Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Tak zwane ako-PARTY. Około 6-8 typa idziemy na ognisko. Wszyscy na deksie. Od 300 do 450mg.
Piękna, bezchmurna noc. Pełnia księżyca. Stoimy na jakiejś polanie wszyscy w kółku.
Lufa leci w obrót. Ktoś zapuszcza freefalla: http://www.youtube.com/watch?v=womFrEzka4A
Nagle wszyscy jak jeden mąż w kółeczku z powykręcanymi ryjami jak zombiaki w świetle księżyca
zaczynają tańczyć tak jak na linku (01:10s). Tańczyliśmy tak chyba z 30 minut. FULL EUFORIA.
Wiem, pojebane, ale wspomnienie tego... ehhh te czasy już nie wrócą :(
Na fazie poszliśmy do parku (godzina coś koło północy) i wkręciło mi się że jestem Harrym Potterem i ten park to zakazany las. Mówię wam coś pięknego! Patrzę na ziemię leży moja różczka (jakiś kijek) wziąłem ją i z pełną powagą zacząłem czarować. Ludzie byli dementorami (czasami drzewa też bo nie rozróżniałem ale od ludzi kolega trzymał mnie daleko). Cały czas zabijałem krzycząc i wymachując różczką "AVADA KEDAVRA", podnosiłem przedmioty "wingardium leviosa", jak weszliśmy do jakiegoś ciemnego miejsca w parku, spojrzałem na kolege i z pełną powagą powiedziałem, "Czekaj Ron już oświetlam drogę....(wymach różczką) LUMOS"
Moją misją było otwarcie komnaty tajemnic, ale po drodze znalazłem również mandragory schyliłem się zerwałem jakąś roślinę z ziemi i znowu z powagą do kolegi "Trzymaj Ron to mandragory, na spetryfikowanych".
W 100% wierzyłem w to że jestem HP. Zapomniałem że to faza :P
Nigdy nie zapomnę tej fazy, niby tylko 30 tab. ale prawie zerowe doświadczenie z tą substancją. Było kosmicznie, naprawdę czułem się jak HP ale od tego czasu więcej nie brałem :D
Drugi wkręt, który pojawia się co jakiś czas jak przyćpie sobie to, że chcę wrócić do swojej byłej xD Zawsze po tripie do niej dzwonię chcę się spotkać itd. Nawet po jednym razie się zeszliśmy. W grudniu jak przyćpałem i byłem w takim luźnym związku z jedną dziewczyną to po tripie miałem na nią wyjebane i znowu chciałem wrócić do byłej, ale niestety się nie udało. Teraz zerwaliśmy kontakt i boję się przyćpać, żeby znowu mi się ona nie przywidziała :D
Z ciekawszych to jeszcze z kolegą mieliśmy urban-tripa, czyli DXM i w miacho. Miał to być rekreacyjny trip i w sumie dla mnie był. Jak doładowaliśmy kolejną 225 to zaczęliśmy wracać do mieszkania. Po drodze zaszliśmy do empiku. Normalnie magia. W tym empiku leciała taka klimatyczna muzyczka. Czułem się jakbym był w innym świecie. Byliśmy tam 10 min i wyszliśmy, a czułem się jakby minęło z pięć godzin. Wyszliśmy i tacy podekscytowani tym co się przed chwilą stało, że jeszcze raz poszliśmy do empiku i znowu to samo. Taka kojąca muzyka. Jakbyśmy trafili do innego świata. Chodziliśmy po całym empiku, na takim deksowym chodzie jeszcze xd i patrzyliśmy na każdą półkę. Normalnie magia polecam każdemu :D
2. Znajdowanie się wewnątrz infekcji, bycie mikroorganizmem w stanie agonalnym, i oglądanie tego w konwencji filmu edukacyjnego dla dzieci.
UsmiechnietaMorda pisze:Ja mam zawsze tak, że jak ktoś mi pisze "Jesteś zerem, dnem" Jak jestem na dexie to wkręcam sobie to porządnie i wydaje mi się, że jestem ćpunem, który się stoczył i skończył na dworcu :-D ale później nadchodzi zjazd i wszystko jest okej
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.