Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Od ok. dwóch miesięcy używam deksa, wcześniej bawiłem się jedynie z THC. Przedwczoraj uraczyłem się niewielką dawką która dała mi całkiem niezłą fazę, ale nie o to chodzi. Wczoraj kiedy zmęczony położyłem się spać, ogarnął mnie niesamowity strach przed ciemnością, zacząłem bać się w sumie sam nie wiem czego... Na pewno znacie to z dzieciństwa, kiedy po obejrzeniu horroru każdy szelest w pokoju oznaczał nadejście jakiegoś potwora i pewną śmierć w męczarniach. Jakiś czas temu również tego doświadczyłem, ale było to znów po odstawieniu DXM i utrzymywało się prawie tydzień, myślałem, że oszaleję. I teraz pytanie do Was, weterani - czy Wam też się to zdarza? I przede wszystkim, jak sobie z tym radzić? Noc już blisko a ja chciałbym zasnąć i nie przejmować się takimi bzdurami...
Radziłam sobie z tym za pomocą modlitwy.
Romantyczka pisze:Radziłam sobie z tym za pomocą modlitwy.
Odstaw używki na pewien czas, jak masz lęki to zjedz benzo
llabx: Hmm, na to już chyba za późno, jadłem już z 10 razy i strasznie polubiłem deksa, nie chcę się z nim rozstawać, przynajmniej na razie, dopóki jeszcze go nie poznałem aż tak dobrze, jak bym chciał.
Pytanie brzmi: Czy ktoś kiedykolwiek doświadczał czegoś podobnego? Stany lękowe przed zaśnięciem? Czy faktycznie mogę za to winić aco, czy może to wina długotrwałego stosowania THC i teraz zabaw z nową używką?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina