Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Wiem coś na ten temat... Jak poznikały mi już wszystkie kontakty, to porządnie zjarałem się dopiero po zbiorach. Polecam przejść jeden level palacza wyżej i samemu dla siebie stać się źródłem zioła. Jeśli nie ma opcji indoor, to trzeba próbować "na dziko" pod niebem. Jak się nie uda i prawie dojrzałe krzaki znikną z dnia na dzień, to należy wyciągnąć wnioski i próbować w kolejnym sezonie. Jak już się uda, to satysfakcja jest gwarantowana i zapas co najmniej do kolejnej jesieni. Żadnego dzwonienia, kontaktu z dilami, czekania, płacenia jak za złoto... wystarczy otworzyć słoik : )
Ja np regularnie (czyli 4-5 razy w tygodniu) uprawiam sport (bieganie +/- 10 km, koszykówka, a jak odpoczywam, to "domowe" ćwiczenia siłowe).
Trzeba sporej determinacji, by w zimie przy - 10 C i padającym gęsto śniegu wyjść 40 minut po bongu pobiegać : D
Zamulenia to całkiem nie likwiduje, ale na pewno pomaga przeciwdziałać. Człowiek na pewno trzeźwieje po takim biegu.
Wiem, że można próbować nalewki już teraz, ale ja jestem cierpliwy i poczekam : )
"Żadnego dzwonienia, kontaktu z dilami, czekania, płacenia jak za złoto... wystarczy otworzyć słoik : )" w 70% z tego powodu sie uparlem ze zrobie uprawe ,jeszcze w tym roku ruszy i chuj .Reszta "% powodow"to dla tego ze taka odmiana jaka sie chce wiadomo co to jest itp i by wyszlo pewnie 10zl za grama no i jedzenie z THC.Wrecz jak juz by to roslo to sie oducze palic do momentu zbiorow.
Ja wydałem na uprawę jakieś 80 zł (to już ze słoikami). Nie mam pojęcia, ile wagowo mi wyszło - 3 litrowe słoiki (wypełnione w 2/3) i 4 słoiki 0.7 L (wypchane pod samą nakrętkę). Do tego cały czas trwa curing i materiał ma jeszcze sporo wilgoci. Na pewno jednak koszt jednego grama w moim przypadku jest poniżej 1 zł.
Zapomniałem dodać - wiesz, że palisz nie "uszlachetniane" niczym zioło : ) Do tego możesz zbierać na raty (np 3 co 5-7 dni) - każda partia będzie działać nieco inaczej. Jak zrobisz odpowiednio długi curing, to przekonasz się, jaki syf potrafi być sprzedawany w mieście.
jak widze to co sie dzieje w sprawie glupiej trawy na miescie,to wole lepiej juz az tyle zaplacic by miec wlasne.Az zaluje ze niedawno dopiero skapnalem sie zeby takie cos zrobic bo zamiast brac na sztuki to bym juz dawno mial wlasne .
Btw. Tylko ile to może być ważne, bo takie nalewki apteczne to przyjmuje się ze po miesiącu tracą ważność, ale wiadomo nikt tu się nie leczy, jednak pasowałoby poczuć THC w pełnej okazałości.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
