych na całym świecie powstało pod wpływem substancji odłużających.
Branża muzyczna jest najbardziej przećpana ze wszystkich.
Ktoś mi mówił, że Kurt Cobain potrafił wchodzić na scenę będąc naćpany i grać ale nie wiem ile w tym prawdy i nie wiem co on mógł ćpać
Anyway, przytlacza mnie popularnosc amfetaminy wsrod raperow. O ile koks od jakiegos czasu zaczeto juz traktowac jako element swagu, o ktorym nawet fajnie jest cos czasem zarapowac, o tyle nikt sie jakos w zwrotkach nie przechwala koncertami granymi na futrze. Czemu ktokolwiek to jescze cpa tak poza tym kurwa? Ogolnie wieksza czesc poznanych przeze mnie mainstreamowcow nie odmawia niczego. Kusi mnie tez, zeby rozpruc sie na forum o narkotykach, ktory z polskich zajebiscie hitowych singli z ostatnich lat byl robiony po zezarciu kartonow, moze to kiedys zrobie jak bede najebany. Oczywiscie nikt z raperow sie do takich rzeczy nie przyznaje, nie liczac wyzej uzasadnionych wzmianek o koksie i miliarda plyt o jaraniu blantow.
PS. Przypomniał mi się MV jednego kawałka Necro - I need Drugs - http://www.youtube.com/watch?v=re_nG9Y1xog
7) Children: Podaj nam swoją receptę na dobry utwór Hallucinogena.
Simon: Zawsze staraj się używać najświeższych składników... Zacznij miłym soczystym kick drumem (trzymaj się z daleka od tego całego organicznego gówna... osobiście preferuję mój genetycznie zmodyfikowany na maxa i chemicznie wzbogacony). W międzyczasie zacznij gotować linię basową na dużym ogniu... Wszystko zbij razem i zamieszaj tłum w szaleństwo. Wmiksuj wszystkie świeże zioła jakie znajdziesz. Dodaj szczyptę flour power (tutaj mamy grę słów - Flour to mąka a Flower - wymawia się tak samo - kwiat; nawiązanie do "Flower Power" - przyp. Templar) i werbli w kształt 4D. Twoje filtry powinny się przyjemnie otwierać. Trzymaj na wolnej miłości i dodaj dużo sosu!
12) Children: Kiedy i gdzie było Twoja najlepsza impreza?... Twoja najgorsza?
Simon: No cóż, byłem w wielu spektakularnych miejscach... w górach, na pustyni, wybrzeżach, w lasach tropikalnych... sądzę, że określenie "najlepszy" zależy od tego czego w danej chwili doświadczasz, co może być mocno zaburzone kiedy zamieszane są w to pewne chemikalia... uważam że moje "najlepsze" i "najgorsze" momenty były prawdopodobnie na tej samej imprezie... to było gdzieś w angielskiej wsi w Oxfordshire... Dostałem niesamowity kwasowy cios od jakiegoś szalejącego na wolności psychopaty... skończyło się na ucieczce przed halucynacyjną dziką bestią poprzez makowe pole, podczas gdy impreza została zakończona a policja zaganiała wszystkich do kupy siatkami... a działo się to w czasie trwania szczytowego momentu jednego z utworów! Kiedy posypały się beaty i basy wydmuchało mnie jak liść na wietrze z powrotem na parkiet, by wrócić do rzeczywistości 6 godzin później...
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
