Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
13 grudnia 2020sclero2014 pisze: Ja ostatnio mocno myślałem nad tym i niestety stwierdzam że kilka lat brania ciężkich opio ... ( Majka, fent , oxy ) niestety nie z własnego wyboru .. choroba nowotworowa przerzuty ból przebijajacy teraz zauważam jak emocje są hmm ? Splycone ? Calkiem inaczej odczuwam wiele rzeczy spraw itp ...
Niestety jeśli chodzi o mnie to większość długofalowych skutków bardziej mi się podoba, niż nie podoba. Nauczyłam się już żyć w ten sposób i nie chcę inaczej. Nie żałuję niczego oczywiście. Ani jednej dawki i żadnych pieniędzy (ale mimo że nie żałuję to staram się do tego rozsądnie podejść, bo kupiony przez opio piękny zniewalająco spokojny fałszywie szczęśliwy czas jednak kiedyś się kończy, jeśli zużywany jest zbyt zachłannie).
Biorę od 2015 i teraz sobie policzyłam na szybko że w tym czasie poszło mi ponad pół kilograma samej morfiny. kodeiny chyba jednak nieco poniżej pół kilo. Chore, a czuję że nie jestem jeszcze nawet w połowie drogi ;) Ale już tak nie lecę szybko jak na początku, bo ta droga kiedyś się niestety kończy jeśli jest zbyt intensywnie wykorzystywana i wtedy jest dopiero prawdziwy płacz i zgrzytanie zębów - i wtedy jest "żałuję, och jak straszliwie żałuję, a najbardziej żałuję, że żyję". I ja też potrafiłabym żałować, gdybym dotarła do ściany i nie byłoby już gdzie dalej jechać na tym słynnym rowerku. O tak... Wtedy bym żałowała najbardziej na świecie swojej własnej zachłanności, niecierpliwości i głupoty, które doprowadziły mnie do tego miejsca. Nigdy nie można do tego dopuścić. Już raz mi się wydawało, że się w takim miejscu znalazłam ale dzięki Bogu udało mi się dość szybko wydostać.
Dostępny czas się kończy, tak jak wielu już w tym temacie się skończył. Wyznaję zasadę że jak się za bardzo zjebie sprawę z własnym życiem to już żadne heroiny czy też fentanyle nie pomogą komuś, kto wszystko zaprzedał dla chwili ulgi bądź stał się chodzącą ludzką skorupą bez uczuć. Opiaty będą, jak zawsze były, tak samo ciepłe i dobre, ale jeśli dysonans ze światem rzeczywistym stanie się zbyt duży, to nie pomogą... po prostu już nawet nie zadziałają. Co wtedy?
Może przesadzam. Wielu już przeżyło takie perypetie i nawet jakoś bardzo nie narzekało. Ale wielu też nie przeżyło bądź stało się najpodlejszymi ze zwierząt. Pamiętam taką historię z "Dzieci z dworca Zoo" o takim jednym narkomanie, zupełnie już oszalałym, który skakał po dworcowych toaletach i wyrywał tamtym dzieciom nowoćpunerom ćwiary z rąk, a one tak się go bały, że same oddawały. Czy to jest ostateczna forma narkomaństwa opiatowego? Polecam się nad tym zastanowić wszystkim, którzy nie żałują (ale ja i tak nie żałuję i kocham opio cały czas tak samo - po prostu boję się pewnych konsekwencji i to bardzo).
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Najbardziej mnie rozpierdalają pod tym filmem komentarze w stylu "z takim myśleniem to nigdy z tego nie wyjdzie!" - no shit Sherlock :D
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych
W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
