mam dość nietypowy problem i mam nadzieję, że czegoś się dowiem.
Otóż jestem 24 letnim facetem po studiach, który miesiąc temu wyemigrował do Anglii w celach zarobkowych. Chcę naświetlić siebie jako osobę normalną, mającą swoje życie towarzyskie i rozwijającą swoje pasje (znaczy się tak było). Testowałem różne substancje - używki - jak kto woli. Przez 4 miesiące miałem cug polegający na codziennym dostarczaniu niemałej ilości metkatynonu. Poza tym często palę zioło, trochę było mietka i trochę innych specyfików. Od jakiegoś czasu (około roku) mam pewnego rodzaju dolegliwość polegającą na lękach. Niby wszystko jest ok, ale np wchodzę do sklepu kupić coś i zaczynam się bać, kij wie czego, robi mi się gorąco, raz nawet uciekłem gdy byłem już przy kasie bo myślałem, że się przekręcę na tamten świat. Raz umierałem w autobusie, innym razem w pizzerni. Zauważyłem, że najczęściej występuje to tuż po spaleniu zwykłego papierosa! Miałem też taki napad po przesadnej ilości kawy. Czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim? To jest tak popier**, że nawet nie wiem jak to właściwie opisać.
Może narkołyki, ujawniły ukrytą fobie społeczną, bądź inne lęki. Paranoje po kocie również niewykluczone.
Sugerowana abstynencja od wszystkiego, przez dłuższy czas. Jeżeli się nie polepszy, lub będzie pogarszać, to idź do psychiatry.
Ty jednak jesteś osobą, która eksperymentuje, a jak zdążyłam tu wyczytać to macie różne jazdy, schizy, lęki po.
Gdyby to jednak nerwica to byłoby mi Cię żal a tak, sorry.
Sami sobie pracujecie na takie "atrakcje".
czara pisze: Gdyby to nie te okoliczności to napisałabym że nerwica lękowa.
Ty jednak jesteś osobą, która eksperymentuje, a jak zdążyłam tu wyczytać to macie różne jazdy, schizy, lęki po.
Gdyby to jednak nerwica to byłoby mi Cię żal a tak, sorry.
Sami sobie pracujecie na takie "atrakcje".
czara pisze:Gdyby to jednak nerwica to byłoby mi Cię żal a tak, sorry.
Sami sobie pracujecie na takie "atrakcje".
A psycholog to może pomóc najwyżej w nieobgryzaniu paznokci.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
