Tydzień różnicy pomiędzy ścięciem 2 partii materiału potrafi dostarczyć 2 dość różne profile działania. Jeśli zetniemy w optymalnym momencie (pod względem poziomu THC), dostaniemy materiał, który działa, jak producent "przewidział". 7 dni później (szczególnie u odmian szybko kwitnących) działanie będzie już dużo bardziej "kanapowe" i senne ze względu na większą ilość bursztynowych trichomów (w których THC "zdegradowało" się do CBN).
Raz z braku normalnego palenia, przyszło mi palić z kumplem wiatraki - działanie na granicy placebo, okropny smak i ból głowy. Polecam palić tylko dobry materiał : )
Krzaki sezonowe gotowe w połowie września (krzyżówka Passion 1 z Early Skunk, ale powyrastały i działają właściwie jak osobne odmiany). Bardzo proste w uprawie i odporne. Polecam każdemu na początek - pewny zbiór i pewna moc (pod warunkiem spełnienia minimalnych wymagań).
Większość zebrałem z P1, bo był 4 x większy od ES. Wstawiam fotkę tego, co już jest w słoikach (od lewej 1 L, 0.7 L, 1.2 L, 0.7 L, 0.75 L). Na sznurkach mam jeszcze 6 pałek ES, a na spocie potencjalnie jeszcze 1 litrowy słoik. Przyłożyłem się do trymowania, jak mogłem najlepiej.
Zabieg powtarzałem etapami aż do uzyskania "idealnych" topów, na których jest trochę listków cukrowych, które chronią top przed zbyt szybkim wysychaniem oraz odpadaniem trichomów.
P1 jest zdecydowanie Indicowy i świetny na wieczór do filmu. Wywołuje skupienie i przyjemny relaks ciała.
ES jest nieco bardziej "hybrydowy" (z dużą przewagą Indica) - kto palił Skunk'a #1, ten wie, jak to działa. Wyszło cholernie mocne palenie (jedno i drugie właściwie).
Zapach to poezja... cytrusy, sosna i skunk.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Całość efektów zamyka się w 2 godzinach. Potem jest tylko przyjemne odprężenie i senność.
To nie jest "czysty" P1, tylko P1 x ES - po prostu ma głównie cechy P1 (tak na pierwszy rzut oka).
Być może geny ES wpłynęły nie tylko na szybki czas dojścia, ale też na profil i długość działania.
@Karolrdm99
Mieć zapas ze swoich krzaków (szczególnie outdoor - ma w sobie coś, czego lampa nie daje) to bardzo duży komfort psychiczny.
Jak w mieście jest susza, to Ciebie ona nie dotyczy. Nie musisz ryzykować kontaktów z jakimiś kasztanami, którzy tylko czekają, by zrobić na Tobie jakiś hajs (tu przyciąć, tam oszukać). To zwykle margines społeczny i intelektualny, a zadawać się z kimś takim to jak w powiedzeniu (z kim się zadajesz...).
Inny plus to dużo wyższa jakość - szczególnie, jeśli zrobisz "jak dla siebie" (odpowiednie wypłukanie przed zbiorem, prawidłowe suszenie i curing). Do tego wybierasz sobie odmiany, które Ci pasują najbardziej i stajesz się "świadomym palaczem"; )
Po kilku dniach palenia swojego doszedłem do wniosku, że 3/4 tematu z ulicy to syf. Za pozostałą 1/4 trzeba odpowiednio więcej zapłacić.
Jakby tego było mało - nie ryzykujesz za każdym razem, jak idziesz po zioło - jeśli zachowasz dyskrecję oraz wszelkie środki ostrożności, nie ryzykujesz prawie w ogóle.
Mnie uprawa wyszła jakieś 75 zł (z ładnymi słoikami włącznie) więc koszt 1 grama jest śmiesznie niski. Miałem wprawdzie pestki za darmo od 1 użytkownika, ale nawet przy zakupie owych koszt 1 grama wzrósłby tylko o grosze. Do tego lekką ręką można po zbiorze przeznaczyć jakieś odpadki, niedorozwinięte kwiaty na masło / nalewkę / hasz. Ja zamierzam zrobić nalewkę, która położy każdego 2 kropelkami : )
Całość gotowalem w mleku do uzyskania papki, dolewajac jak bylo trzeba, ogolnie trzy razy przegotowalem. Wypiłem bez cedzenia bo szkoda marnować.
Wywar rozpoczął impuls przypominający działanie praktycznie po wypiciu, ale dopiero po 1,5h weszła konkretna faza.
Dziś drugie podejście z tematem. Ta sama droga, tylko lepiej przegotowałem.
Przysięgam wywaru nie mogę wypić, jest tak kurwa niedobry, że rozlałem sobie na trzy szklaneczki i dopiero drugą kończę (a męcze 40 minut). Jak to włoić, da sie jakoś to zmienić w smak?
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE
Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
