Tak się składa, że odstęp pomiędzy owymi "spokojnymi" - i być może "powojowatymi" - dniami wyniesie tylko 5 lub 6 dni.
Czy tyle wystarczy, żeby tolerancja na pełne efekty powojowatych produktów wróciła do normy? Czytałam, że tolerancja na serotinergiki rośnie szybko, ale w przypadku żarcia ich codziennie przez np. 3 dni.
Tu natomiast byłaby sytuacja, że byłby jeden raz dość duża dawka, kilka dni przerwy i ponownie dość duża dawka.
No więc ja się pytam: czy ktoś próbował tak używać powojowatych produktów i czy ma to sens, ten dość krótki odstep?
Czy lepsze/logiczniejsze byłoby dłuższe odczekanie? Podejrzewam że lepsze, ale ciągle rodzice w domu mi siedzą a poza domem to nie bardzo mam możliwości spędzenia tego powojowego czasu z kimkolwiek ani nic.
Po tych przygodach z powojami biorę się za siebie, lekarka zapewne przepisze mi jakiś SSRI tak jak niegdyś, więc chcę wykorzystać przy okazji moją małą tolerancję na agonistów serotoniny, która po stosowaniu SSRI rośnie jak wiadomo horrendalnie i która spowodowałaby wówczas zapewne kompletne spłycenie pożądanych efektów jakichkolwiek serotonergicznych efektów albo inne jeszcze gorsze interakcje. Ale odbiegam od tematu teraz ;]
Szkoda że sondy na tym nowym forum nie mozna założyć! :wall: :motz: :/ :/ :'(
ephemeris pisze: Czytałam, że tolerancja na serotinergiki rośnie szybko, ale w przypadku żarcia ich codziennie przez np. 3 dni.
ephemeris pisze:Czy tyle wystarczy, żeby tolerancja na pełne efekty powojowatych produktów wróciła do normy?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
