Tramadol - Uzależnienie

Syntetyczny opioid o niewybiórczym działaniu na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 1180 Strona 118 z 118
Rejestracja: 2010
  • 1080 / 101 / 0

Mordarg nie biorę buprenorfiny ciągami. Załatwiałem sobie 5 plastrów raz w miesiącu i to mi wystarczyło, czasami sama czasami łączona z Tramalem. W piątek sobie zamówię transtec i całkowicie do zera schodzę z Tramalu.
Rejestracja: 2020
  • 95 / 25 / 0

26 kwietnia 2021FotherMucker pisze:
Porkchopie czy można wiedzieć na jakich dawkach leciałeś i jak długo oraz jakie dolegliwości psychiczne odczuwasz do tej pory i czy to na pewno od trampka?
3 lata. 3x w tyg, nigdy dzień po dniu, nie więcej jak 400 mg per doba . Znałem tą substancję już od 11 lat. Kiedyś (luty 2010) Trafiłem na pogotowie .Bolesna kontuzja podczas uprawiania sportu, przetrenownie , zła technika przy przysiadzie... chuj wie co to było, dół pleców, tuż nad dupskiem miałem napuchnięty jak diabli. Byłem wtedy na cyklu z test propionatem, npp i stanolozolem. Pan lekarz , widząc w jakim jestem stanie, ot tak dał do łapy receptę na noax uno + ketoprofen . Mało z tego pamiętam już , a więc nie powiem ile to było czystego tramadolu. Gdy wróciłem ( a raczej odwieziono mnie do chaty) od razu poszły dwie tabletki (kapsułki ? ) . Czułem się przedtem jak ściera, siedzenie bolało w chuj, stanie trochę mniej podobnie jak leżenie. W jakieś 40 min poczułem się jak nigdy wcześniej (dla mnie od 17 do 32 roku życia narkotyki ograniczały się do mj i amfetaminy-którą to bardzo nadużywałem. )
Teraz z pewnością mogę napisać że psychicznie się wtedy wjebałem wręcz od strzała a więc "napewno do tego jeszcze wrócę... Zeżarłem co dostałem na bibule. Starczyło na tydzień. Po tym tygodniu zaliczyłem oczywiście epizod depresyjny . Chciało się mieć do tego dojście, jednak nie miałem żadnej podkładki więc nie wróciłem bardzo długo.
Kolejne lata leciały a ja dalej stimy... w 2015 i 2016 chuj wie z jakiego powodu , mając dojście do świetnej amfetaminy i kokainy to już całkiem leciałem po bandzie.
W 2017 postanowiłem z tym skończyć. Pojawiła się okazja do ułożenia sobie życia więc pojebałem stymulanty, zaorałem stare dojścia w sposób bardzo gwałtowny i w sumie trochę nie zrozumiały dla zainteresowanych. odstawienie prochów wcale nie bolało. Dalej cieszyły mnie pierdoły, była motwacja, było OK. Było też 10 miesięcy trzeźwości, po czym doszło do załamania. Plany poszły się jebać. Pozostałem sam. No i przypomniałem sobie o trampku. Dawkowanie podałem na początku posta.
Starałem się być tym razem rozsądny. No i byłem w sumie. Postanowiłem narzucić sobie pewne limity, trzymałem się ich jak pojebany . Jednak sam siebie oszukiwałem. Branie opioidów 3x na tydz to nie jest rzadko a BARDZO CZĘSTO ( nie ważne że słaby czy mocny - opio to opio).
Z czasem , jakoś po upływie 2,5 roku na fazie czułem się tylko trochę lepiej jak bez niej. Do tego stawałem się strasznie chamski jak sobie przy jadłem. Serio... na widok starszej Pani, w sklepie, przy kasie , która wysypywała klepaki do przeliczenia miałem ochotę dać tej Pani w twarz. Doszło do tego olewanie siłowni, durne wydatki, wieczne znudzenie ( do teraz to mam, jebana anhedonia...). Chciałem sobie ulżyć a tylko odłożyłem to z czym i tak musiałem się zmierzyć na trzeźwo. tramadol to najgorsza opcja do niwelowania stanów depresyjnych czy innych naszych psychicznych przypadłości. Pewnie to działanie serotoninergiczno-noradrenalinowe najbardziej mi we łbie namieszało. Bo nigdy skręta nie zaliczyłem

Psychodeliki a świadomość

Psychodeliki wywołują radykalnie odmienne doświadczenia i wglądy w porównaniu z naszym codziennym postrzeganiem siebie i rzeczywistości. Sama etymologia nazwy złożona z greckich słów psyche i delos, co tłumaczy się jako manifestujące umysł i co z miejsca przekierowuje nas w stronę tego, co rozumiemy przez świadomość. Powstaje zatem podstawowe pytanie: co rozumiemy przez termin świadomość, szczególnie w kontekście badań nad psychodelikami i z zastosowaniem psychodelików?

Wyrok w zawieszeniu zamiast więzienia. "Dzięki medycznej marihuanie leczę bezsenność"

Bartosz Łaniecki, który miał leczyć bezsenność medyczną marihuaną, nie pójdzie do więzienia za posiadanie narkotyków. Najpierw Sąd Rejonowy w Gnieźnie skazał go na 2 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności za posiadanie 288 gramów suszu marihuany i 19 gramów amfetaminy. Wyroku tego nie podtrzymał sąd drugiej instancji, który wymierzył mężczyźnie karę roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata.
Rejestracja: 2020
  • 95 / 25 / 0

27 kwietnia 2021UJebany pisze:
Jak szybko rośnie tolerancja na tramadol ? Biorę w ciągu ponad 10 dni i jak na razie 200 mg wypierdala z butów.
Przecież Ty już od lat tu siedzisz. Od lat obracasz się w wątku ogólnym. Myśleć i wyciągać wniosków z czytanego tekstu nie umiesz?
Rejestracja: 2009
  • 27 / / 0

27 kwietnia 2021porkchop pisze:
26 kwietnia 2021FotherMucker pisze:
Porkchopie czy można wiedzieć na jakich dawkach leciałeś i jak długo oraz jakie dolegliwości psychiczne odczuwasz do tej pory i czy to na pewno od trampka?
3 lata. 3x w tyg, nigdy dzień po dniu, nie więcej jak 400 mg per doba . Znałem tą substancję już od 11 lat. Kiedyś (luty 2010) Trafiłem na pogotowie .Bolesna kontuzja podczas uprawiania sportu, przetrenownie , zła technika przy przysiadzie... chuj wie co to było, dół pleców, tuż nad dupskiem miałem napuchnięty jak diabli. Byłem wtedy na cyklu z test propionatem, npp i stanolozolem. Pan lekarz , widząc w jakim jestem stanie, ot tak dał do łapy receptę na noax uno + ketoprofen . Mało z tego pamiętam już , a więc nie powiem ile to było czystego tramadolu. Gdy wróciłem ( a raczej odwieziono mnie do chaty) od razu poszły dwie tabletki (kapsułki ? ) . Czułem się przedtem jak ściera, siedzenie bolało w chuj, stanie trochę mniej podobnie jak leżenie. W jakieś 40 min poczułem się jak nigdy wcześniej (dla mnie od 17 do 32 roku życia narkotyki ograniczały się do mj i amfetaminy-którą to bardzo nadużywałem. )
Teraz z pewnością mogę napisać że psychicznie się wtedy wjebałem wręcz od strzała a więc "napewno do tego jeszcze wrócę... Zeżarłem co dostałem na bibule. Starczyło na tydzień. Po tym tygodniu zaliczyłem oczywiście epizod depresyjny . Chciało się mieć do tego dojście, jednak nie miałem żadnej podkładki więc nie wróciłem bardzo długo.
Kolejne lata leciały a ja dalej stimy... w 2015 i 2016 chuj wie z jakiego powodu , mając dojście do świetnej amfetaminy i kokainy to już całkiem leciałem po bandzie.
W 2017 postanowiłem z tym skończyć. Pojawiła się okazja do ułożenia sobie życia więc pojebałem stymulanty, zaorałem stare dojścia w sposób bardzo gwałtowny i w sumie trochę nie zrozumiały dla zainteresowanych. odstawienie prochów wcale nie bolało. Dalej cieszyły mnie pierdoły, była motwacja, było OK. Było też 10 miesięcy trzeźwości, po czym doszło do załamania. Plany poszły się jebać. Pozostałem sam. No i przypomniałem sobie o trampku. Dawkowanie podałem na początku posta.
Starałem się być tym razem rozsądny. No i byłem w sumie. Postanowiłem narzucić sobie pewne limity, trzymałem się ich jak pojebany . Jednak sam siebie oszukiwałem. Branie opioidów 3x na tydz to nie jest rzadko a BARDZO CZĘSTO ( nie ważne że słaby czy mocny - opio to opio).
Z czasem , jakoś po upływie 2,5 roku na fazie czułem się tylko trochę lepiej jak bez niej. Do tego stawałem się strasznie chamski jak sobie przy jadłem. Serio... na widok starszej Pani, w sklepie, przy kasie , która wysypywała klepaki do przeliczenia miałem ochotę dać tej Pani w twarz. Doszło do tego olewanie siłowni, durne wydatki, wieczne znudzenie ( do teraz to mam, jebana anhedonia...). Chciałem sobie ulżyć a tylko odłożyłem to z czym i tak musiałem się zmierzyć na trzeźwo. tramadol to najgorsza opcja do niwelowania stanów depresyjnych czy innych naszych psychicznych przypadłości. Pewnie to działanie serotoninergiczno-noradrenalinowe najbardziej mi we łbie namieszało. Bo nigdy skręta nie zaliczyłem
A może człowiek się starzeje i zaczyna go w życiu nudzic wszystko, do tego brak motywacji, jakby człowiek zdziadział, mówię to oczywiście z obserwacji osób które żadnych dragsów nie biorą. Jeszcze mam takie pytanko, jak jechałeś na trampku to miałeś jakieś dobre efekty na siłowni, bo wiadomo, że obniża teścia? Bo ja też lubię trenować, ale jestem skazanym ekto o cienkich kościach, a przywalanie dobrego stima to trzy tygodnie trace w jeden dzień przy tak szybkim metabolizmie.
Rejestracja: 2007
  • 79 / 6 / 0

A może człowiek się starzeje i zaczyna go w życiu nudzic wszystko, do tego brak motywacji, jakby człowiek zdziadział, mówię to oczywiście z obserwacji osób które żadnych dragsów nie biorą. Jeszcze mam takie pytanko, jak jechałeś na trampku to miałeś jakieś dobre efekty na siłowni, bo wiadomo, że obniża teścia? Bo ja też lubię trenować, ale jestem skazanym ekto o cienkich kościach, a przywalanie dobrego stima to trzy tygodnie trace w jeden dzień przy tak szybkim metabolizmie.
Heh, jakiś czas temu francuska federacja kolarska zakazała tramsów w ramach działania antydopingowego. I coś w tym może być, bo półmaraton życiówkę 1:29 na nim zrobiłem. Siłownia rozumiem rządzi się trochę innymi prawami, ale do aerobów, służy.
Rejestracja: 2021
  • 3 / 1 / 0

Czy jest szansa odstawienia Tramalu w warunkach domowych od 3 lat 400 mg dziennie. Czy tylko detox szpitalny. Jeśli tak w jakim tempie schodzi się z dawek proszę o pomoc.
Rejestracja: 2010
  • 2429 / 165 / 0

Jak najbardziej jest. Tym bardziej że nie jest to duża dawka, mieści się w terapeutycznej. Schodzisz z dawek, jak chcesz jak najbardziej bezboleśnie co dzień bierz mniej o 20mg. Jeśli na trzeźwo nie dasz rady to na przetrwanie potramalowej depresji, amotywacji polecam zainwestować w fenibut. Jak dawkujesz ten tramadol? Na raz 400mg np rano, czy też 4x100mg ? Możesz spróbować radykalnej odstawki, zmniejsz od razu na 300mg. Ramo 150mg i na wieczór/noc 150mg. Po 2-3 dniach zejdź na 200mg. 100 rano 100 wieczór. Kolejnie po 50mg. I finito. Nie schodź za długo bo to tylko przeciaganie męczarni. Jest jeszcze opcja cold turkey. Odstawiasz od razu. Jak możesz weź urlop, najlepiej 2 tygodnie. Tydzień to absolutne minimum przy coldzie. Warto obstawe lekową mieć, coś na sen, przeciwbólowo np. Ibuprom, ketonal itp. Benzodiazepiny są bardzo pomocne przy skręcie, jednak ryzukujesz podmiany uzależnienia.
Rejestracja: 2021
  • 3 / 1 / 0

Dziękuję bardzo za odpowiedź.
400 mg brałem jednorazowo ,zaczynałem od 75 mg lek skudexa.
Aktualnie przez te 10 dni od mojego posta zmniejszyłam do 200 mg .
Posiadam tramal retard 200 mg ,dzielę tabletkę na pół i biorę w dwóch porcjach.Psychiatra swego czasu przepisał mi
na odstawkę sulpiryd oraz pragiolę.Niestety nie udało się.Mam te leki jeszcze w domu.
Najchętniej bym wrócił do mozarinu ten swego czasu postawił mnie na nogi.
Alprox też biorę ,ale najpierw chcę się uwolnić od Tramalu.Czy przy 200 mg mógł bym zacząć brać mozarin.
O tym fenibucie sobie poczytam dziekuję za radę. Najgorsze są stany depresyjne i ranne bóle głowy.
Pozdrawiam.
Rejestracja: 2010
  • 2429 / 165 / 0

O widzisz, benzo masz to już duża pomoc. Gorzej że pewnie stosujesz ciągle więc nie pomoże Ci tak jak gdybyś ją szamał ,,ratunkowo". Ale już duży krok do przodu zrobiłeś. Ból głowy powinien minąc bo ok. Tygodniu od odstawienia. Najgorze są pierwsze 4 dni, potem już z górki. Spróbuj pić melise (tylko nie z torebek a susz), pomaga na ból głowy i koi zszarpane nerwy.
Rejestracja: 2021
  • 3 / 1 / 0

Dziękuję bardzo za twoje odpowiedzi,chciałbym się spytać czy przy maksymalnej dawce 200 mg Tramalu,od poniedziałku będę chciał brać 100 mg.Chodzi mi o to czy mógł bym brać w trakcie odstawiania 10 mg mozarinu. Wszędzie pisze że te leki się gryzą ale przy małych dawkach ?. Nasiliły mi się stany lękowe i doszedł brak sił energi na cokolwiek. Pozdrawiam.
Posty: 1180 Strona 118 z 118
Wróć do „Tramadol”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości