Piszcie w tym wątku o swoich wielodniowych przygodach z alkoholem. Powodach występowania takowych ciągów, pozytywnych i negatywnych aspektach, samopoczuciem po i podczas itp.
Ja ostatnio przez 7 dni popijałem sobie codziennie piwa (7%) w ilościach od 5 do 10 dziennie; przeważnie od rana; dla luźniejszego samopoczucia. Pierwszy raz piłem w tak regularny sposób. Z negatywnych aspektów jakie zauważyłem, to narastająca chęć spożywania na drugi dzień i tego samego dnia, oraz pogorszenie trawienia i delikatne odczuwanie narządów z okolic jelit i żołądka (nie koniecznie spowodowały to piwa, możliwe że się zatrułem, lecz zastanawia mnie to). Ogólnie nie pijam często ani w dużych ilościach. Nie lubię być strasznie pijany. Po prostu spodobał mi się stan luźnego podchmielenia i jakoś to pociągnąłem. Wczoraj był ostatni dzień ciągu. Dziś czuję się trochę bardziej zmęczony i obojętny niż zwykle. Nie wiem czy można to nazwać zespołem abstynencyjnym. I nie powiem, że nie ciągnie mnie do tego stanu po piwku...
Pozdrawiam!
Wstaje rano, coś zjem albo i nie, z kumplem na piwo i tak do wieczora z przerwą żeby coś zjeść pokazać sie w domu itd..bywało, że trzeźwiałem 2,3 razy dziennie..konsekwencje? zoladek rozjebany na maksa jesc sie nie chce boli itd klucie w okolicach watroby ;d a poza tym trzesace sie rece, utrata wagi (mało jadłem). W wieku 16 lat to chyba hardkore ale to zdarzyło sie raz i sie nie powtórzy :PPP
pogorszenie trawienia i delikatne odczuwanie narządów z okolic jelit i żołądka (nie koniecznie spowodowały to piwa, możliwe że się zatrułem, lecz zastanawia mnie to).
Powody? hm, 1. wakacje 2. brak kontroli mojej dziewczyny (wyjechała).
Strach się bać.
R.O.M.A.N pisze: ciągi wódkowe i jabolowe to ciężka sprawa. pijesz tydzień a potem drugie tyle dochodzisz do siebie i zastanawiasz sie na co ci to było. Ale raz na jakiś czas trzeba sie porządnie zaprawić i zrobić sobie mały ciąg.
Bill pisze: Taaa, bywały i 2-u miesięczne ciągi jabolowo-wódkowe ;]
R.O.M.A.N pisze:2 miesiące pić jabole z wódką?? 8-( . Z czego ty masz żołądek? Z tytanu?Bill pisze: Taaa, bywały i 2-u miesięczne ciągi jabolowo-wódkowe ;]
psychoaktywny pisze: W ogóle alkohol (piwo) mnie leczy i daje siły do życia. Niby depresant a leczy moją depresję
Edit: co do moich ciagow to trwaja do 3 dni, chociaz po rzuceniu tramadolu, benzo (ktore czasem biore) i innych mam (ogromna?) czesto chec napic sie nawet w dzien. Czesto ta chec mija, lub pokonuje ja, czasem lece po jakies mocne piwa (wodki nie preferuje).
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).