Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Jest pobudzenie, ale wolałem psylocybinę 1g.
Następnym razem spróbuję z LSD bo wiem, że będzie dużo lepiej kolorowe i klarowne, po 1p chodzę spocony i na body load'zie, nawet po 10uq. Jak mikrodawkować to tylko LSD, albo psylocybinę.
Za pierwszym razem wrzuciłem cały kartonik 1p 20ug. Lekki ale wyczuwalny bodyload, poważne problemy z koncentracją i nieprzespana noc po całym dniu.
Tydzień później odmierzyłem z strzykawki 10ug 1cp. Mocniejszy niż w przypadku 1p bodyload, uciążliwe pobudzenie, koncentracja w porządku i następna nieprzespana noc. Dzięki pobudzeniu dałem rady trochę posprzątać u siebie i dziwna sprawa bo gdy wieczorem przestałem odczuwać dyskomfort cielesny to dałem rady w swojej anhedonii obejrzeć aż trzy filmy. No pewnie bym tego nie zrobił gdyby nie fakt że nie dało się zasnąć. Nie sprawiło mi to jakiejś super przyjemności ale było ok :) Normalnie nie jestem w stanie przesiedzieć przy filmie 15 minut, a i tak czuję wtedy potrzebę przewijania dialogów :/ To były jedyne pozytywne efekty.
Do trzeciej mikrodawki zbierałem się 10 dni. Dlaczego tak długo? Dotychczasowe doświadczenie było raczej nieprzyjemne. Postanowiłem zmniejszyć dawkę 1cp do 5ug. Efekt był podobny jak przy 10ug z tą różnicą że filmu po całym przemęczonym dniu już nie dałem rady obejrzeć. No i standardowo miałem już trzecią nieprzespaną noc.
To nie jest dla mnie. Paskudny dyskomfort fizyczny i niemożliwość zaśnięcia dyskwalifikują dla mnie taką formę terapii. Zostało mi tego trochę i jeśli będę mógł sobie pozwolić na kolejną straconą noc to sprawdzę dawkę bardziej rekreacyjną. Czy przy powiedzmy 50ug będę mógł już liczyć na efekty wizualne? Nie chcę odlecieć i zapomnieć jak się nazywam.
06 maja 2020odbytniczy1991 pisze: Siemano,
Ma ktoś porównanie Kwasiora VS Grzyby odnośnie mikrodawkowania, jakie efekty i co subiektywnie Wam bardziej podchodzi ?
Grzyby w dawce 100 mg co drugi/trzeci dzień, LSD w dawce 10 mcq co czwarty dzień.
Grzyby wpływają bardziej na nastrój, "miękkość" odczuwania, docenianie tu i teraz, ale też przez to mniejsza ochota na robienie nowych rzeczy, a LSD, to trochę większa koncentracja, energia i napęd, ale też większe poddenerowdawanie, potliwość.
Myślicie że terapia na co dzień metylo + pregabaliną + opipramolem jakoś wpłynie na MD?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.