A robisz przerwy? Optymalnie co 4-6 tygodni - tydzień przerwy i klepie cały czas wydajnie.
Ja teraz właśnie lecę, bo nie mam przestrzeni na przerwę, jakieś 3 miesiące pod rząd i euforii niestety już nie doświadczam, ale działać - działa.
Biorąc uczciwie pod uwagę czas stosowania modka bez przerwy, to mogą być nawet nie trzy/cztery miesiące z rzędu, ale możliwe że nawet czas od grudnia. Niestety czas do maja mógł również być zaburzony przez wpadki na krysztale, co dodatkowo mogło psuć działanie modka i ewentualną regenerację, jeśli jakieś przerwy, choćby kilkudniowe, zachodziły.
Ostatni Modafinil przyjąłem chyba w czwartek, mamy dziś wtorek, więc jest to dopiero 5 dni przerwy. Za to objawy dyskontynuacji są ogólnie rzecz biorąc - opłakane w skutkach.
Pierwsza sprawa to senność, zmęczenie, czasami wręcz przybicie do łóżka i częste przebodzcowanie. Suplementy, jak kofeina, l-tyrozynka czy l-teaninka działają teraz zupełnie inaczej i - o dziwo - bez modka musiałem ograniczyć ich dawki. Motywacji jest zero, albo pojawia się ona tylko na chwilę. Dziś dopiero jest nieco lepiej, więc chociaż kompletuję tego posta i zaraz zabieram się za jakieś zajęcia, bo mam wrażenie, że dopiero dzisiaj jestem w stanie cokolwiek konstruktywnego zdziałać.
O wiecie co by się przydało? Myślałem o niej wczoraj cały dzień, a nie biorę już od stycznia. Karbamazepinka znacznie ograniczyłaby te objawy dyskontynuacjne i np. zapobiegłaby, takiemu jak wczoraj doświadczałem szczególnie, zesztywnieniu wręcz mięśni.
Organizm wyraźnie się reguluje, potrzebuje więcej snu i odpoczynku. Całe szczęście, że teraz mam dwa tygodnie wolnego. Następnie wracam do uczciwego stosowania czyli miesiąc brania i ZAWSZE potem około 7 dni przerwy. Wtedy obędzie się bez takiego zdychania i cierpienia, jakby organizm regulował się po jakichś ciężkich psychotropach.
Ogólnie czegoś takiego nie przechodziłem od dobrych dwóch lat, aczkolwiek PODKREŚLAM, że nie zaniedbałem aż tak jak teraz braku przerw w stosowaniu modka jak teraz i poza tym jeden raz w życiu.
Co najważniejsze, to należy pamiętać o tych przerwach co miesiąc czy dwa, bo inaczej organizm zaczyna glupieć.
Z głowom, ćpuny - pamiętajcie
1. Brak tolerancji krzyżowej
Kannabinoidy mielą głównie receptory CB1 i CB2, natomiast Modafinil działa jako atypowy, lekki inhibitor wychwytu zwrotnego dopaminy (DRI) oraz mocno stymuluje układ histaminowy, noradrenalinowy i oreksynowy. Między tymi substancjami nie ma tolerancji krzyżowej. Lek normalnie wjedzie na receptory, ale przy Twoim obecnym stanie neurochemicznym przyniesie odwrotny skutek od zamierzonego.
2. Co dzieje się z mózgiem po 1,5 roku jarania dzień w dzień?
Po kilkunastu miesiącach codziennego ładowania bucha (który na naszym rynku w większości przypadków nawet nie leżał obok czystej sativy, tylko jest przeładowany samym THC albo podlewany syntetycznymi kannabinoidami), Twój układ endokannabinoidowy i dopaminowy leżą na łopatkach. Nagłe odcięcie towaru wywołuje klasyczny zespół odstawienny. Organizm wchodzi w stan nadwzbudzenia: pojawia się bezsenność, nocne poty, skrajna drażliwość, podwyższone tętno i niepokój z odbicia.
3. Efekt wrzucenia modafinilu na odstawkę
Pewnie liczysz na to, że weźmiesz tabletkę, zniknie pojaraniowa mgła mózgowa i nagle staniesz się produktywny. W praktyce dorzucenie substancji promującej czuwanie (eugeroiku) na rozregulowany układ nerwowy skończy się tak:
- Bezsenność do kwadratu: Już po samym odstawieniu trawy ciężko zasnąć. Modafinil ma bardzo długi okres półtrwania (nawet do 12-15 godzin). Jak wrzucisz go rano, to wieczorem będziesz gapił się w sufit z zamkniętymi oczami i galopem myśli.
- Podbicie stanów lękowych i agresji: Wyrzut noradrenaliny i histaminy na odstawce z bucha nie da Ci czystego skupienia, tylko potężny wkurw, ucisk w klatce piersiowej, drżenie rąk i poczucie wewnętrznego roztrzęsienia.
- Pozorna produktywność: Zamiast ogarniać obowiązki, będziesz siedział spięty, przeskakując bez sensu z jednego okna w przeglądarce na drugie, bo wypłukane po półtora roku receptory nie mają z czego wykrzesać zdrowej motywacji.
Nie naprawia się zjazdu i rozregulowanych receptorów po jednej używce wrzucaniem kolejnej chemii. Jak chcesz zejść z jarania po takim czasie, to odstaw wszystko na czysto, przemęcz pierwszy tydzień lub dwa zmuły, dorzuć przed snem zwykłą melatoninę albo magnez, pij dużo wody i daj mózgowi spokojnie wrócić do homeostazy. Modafinil zostaw sobie na moment, kiedy Twój układ nerwowy zacznie już normalnie funkcjonować na trzeźwo.
z fartem.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
24 października 2026kasztelan190 pisze: czy jak planuje zejsc z ponad poltora roku jarania bucha, to czy Modafinil bedzie na mnie dzialal?
24 października 2026kasztelan190 pisze: czy jak planuje zejsc z ponad poltora roku jarania bucha, to czy Modafinil bedzie na mnie dzialal?
Jeśli ktoś twierdzi inaczej, niech to udowodni.
Życzę powodzenia w odstawieniu THC.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

