Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 1 z 2
  • 6225 / 446 / 12
Zauważyłem u siebie pewne zjawisko, mianowicie, kiedy nie używam żadnych stymulantów, ludzie zwracają mi uwagę, że jestem bardzo pewny siebie. Co ciekawe, całkowicie odwrotnie jest "pod wpływem" - zachowuję się spokojnie.

Zastanawiam się, skąd się to bierze. Nie uważam, by była to wina deregulacji układów odpowiedzialnych za moje zachowanie. Widzę w tym raczej pewną cechę nabytą. Dopaminergiki i serotoninergiki pokazały mi możliwości interakcji z innymi ludźmi, acz po ich zażyciu staram się raczej nie dać tego po sobie poznać, więc hamuję swoje zachowania. Kiedy jestem czysty, nie obawiam się tej decepcji (nawet jeśli, to przecież jest błędna) i te limity znikają. Mówię głośniej, odważniej i pozbyłem się tych mikrofobii społecznych, przykładowo, nie mam problemu z nawiązaniem kontaktu z nieznaną mi osobą, co dotąd wywoływało naturalny strach przed odrzuceniem.

Objawia się to także czymś w rodzaju widoku konwersacji z trzeciej osoby. Słyszę całość konwersacji i nierzadko odczuwam swego rodzaju empatię wobec rozmówcy, co wpływa na moje wypowiedzi - przystosowuję je tak, by brzmiały przyjaźniej dla odbiorcy. Nie przypominam sobie korzystania z tejże umiejętności przed okresem używania substancji psychoaktywnych. Ten proces zachodzi już w pełni świadomie i wymaga mojej ingerencji, puszczony w samopas efektuje zanikiem tejże empatii.

Nierzadko zdarza się, że trochę się w tym zapędzam i ludzie pytają się mnie "czy coś brałem". Pewnego razu zamyśliłem się trochę, zanim odpowiedziałem "nie". Uważam to jednak za bardzo pozytywny aspekt, szczególnie w relacjach damsko-męskich. Czy ktoś z was, hyperrealowcy, zauważył u siebie podobne zjawisko?
hera, koka, hasz, LSD – ta zabawa po nocach się śni
LSD, hera, koka i haszpodziel się z kolegami czym masz

Obejrzyj hyperreal.at/pelna-legalizacja na HyperTubie!
  • 1456 / 19 / 0
Kiedyś miałem podobnie, ale to było jak brałem substancje psychoaktywne sporadycznie i wynikało to z faktu, że po prostu nie wiedziałem czego się po sobie spodziewać. Poza tym przeważnie brałem będąc samemu i jeżeli już się z kimś potem komunikowałem, to raczej z konieczności, bo druga osoba czegoś chciała, dlatego automatycznie zachowywałem się tak, żeby nic nie było po mnie widać.

Teraz, jak już zaznajomiłem się bardziej z ulubionymi substancjami i wiem co dokładnie się będzie ze mną działo pod ich wpływem (wiadomo, ze na psychodelikach nie jest to do końca przewidywalne, ale tak mniej-więcej) to całkowicie oddaję się temu stanowi i nie zważam na okoliczności czy obecność innych ludzi, z resztą wszyscy moi znajomi i rodzice wiedzą, że ćpam %-D

Ale faktem jest, że też bardziej się otworzyłem na kontakty międzyludzkie na trzeźwo. Czasami jeszcze mam swoje lęki wywołane przez nerwicę, fobię społeczną, ale już w dużo mniejszym stopniu niż kiedyś, bo jeszcze rok temu nie lubiłem obecności innych ludzi, rzadko wychodziłem, a teraz to się diametralnie zmieniło.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 858 / 51 / 0
Pożegnałem się ze stymulantami prawie rok temu, od tego czasu jestem momentami naspidowany 'samoistnie', tzn chodzę po domu, robię wszystko co niezbędne szybko i z energią, aż mielę przy tym jęzorem jak przy mefedronie. Nie piję wtedy kawy, nic takiego. Potrafię wywołać taki stan specjalnie, umyślnie, zastanawiam się tylko czy mi wtedy tętno skacze.
Po stymulantach śmiało rozmawiałem ze wszystkimi, miałem wiele do powiedzenia i wiele do wysłuchania, teraz nie chce mi się tracić czasu na rozmowy z ludźmi i nie lubię tego.
Ostatnio zmieniony 14 września 2011 przez rrd, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 286 / 5 / 0
PO stymulantach jest na ogół odwrotnie, przy odstawieniu pojawia się fobia, lęki, mniejsza pewność siebie.
Autorze jesteś tylko wyjątkiem potwierdzającym regułe,
;)
  • 20 / / 0
hee, jakbym czytal opis siebie samego. Doslownie. Przed ostrym cpaniem fety i piciem wiekszej ilosci alkoholu, poprostu bylem skryty, wrecz zamkniety w sobie. Ciezko mi bylo podejsc do nieznajomej i ja zaczepic. Potem poznalem amfetamine i jakos tak, na "bombie" mi bylo latwiej. A teraz bez tego moge zaczepic kogo chce. W sensie, jestem bardziej otwarty na ludzi i nie boje sie nawiazywac nowych kontaktow z nienajomymi. Z pewnoscia siebie, tez mam podobnie jak Ty, na trzezwo jestem bardzo pewny wszystkiego, a na scierwie mysle jakos inaczej, tak jak Ty to ujales - jestem bardziej spokojny.
  • 1098 / 7 / 0
Zalezy jaki stymulant, ale przewaznie staje sie moze nie bardziej smialy, ale gadatliwy.. Na kazdy temat mam wiele do powiedzenia i dochodze do zajebistych rozkmin, ktorymi musze sie zaraz podzielic z innymi. Wiele nocy z kumplem przegadalismy na przerozne tematy i zawsze dochodzilismy do zajebistych wnioskow. Nie raz tez przyrznalem pajaca gdy moj swiatopoglad zmienil sie na tyle, ze dostawalem glupich pomyslow, ktore mi sie wydawaly calkiem rozsadne.

Na trzezwo rozmowa nigdy nie szla tak plynnie, oporniej sie myslalo, wiec i mniej rozkmin. Na trzezwo jestem bardziej smialy jesli chodzi o kontakty damsko-meskie, badz poznawanie nowych osob.. Ale to glownie z powodu tego, ze bedac np. nafukany, nie chce sie pokazywac z wyjebanym ryjem/oczami przy trzezwych ludziach.. Chyba, ze jakies disco, ale tam sie tanczy, a nie gada ;]

Wplyw moze miec tez rodzaj stymulanta.. Np. po mefie, czy metkacie nie mam takiego zapedu do rozmowy jak na fecie.
  • 3 / / 0
a myslalam ze to oczywiste dla wszystkich hajperow, ze przez dragi nabywasz pelno cech ktorych nie znales wczesniej i niezaleznie od stanu trzezwosci, one juz ciagle z toba sa :)
o to wlasnie chodzi w cpaniu, ze podczas fazy poszerzasz horyzonty, uczysz sie nowego spojrzenia na wszystko, uczysz sie komunikacji, myslenia i zrozumienia, a potem na trzezwo przypominasz sobei jak bylo zajebiscie i wszystkie bariery znikaja.
takze ciesz sie i wyciagaj z odurzania najwiecej ile mozesz, bo jak sam juz odkryles - warto :)
Madry Polak po Mefie
  • 115 / 1 / 0
Autorze jesteś tylko wyjątkiem potwierdzającym regułe
Jak ja niecierpię takich utartych, bezsensownych frazesów. Jeżeli reguła ma wyjątek, to nie można jej traktować dłużej jako regułę. Poza tym jak wyjątek miałby ją potwierdzać?: P

Dzięki dragom na pewno uświadomiłem sobie, że nawet jak nie ma o czym mówić, to jest o czym mówić i może to być ciekawe. Krótko mówiąc wiem, jak zainteresować rozmówcę niezależnie od barier dzielących nas. Ponadto, rozwinęła się też u mnie empatia, co także bardzo wpływa na kontakty międzyludzkie(tak jak napisał autor). Te rzeczy z pewnością pośrednio wpływają na pewność siebie.

W dodatku czasem pod wpływem nauczyłem się robić rzeczy, które na trzeźwo przychodziłyby mi z trudem (wystąpienia publiczne). Więc z czystego doświadczenia wyniknęło, że potrafię to robić. Nie można sobie tylko wmówić, że na trzeźwo jesteś gorszy czy nie mógłbyś zrobić tego samego - bo to bzdura.

Podsumowując mam podobnie jak surveilled, z tym, że u mnie to nie miało związku za bardzo ze stymulantami.
That's sick enough
  • 142 / / 0
Hmm, a propos zmiany zachowania na trzeźwo.
Sam często się nad tym zastanawiam, ale mimo wszystko nie odnotowałem.
Nie promuję tutaj dragów, nie tłumaczę swojego postępowania itp - nie mam przed kim, i napewno nie w tym miejscu - ale jeśli zaszły jakieś zmiany to pozytywne. Doceniam niematerialne zjawiska, nie skupiam się wokół kasy, fury itd, i jestem bardziej otwarty do ludzi niż przed stymulantami-euforykami. Paradoksalnie, często na dragach doceniam uczucie trzeźwości, analizuje stereotypy itp.

Nie jestem z tych co zarzucają karton i zmieniają sobie życie, ale po prostu myśle jak każdy racjonalny człowiek o życiu, i dragi pozwalaja sie zdystansowac od tego co wyuczone i przyjac nowe spojrzenie, czesto trafne.
Czy sie gruntownie zmieniłem? Nie.
usunięto - surv
  • 1558 / 18 / 0
JA po pewnej akcji i włącznie z tym z zakończeniem okresu ze stymulantami, stałem się pewniejszy siebie. Czasem trochę przywieszony i szybko się denerwuje, lecz to uczucie już powoli mija. 3 miesiące trwa
Świadomość jest uświadomieniem sobie bycia świadomym. -Blef?
:)
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.