Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 1071 • Strona 98 z 108
  • 5 / / 0
Gówno prawda, większość rodziców postępujących w ten sposób boi się, co o nich pomyślą sąsiedzi - wychowali ćpuna itp. Więc lepiej wydziedziczyć syna/córkę, uznać go/ją za przegrywa i bezwartościowego człowieka i wypierdolić z domu. Prawdziwy rodzic kochający swoje dziecko bardziej od opinii innych na swój temat najpierw by pomógł tej osobie wyjść z nałogu (np. poprzez zamknięcie w pokoju i odwyk), a gdy już będzie po wszystkim odbycie z nim szczerej rozmowy.
Pe­symis­ta szu­ka prze­ciw­ności w każdej okaz­ji. Op­ty­mis­ta widzi okazję w każdej przeciwności.
  • 122 / 7 / 0
A co ty myślisz że odwyk polega na dotykaniu czarodziejskimi różdżkami i pyk!
ŁAaaaaał! Nieeee ćpaaaam!
BARDZO często terapia odwykowa nic nie daje.

To samo ze szczerymi rozmowami.
No na pewno kurwa.

Uważaj bo przestanę ćpać po rozmowie z rodzicami przy niedzielnym obiedzie.

Czasem nie ma wyjścia i sięga się po ostateczność.
Przecież żaden rodzic cie za skręta nie wyrzuci, (chyba) ale jak już dajesz w system ładne 10 lat i prośby i groźby nie działają, to kogo ty chcesz dalej niańczyć?


Słabo w temacie jeszcze obyty jesteś.
Uwaga! Użytkownik GetBuzzed jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / / 0
Jeśli się wychowało tłumoka, który pomimo odwyku i zażywania substancji powstrzymujących głód fizyczny (w przypadku heroiny - metadonu) wraca do ćpania i żadne słowa czy nawet ostrzejsze czyny nie działają to może i powinno się taką osobę wywalić z domu, ale jestem pewny, że takie przypadki to zdecydowana mniejszość.
Pe­symis­ta szu­ka prze­ciw­ności w każdej okaz­ji. Op­ty­mis­ta widzi okazję w każdej przeciwności.
  • 3732 / 45 / 0
Dla mnie to jest oczywiste, że wypróbowałabym wszystkie możliwe sposoby, żeby dziecku pomóc, a przede wszystkim edukowałabym, żeby zapobiec. Odcięcie się jest ostatecznością, gdyby zachowanie tej osoby zagrażało reszcie rodziny. Gdyby była większa...
Nikt z nas tak naprawdę nie wie, jak by to wyglądało, ale każdy z nas ma rodziców, nie?
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 77 / / 0
Nie
  • 392 / 26 / 0
Znam na tyle dobrze przykład jednej osoby wyjebanej z domu na zbity pysk, ktora dopiero wtedy sie ogarnela i zmienila o 180 stopni, zeby byc pewna ze to najlepsze co mogli zrobic tej osoby rodzice.
[ external image ] :heart:
  • 77 / / 0
Ta osoba akurat się zmienila ale sa takie co stoczą sie jeszcze bardziej na ulicy. Nie wiadomo co dobre

Nie cytuj postów znajdujących się bezpośrednio nad Twoim - jj
  • 146 / 3 / 0
Pewnie. Tak samo jak mi pozwalano brać, znaczy wiedzieli że biorę i zawsze rozmowa była. Co mi to dało, raczej niewiele. Dzięki swojej mamie która mnie zawsze dołowała "i zobacz jak teraz wyglądasz" czasem miałem przebłyski.

Tak samo jak nam nie zakazali, co my możemy swoim dzieciom?
Wystarczy o nie dbać i racjonalnie podchodzić do tematu nawet gdy upadną.
Co do helen od razu wysłałbym na detox. Jak każdemu rodzicowi zależy na szczęściu jego pociechy na pewno bym nie wyrzucał z domu, nie bił. Może bym krzyczał. Bo jak też tak sobie przypominam, że zawodziłem najbliższych to mi się słabo robiło.
Moja babcia mówi, że nie ma się z czym kryć. Ważne i jak nie najważniejsze żeby nasze dzieci czuły oparcie w nas a nie dragach. Lepiej jak wróci do domu niż na melinę.
Czy sobie trawki przyjara dopsa, wrzuci koksa jego sprawa i z tym jak się czuje.
Ważne jest wychowanie i primo pierwsze to narkotyki już większość ma w domu od urodzenia. Zaczynając od herbaty na fajkach kończąc. Bądź przykładem dla swojego dziecka i zawsze mniej otwarte drzwi.
Rodzice wiedzą, że ćpam i rozmawiam z nimi o tym robie to rzadziej i mniej szkodliwie. Chciałbym żeby moja córka miała ze mną to samo.
Nie zabronisz nie zabijesz, a pobić tym bardziej.
Racjonalne podejście i rozmowa tylko to. A jak sobie tam przywali koko raz na rok i wróci do domu to nic złego się nie stanie.
Zanim oddała mi każdy kawałek swojego ciała, pierw sprzedała mi swoją duszę !!
Rozpocząłem więc konsumpcję, jednak wiedziałem że pustką którą kupiłem nie nasycę pożądania.
Zbrukałem jej ciało, napełniłem duszę.
Odeszła skalana !
  • 146 / 3 / 0
Fister pisze:
Pewnie. Tak samo jak mi pozwalano brać, znaczy wiedzieli że biorę i zawsze rozmowa była. Co mi to dało, raczej niewiele. Dzięki swojej mamie która mnie zawsze dołowała "i zobacz jak teraz wyglądasz" czasem miałem przebłyski.

Tak samo jak nam nie zakazali, co my możemy swoim dzieciom?
Wystarczy o nie dbać i racjonalnie podchodzić do tematu nawet gdy upadną.
Co do helen od razu wysłałbym na detox. Jak każdemu rodzicowi zależy na szczęściu jego pociechy na pewno bym nie wyrzucał z domu, nie bił. Może bym krzyczał. Bo jak też tak sobie przypominam, że zawodziłem najbliższych to mi się słabo robiło.
Moja babcia mówi, że nie ma się z czym kryć. Ważne i jak nie najważniejsze żeby nasze dzieci czuły oparcie w nas a nie dragach. Lepiej jak wróci do domu niż na melinę.
Czy sobie trawki przyjara dopsa, wrzuci koksa jego sprawa i z tym jak się czuje.
Ważne jest wychowanie i primo pierwsze to narkotyki już większość ma w domu od urodzenia. Zaczynając od herbaty na fajkach kończąc. Bądź przykładem dla swojego dziecka i zawsze mniej otwarte drzwi.
Rodzice wiedzą, że ćpam i rozmawiam z nimi o tym robie to rzadziej i mniej szkodliwie. Chciałbym żeby moja córka miała ze mną to samo.
Nie zabronisz nie zabijesz, a pobić tym bardziej.
Racjonalne podejście i rozmowa tylko to. A jak sobie tam przywali koko raz na rok i wróci do domu to nic złego się nie stanie.

Nie mówię o tym że jakieś ćpam heleny itp. ale dla mojej mamy piwo to juz narkotyk ;) Po prostu chciałem powiedzieć, że lepiej jak dziecko przyjdzie do rodzica niż gdziekolwiek indziej. Musi czuć oparcie i to oparcie daje mi mój tata. xtcy koko ile tego szło... zawsze we mnie wierzył i za to go kocham. Bo nie wiem jak inni, ale w patologię nie można się wpędzać. Masz dziecko które ćpa dowiedz się co, porozmawiaj i racjonalnie wyjdź z problemu bo może być błachy :old: ja mam swoje lata i dziecko.
Więc gdyby zaczęło mi ćpać wolałbym żeby była u mnie i u mnie ma zawsze otwarte drzwi. A ten temat dorastania studiów jej nie ominie. Nie zabraniajcie i nie wyrzucajcie. Sam jako małolat pokładałem wielką nadzieję w rodzicach i to jest piękne, do tej pory mogę na nich liczyć.
Zanim oddała mi każdy kawałek swojego ciała, pierw sprzedała mi swoją duszę !!
Rozpocząłem więc konsumpcję, jednak wiedziałem że pustką którą kupiłem nie nasycę pożądania.
Zbrukałem jej ciało, napełniłem duszę.
Odeszła skalana !
  • 397 / 32 / 7
Generalnie? Jeśłi będę miał dzieci...nie pozwolę chociażby dlatego że wiem jak to wszystko wpływa na życie, jak łatwo stracić kontrolę nad wszystkim.

Z drugiej jednak strony...zakazany owoc najlepiej smakuje, więc zabraniał nie będę jeśli zechce spróbować. Zdecydowanie wolałbym wiedzieć co się dzieje niż miałyby mnie ściemniać. Tym bardziej, że raczej na pewno zauważę co jest grane.
Uwaga! Użytkownik kkrecha nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1071 • Strona 98 z 108
Newsy
[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.

[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.