Opisze po krótce moją sprawę.
27 stycznia z koleżka X zatrzymaliśmy sie na parkingu na małego bata. Ledwo odpaliliśmy i podjechali nieoznakowanym samochodem funkcjonariusze po cywilu, wsadzili głowę w szybę wyczuli słodki zapach i zaczęła sie cała akcja. Nie stawialiśmy zbędnego oporu i daliśmy im wszystko co mieliśmy z wagi zdjęli nam 3.4g konopi. Na przesłuchaniu wypytali nas o wszystko pogrążyły nas trochę smsy w telefonie i mi kazali pisać oświadczenie w którym napisałem ze urzyczałem dwom ziomka. Cały temat wzięliśmy z kolega na pół ze pół jego pół moje. Na pytanie skąd to mamy jednogłośnie powiedzieliśmy ze od gościa Y nie znam go widzieliśmy go raz i mam tylko numer telefonu do niego do tego juz nie aktywny i na karte. Nie mam zamiaru strzelac z dupy na gościa zwłaszcza ze naprawdę nie mam pojęcia kto to.Po przesłuchaniu pojechali do mnie gdzie znaleźli krzak wysokosci 5cm dopiero sadzonka w grow boxie z zarówka i folią aluminiową, ziarenko powiedziałem że wypadło mi kiedyś z worka i poczytałem w internecie jak to wychodować z ciekawości.
Teraz w środę miałem przesłuchanie i spisanie protokołu dla prokuratury. Na tym środowym przesłuchaniu które prowadził już inny funkcjonariusz nie było nic mowy o tym oświadczeniu z piątku. Co do krzaka zeznałem ze na własny użytek. i tu mam parę pytań.
1. Jutro mam zamiar iść do prokuratury dowiedzieć się jaki prokurator prowadzi tą sprawe i pogadac z nim. Czy ma to sens? ( jestem osobą pracująca w dużej korporacji mam na utrzymaniu dziewczyne ktora studiuje mieszkam sam do tej pory nigdy nie byłem karany.
2. Czego moze spodziewac się kolega ktory był ze mną. W protokole jest napisane ze zrzucalismy sie na temat wspólnie czy nie obciazy mnie teraz udzielaniem? Czy dostanie tylko posiadanie?
3. Co z tym nieszczesnym 5cm krzakiem w domu?
4. Jakie mam opcję? Myślalem o dobrowolnym poddaniu sie karze ale chyba to nie jest dobry pomysl czy moze jak pojde do prokuratora z pelnomocnikiem prawnym to mam jakies szanse na ten nowy artykul i umorzenie całej sprawy?
dla mnie najlepszym wyjsciem jest grzywna dla mnie i umorzenie dla kolegi jakie sa na to szanse?
5. I najwazniejsze czy pracodawca zostanie poinformowany o tym? bo w protokole napisane jest ze znaleziono to w aucie służbowym a nie przy mnie.
Z góry dzieki za pomoc i przepraszam za literówki i błedy jestem bardzo zestresowany ta sytuacja i boje sie o robote.
pozdrawiam :)
2. Jeśli kolega ma się wywinąć to możesz wziąć całość na siebie i odwołać poprzednie zeznania, jak dokładnie to ci już adwokat doradzi.
3. Pracodawca na 99% nie zostanie poinformowany.
Czy policja sie nie wnerwi jak będę chciał zmienić zeznania i nie beda chcieli mi nasmrodzić? biorąc pod uwage to oświadczenie ktore pisałem na pierwszym przesłuchaniu? dziwne mi się wydaje ze na drugim przesluchaniu wogole nie bylo tego oswiadczenia, zostawili sobie na pamiatke czy moze wyrzucili?
Oprócz tego polecam skorzystać z pomocy rzecznika praw osób uzależnionych *1
Jeśli koleżka z którym Cie zatrzymali jest w miarę 'ogarnięty' to podeślij mu info o tym rzeczniku i poradnik konsumenta konopi *2
Ustalcie wspólną wersje, najlepiej bez żadnego udostępniania i częstowania siebie nawzajem. Pamiętaj że każde wcześniejsze zeznania można odwołać / wycofać, oraz że w każdej chwili postępowania karnego masz prawo do odmowy składania zeznań bez podania powodu na wszystkie pytania, bądź na te na które nie chcesz odpowiadać *3
A przede wszystkim pamiętaj że na psach lepiej dostać 10 razy wpierdol jak zajdzie potrzeba i mieć szacunek na osiedlu, niż sprzedać żeby nie dostać batów !
przypisy:
*1. https://www.forum.haszysz.com/rzecznik- ... 57f6dff635&
*2. http://www.otwartapestka.info/poradnik_ ... nta1_4.pdf
*3. http://www.polskieustawy.com/norms.php? ... e=20080114
Uwierz we mnie.
Wierzę w was. Wierzę, że nie nadaremnie. Młode pokolenie, ostrzeżenie, życie z gównem nie ciekawsze... To nie koniec, tutaj zacznę.
Jeszcze raz powtórzę, co wpoiło mi podwórze: trzymać się jak najdłużej.
04 lutego 2012wielad pisze: co trzeba zrobić żeby odwołać wcześniejsze zeznania?
https://adwokat.suszynski.com.pl/gdansk/prawo-karne/przestepstwa-narkotykowe-adwokat-gdansk-gdynia-sopot-trojmiasto/24 marca 2020Moiraa12 pisze:
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
