ZangoO666 pisze:No, niektórzy utożsamiają ekonomię z biedą, a niektórzy z bogactwem. Osobiście nigdy nie zostaje mi nic, ale jak już się zdarzy, to dopalam, dopijam, doliżę itd. Bo co? Wyrzucisz to? No chyba nie. Wiec trzeba to wszystko posprzątać ;)
Odczynnik pisze:ja jak mam grosiwo to lece na bogato nie odmawiam sobie a jak grosz się skończy to post. jak mówią mądre głowy "kto nie ma miedzi ten w domu siedzi"
Fakt, sam nieraz przymierałem głodem narkotycznym będąc przed wypłatą, wtedy lombard > szmal > apteka / propozycja zrzuty na palenie z normalnymi ludźmi, którzy też lubią się porobić, ale jednak swoją godność mają. Jak jest fchuj biednie to i większego kiepa z ziemi podniosę żeby go zjarać przez lufkę, jednak nie uważam tego za ujmę. Ujma byłaby gdybym dał sobie pluć w twarz i mówił że deszcz pada (nawiązanie do 'kolegów chodzących po ziomeczkach' w czasie posuchy, czyli praktycznie zawsze bo uczciwej pracy to oni nie znają, a żeby załatwić sobie zasiłek to jednak trzeba mieć coś więcej między uszami niż tylko kości czaszki).
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Nie kupię Karpackiego albo Tatry, gdy na co dzień piję Perłę albo Lecha (chyba, że jestem najebany, i chce się dobić, a w kiermanie pusto - jedyny wyjątek).
Nie sprzedaje nigdy butelek, ani nie biorę ich na wymianę za kaucję - nie chce mi się zapierdalać ze zbędnym bagażem, ale pewnie odpowiednim wytłumaczeniem będzie to, że często kojarzy mi się to z żulerką (chociaż milion razy lepiej sprzedawać butelki, niż żebrać pod sklepem).
Lufki opalam zawsze, gdy zaistnieje osad uzasadniający taką czynność. Opałkę zostawiam sobie zwykle na dzień, w którym nie spodziewam się żadnych 'atrakcji'. Po co mam np. opalić lufkę na wieczór, gdy cały dzień byłem skopcony jak świnia ? Niestety, to jeden z niewielu przejawów pragmatyzmu w moim narkomańskim życiu.
Volenti non fit iniuria.
Kontakt tylko mailowy; r1ven@protonmail.com
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.