Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 27 • Strona 1 z 3
  • 655 / 3 / 0
Witam,

Praca w prywatnej firmie, różne godziny pracy wymaga czasem pracy ponad swoje możliwości.
Osobiście poznałem parę osób które rano zaczynają dzień fetą a kończą alkoholem lub heroiną. Ile można tak pociągnąć?
Ja sam zaczynam dzień teraz zwykle od stymulanta - kot albo meth a kończę pigłułami na sen -zolpidem, żeby chociaż parę godzin pospać. I zwykle na następny dzień od nowa. Przed pracą strzał a po pracy przed snem 2-3 kapsy pod język, albo sniff. :-/

Według was ćpanie może pomóc efektywności i szybkości wykonywanej pracy czy to taka tylko self-ilusion??
Szukam żony wśród polskich farmaceutek lub ukraińskich prostytutek.
  • 3854 / 316 / 0
Z początku może i pomóc. Jednak zapędzając się w tak chorą rutynę, można z czasem narobić sobie kuku. Zależy to w dużej mierze od rodzaju wykonywanej pracy, oraz środowiska w którym się pracuje. Wiadomo, że w ciężkiej pracy fizycznej branie stymulantów jest bardzo niebezpieczne, i można czasem zejść z tego świata. Ale oczywiście są i tacy artyści, którzy nakurwiają beztrosko, mimo ciężkiej roboty.

Ja byłem nafukany w pracy kilka razy, i nie wspominam tego jakoś szczególnie mile. Może i praca szła sprawniej, jednak psychiczne aspekty nafetowania znacznie mi doskwierały . Próbowanie siłą myśli ukryć, że jestem 'nie w sosie', na dłuższą metę strasznie by zryło mi czaszkę. Swoją drogą miejsce pracy również nie służyło temu stanowi. Pracowałem w cegielni, a jak wiadomo, można się tam zdeka napocić. Do drugiego śniadania trzeba było doliczyć końskie dawki witamin, bo nie chciałem czasem paść w komorze, gdzie temperatura sięgała 60 stopni Celsjusza. Później by wyszło na jaw, że pracował na czarno, i w dodatku jeszcze naćpany.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 507 / 11 / 0
Ooo kolego, lepiej zacznij rozglądać się za inną pracą w miarę możliwości, jeśli nie wyrabiasz bez "dopalaczy", bo długo tak nie pociągniesz. Człowiek to nie maszyna. Po jakimś czasie zjedziesz sobie zarówno psychikę jak i zdrowie, nikt nie doceni wcześniejszej efektywności tylko wywalą Cię na zbity pysk jak psa i zostaniesz na lodzie. Nie warto.
NOWY DWOREK NOWE ŻYCIE
  • 3854 / 316 / 0
Pobożny userze, mógłbyś opisać specyfikę pracy, i klimat w niej. W ogóle dobrze by było (jeżeli temat się utrzyma), by każdy opisywał właśnie rodzaj wykonywanej pracy, otoczenie w jakim pracuje, jak to na niego wpływa (i na otoczenie, rzecz jasna). Pozwoli to zachować jakąś sensowną formę.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 655 / 3 / 0
Praca moja jest biurowa połączona z pozyskiwaniem klientów i częstym kontaktem z nimi.
Papierkową robotę często biorę do domu, podobnie obliczenia i rozliczenia.
Pracuję średnio normatywnie 8 godzin i 3-4 jeszcze poza biurem. Ostatnio przez to dostałęm podwyżkę, ale cóż z tego skoro większość idzie na "używki do pracy"
Stymulanty typu efedron czy metamfetamina powodują (zwłaszcza ten pierwszy), że nie mam problemów w kontakcie bezpośrednim z klientem i mam też do tych klientów zajebistą bajerę (pracuję w przemyśle ogólnobudowlanym można by rzec, więc z różnymi typami osób czasem ciężko się rozmawia - zwłaszcza z paniami z deweloperki) i większe premie zarazem za tym.

Byłoby wszystko dobrze gdyby nie zwiększanie dawek, zjazdy i bezsenność którą "leczę" zolpidemem, czasem kodą lub alkoholem. Rano wstaję jeszcze bardziej wyniszczony i konieczny jest środek na "Start", by w ogóle zacząć funkcjonować
Szukam żony wśród polskich farmaceutek lub ukraińskich prostytutek.
  • 3854 / 316 / 0
Weź kiedyś urlop, albo nastaw się na wyhamowanie weekend, bo zataczasz się w błędnym kole.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1530 / 9 / 0
Zastanawiałbym się nad takim trybem życia kiedy ktoś proponowałby mi za taką pracę naprawdę konkretny pieniądz. Tak może 20-25 tysięcy za miecha ;] Nie widzę powodów aby dla kogoś tak sobie flaków wypruwać, a jak jeszcze piszesz, że podwyżki i premie idą na ćpanie to mija się to kompletnie z celem. Nie jest tajemnicą, że wielu ludzi właśnie w ten i podobny sposób się wspomaga. Jedni piją energetyki, inni coś łykają, a jeszcze inni ćpają. Ile tak można i za ile?! Nawet po zwykłych energetykach ludzie szybko wysiadają, a co dopiero po takich maratonach. Chyba, że po prostu lubisz być naćpany to co innego ;-) Dla mnie ćpanie to tylko rozrywka, nie mieszam w to nauki i pracy. Zastanów się może nad antydepresantami jak chcesz coś ćpać. Dają lekkiego spida, ogłupiają na swój sposób, łatwiej też nawiązywać kontakty. Szkody jakie wyrządzają są raczej mniejsze od mocniejszych stymulantów. Mam wrażenie, że jesteś przedstawicielem handlowym. Jak na nasze realia można tam nieźle zarobić, ale podziel to przez cenę euro to wyjdzie na to, że to jest jedna z mniejszych pensji w cywilizowanym zachodzie, Turasy mają więcej zasiłku, a Rumun może taką kwotę w lepszy dzień wyżebrać. Warto tak po taki pieniądz zapierdalać? I to jeszcze nie na siebie, a dla jakiejś większej firmy\korporacji, która jak wspomniano nie będzie miała żalu aby Cię kopnąć w dupę jak się zużyjesz. A przy takim trybie życia będzie to pewnie za kilka lat.
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 3854 / 316 / 0
John Stuart Mill pisze:
Warto tak po taki pieniądz zapierdalać? I to jeszcze nie na siebie, a dla jakiejś większej firmy\korporacji, która jak wspomniano nie będzie miała żalu aby Cię kopnąć w dupę jak się zużyjesz. A przy takim trybie życia będzie to pewnie za kilka lat.
Kluczowe stwierdzenie, weź to przemyśl.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 329 / 9 / 0
Raczej Illusion i to w dodatku wyjątkowo wyniszczająca.Ja co prawda tez miałam czas, że nakurwiałam energetyki hektolitrami ,ale gdyby warunkiem mojego normalnego funkcjonowania w pracy był kot albo meth to wzięła bym duzy rozpęd i zajebała tym pustym łbem w ścianę.Jeszcze do tego to gowno Zolpidem.Sama to czasem biore, ale staram się ograniczac jak tylko mogę .Nie do pomyślenia by brac coś takiego codziennie.Zarówno kot i meth uzalezniają wyjątkowo szybko-pytanie czy w ogóle możesz teraz przestac? To nie sa środki które zastapisz sobie od tak antydepresantami.Ludzie się z tego latami leczą.W takich momentach doceniam swoje życie,dzieki.
Według ostatnich sondaży CBOSu 25% polskich nastolatków optymistycznie patrzy w przyszłość.Pozostałe 75% nie ma pieniędzy na narkotyki


/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
  • 1456 / 19 / 0
Kiedyś podczas pracy przy festiwalu filmów, od rana do nocy (ekipa reportażowa, akurat byłem murzynem od noszenia i podłączania sprzętu) przez dwa tygodnie jechałem na fecie, kofeinie, efedrynie (na przemian, ale kawa litrami codziennie), a żeby zasnąć mj, chociaż czasami było kilka dób bez snu na takich ciągach.
Po takim maratonie prawie miesiąc dochodziłem do siebie. A to były tylko dwa tygodnie "pracy". Nigdy więcej. Nie polecam nikomu brać stymulantów tak rutynowo. Nawet jak ktoś myśli, że jest "mocny" i organizm wytrzyma to się myli, kiedyś wszystko jebnie i się po prostu padnie z wycieńczenia. Kwestia czasu.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 27 • Strona 1 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.