Co myślicie o tym wykresie? Czy nie był Waszym zdaniem za szybki? Z tego co pamiętam ok 12kg zajęło mi od 5 do 6 miesięcy, bez większego pośpiechu. Redukcja tak jak pisałem wyżej, odbywała się na węglach, a nie ketozie.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
01 października 2023DuchPL pisze: Zostałem wywołany do tablicy to "coś" napiszę od siebie i na własnym przykładzie.
Z natury jestem osobą szczupłą z ( ponoć ) dobrą genetyką do sportów sylwetkowych
( wiadomo wąsko w d*pie szerzej w barach) nad formą pracuję praktycznie codziennie, odpowiednio jedząc oraz ćwicząc. Jednakże zdarzały się okresy, kiedy podlewało trochę ciało z uwagi na dość "konkretne i tłuste" jedzenie oraz słodycze, które uwielbiam.
Moja redukcja zwykle polegała na 3 rzeczach:
- odpowiednim dobraniu treningu:
( np biegałem na czczo 2-3km zaraz po przebudzeniu zakładając na siebie odp. ciepłą odzież wyposażoną w piankę termo + kilka koszulek + 2-3 bluzy ... wracałem do domu jak z kapieli )
- zmniejszeniu ilości węgli w diecie i tłuszczy:
... przeważały wtedy takie produkty jak mięso i jaja no i... zero słodyczy
takie "chwilowe" keto, gdzie moje ciało przez ok 7 dni nie widzi takich produktów jak: pieczywo / produkty mleczne / cukier w jakiejkolwiek postaci czyli owoce/napoje/odżywki
- podwyższeniu metabolizmu w ciągu dnia:
zamiast jednej kawy leciały 3 do nawet 5ciu, w tle leciały zioła odpowiedzialne za energetykę organizmu typu pokrzywa/ostropest/kurkuma/ostra papryka ... ja na "takie" rzeczy nigdy nie brałem magicznych środków
efekty zazwyczaj były zauważalne już po 3 dniach... a po tygodniu rozkręcało się tak, że chodziłem praktycznie cały czas głodny, ale redukcja szła w dobre nie tylko na wadze ale i przed lustrem co jest najważniejsze, to proste rzeczy, które u mnie zawsze działały.
Zaznaczam, że staż treningowy mam już spory. Codzienne bieganie/rower/siłka czy basen to dla mnie norma, moje ciało wie co to wysiłek, ciężary i dośc konkretne dowalenie się na siłowni.
Strzelam, że osoba która "nagle" postanowi zejść z wagi, przy tym "ledwo co ruszając d*pę z domu", gdzie chodzenie na siłownię przez pół życia było jedynie abstrakcją - powyższe metody może i ogarnie, ale efekty pojawią się "deko" w dłuższym terminie niż u mnie... ciało musi zatrybić o co kaman.
z lajtowszych dla leniwych:
Zawsze można sobie kupić T5 ... dorzucić 3x pseudoefkę 60mg dziennie i pocić się jak świnia w pracy ... to też działa...
z mocniejszych:
Clenbuterol, Cardaryna ...
Najlepsza metoda spalania faciku, to po prostu druga strefa, najlepiej jak najdłużej, ze względu na wysokie spalanie tłuszczu i przy tym kalorii. Ps: zazwyczaj po 30-40 minutach aktywności w drugiej strefie dochodzi właśnie do spalania tego tłuszczu, dlatego tak ważne jest, żeby te treningi aerobowe trwały powyżej 40 minut.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
03 października 2023FAMAS1980 pisze:Tylko po co jakieś pianki neopronowe? Wiesz że to nic nie daje tak naprawdę oprócz tego że zrzucisz więcej wody?01 października 2023DuchPL pisze: Zostałem wywołany do tablicy to "coś" napiszę od siebie i na własnym przykładzie.
Z natury jestem osobą szczupłą z ( ponoć ) dobrą genetyką do sportów sylwetkowych
( wiadomo wąsko w d*pie szerzej w barach) nad formą pracuję praktycznie codziennie, odpowiednio jedząc oraz ćwicząc. Jednakże zdarzały się okresy, kiedy podlewało trochę ciało z uwagi na dość "konkretne i tłuste" jedzenie oraz słodycze, które uwielbiam.
Moja redukcja zwykle polegała na 3 rzeczach:
- odpowiednim dobraniu treningu:
( np biegałem na czczo 2-3km zaraz po przebudzeniu zakładając na siebie odp. ciepłą odzież wyposażoną w piankę termo + kilka koszulek + 2-3 bluzy ... wracałem do domu jak z kapieli )
- zmniejszeniu ilości węgli w diecie i tłuszczy:
... przeważały wtedy takie produkty jak mięso i jaja no i... zero słodyczy
takie "chwilowe" keto, gdzie moje ciało przez ok 7 dni nie widzi takich produktów jak: pieczywo / produkty mleczne / cukier w jakiejkolwiek postaci czyli owoce/napoje/odżywki
- podwyższeniu metabolizmu w ciągu dnia:
zamiast jednej kawy leciały 3 do nawet 5ciu, w tle leciały zioła odpowiedzialne za energetykę organizmu typu pokrzywa/ostropest/kurkuma/ostra papryka ... ja na "takie" rzeczy nigdy nie brałem magicznych środków
efekty zazwyczaj były zauważalne już po 3 dniach... a po tygodniu rozkręcało się tak, że chodziłem praktycznie cały czas głodny, ale redukcja szła w dobre nie tylko na wadze ale i przed lustrem co jest najważniejsze, to proste rzeczy, które u mnie zawsze działały.
Zaznaczam, że staż treningowy mam już spory. Codzienne bieganie/rower/siłka czy basen to dla mnie norma, moje ciało wie co to wysiłek, ciężary i dośc konkretne dowalenie się na siłowni.
Strzelam, że osoba która "nagle" postanowi zejść z wagi, przy tym "ledwo co ruszając d*pę z domu", gdzie chodzenie na siłownię przez pół życia było jedynie abstrakcją - powyższe metody może i ogarnie, ale efekty pojawią się "deko" w dłuższym terminie niż u mnie... ciało musi zatrybić o co kaman.
z lajtowszych dla leniwych:
Zawsze można sobie kupić T5 ... dorzucić 3x pseudoefkę 60mg dziennie i pocić się jak świnia w pracy ... to też działa...
z mocniejszych:
Clenbuterol, Cardaryna ...
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
03 października 2023deadmau5 pisze: W sumie też się zastanawiam, bo efekt termiczny podobno niezbyt dużo daje. Chyba, że wymuszał większe spalanie kcal, bo organizm musiał pracować na wyższych obrotach. ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Najlepsza metoda spalania faciku, to po prostu druga strefa, najlepiej jak najdłużej, ze względu na wysokie spalanie tłuszczu i przy tym kalorii. Ps: zazwyczaj po 30-40 minutach aktywności w drugiej strefie dochodzi właśnie do spalania tego tłuszczu, dlatego tak ważne jest, żeby te treningi aerobowe trwały powyżej 40 minut.
Prosty przykład: solidny trening z powtórzeniami, ok 1h 20' - 900-1000 kcal spalone.
Trening 3-4h długi, pod bazę tlenową. Spaliłem ok 3000 kcal (mam pomiar mocy, który na podstawie dżuli (które wyliczone są na 99,9% dobrze, wyznacza mi ilość spalonych kcal, liczonych algorytmem: 1 J = 0,238846 cal
Na tej podstawie byłem w stanie stwierdzić co do kalorii, że jestem na deficycie, czy nie. Świetna opcja, ale potrzeba pomiaru mocy w sprzęcie/rowerze ewentualnie, jeżeli korzystacie. A - zapomniałbym, no ta druga strefa generowała mi spalanie rzędu 2500-3000 kcal + dochodzi zapotrzebowanie w ciągu dnia do normalnego funkcjonowania - 2400. Co razem dawało ok 5400 do nawet 6000 kcal - na cito utrzymywałem wagę przez rok przy takich wartościach. Niemniej jednak śmiało mogę stwierdzić, jedzenie nawet takiej ilości jedzenia "żeby nie schudnąć" jest bardzo ciężkie i wymaga specyficznego żywienia w ciągu dnia.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Ja w szczycie swojej "formy" byłem w forach 2-3 x w miesiącu i robiłem od 24-40km piechotą. Tempo bicia mojego serca na wysiłku oscylowało w granicach 140-170 uderzen na minutę a spoczynkowe spadało do 38-45 uderzeń.
Teraz sobie pomnóż 8 -11godzin łażenia x ilość spalonych kalorii. A nie chudłem. To nie był mój cel, organizm się zaadaptował a ja jadłem relatywnie normalnie. Plus jest taki, że dziś mogę pojechać z losowa osoba i zrobię te 15-20 km w forach i mam luz. Mimo, że obecnie w górach jestem może raz w miesiącu.
Ja jak byłem na masie to dbałem też o inne rzeczy - sprawność ,mobilność, ruchomość. A to już takie proste nie jest.
Jeszcze jedno. Jeśli zbyt szybko wrzucisz zbyt wysoki deficyt lub zbyt obetniesz kalorie (obojętne w jaki sposób czy będzie to zbyt intensywny trening czy zbyt mało będziesz jadł) to jednorazowo zobaczysz wysoki wynik na wadze ale wszystko stanie.
Temat stary jak świat.
A i jeszcze ciekawostka - zbyt niska podaż kalorii uruchamia CRH - kortykoliberyne - hormon stresu który dalej uruchomi acth i kortyzol. A tu już prosta droga do efektu jojo.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
może inaczej, zamiast teoretyzować, zastosuj powyższą metodę... zobaczysz czary mary jeżeli chodzi o termogenezę organizmu, bo przecież cały czas o niej trąbie w powyższej metodzie, a bieganie z rana jest jej pierwszym punktem by uruchomić "reaktor" organizmu.
Przebiegnij się tak ( to nie jest długo ok 20-30 min w zależności jaka kto ma wydolnośc tlenową )
jakby to nie działało to bym to zlał i bawił się dietami, środkami i innymi bzdetami które zajmują czas...
ta metoda działa, jak się wczytasz już po ok 3 dniach w LUSTRZE na patrzałki widzisz efekty
potem dodaj do tego jeszcze parę "dodatków" o których wspominam i masz efekt
tu nie chodzi o samo "wypocenie się z rana" tylko o całokształt tej metody
z treningiem ( głównym oraz tym dodanym z rana ), ziołami oraz odpowiednia dietą
polecam ją wszystkim którzy nie chcą biegać z kalkulatorem po marketach albo chodzić cały dzień głodnym bo maja deficyt kalorii...
ja głodny nie chodzę w ogóle, a jak mam na coś ochotę to "wtedy" jem cokolwiek, co węglem nie jest...
pozdr.
Mowa o ubytku długotrwałym, z deficytem. To jedyna droga do tego, aby faktycznie efekt z lustra pozostał na dobre.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.

