Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
A o większych dawkach piszę właśnie dlatego, że wg niektórych użytkowników (Satif, Bigos;p) wydobywają one z pentedronu coś fajnego. ;-) Z drugiej strony, nie posiadam benzo, więc trochę się obawiam...
a NEB się da i.v. walić?
primum non nocere
raczej przy dawkach 200+ iv etylo czy pente, przeciętny ćpun będzie się bać o swoje życie.
telepa pisze:nie było źle, przez pierwsze pare minut po prostu trochę mną porzucało.
fajnie, mam do przetestowania a-PVP i NEBa, zdam relację na pewno.
@Modyfikowany Bigos, a Ty się boisz igieł? ; )
primum non nocere
Jak dla mnie na serio było ok, tak jak mówię wjazd bardziej przypominał mi jakiegoś serotonergika niżeliby pentedron, ale do 5 minut i się ustabilizowało :)
telepa pisze:wjazd bardziej przypominał mi jakiegoś serotonergika niżeliby pentedron
toshiro mifune pisze:miałem do czynienia z większymi, po prostu satif i bigos mają najbardziej rozjebane mózgi na forum, jaki ja jestem głupi że próbowałem kilka razy po ok 200 etylofenidat, bo w jakimś poście było o "gigantycznej euforii".....
raczej przy dawkach 200+ iv etylo czy pente, przeciętny ćpun będzie się bać o swoje życie.
@ohYeah - nie boje sie igiełów, tylko poprostu zajebiscie lubie wciągać kreski, i pierdole nie chce tego stanu zmieniać bo za duzo pierdolenia sie z tym wsyzstkim, tyko po to zeby sie ukuć... :-/ Zapewne w tym samym momencie w ktorym mój nos bedzie tak rozjebany, że kresek już se nigdy nie powciągam... , to i moje ćpanie sie wtedy skończy.
Rzeczywiscie przy takim podaniu 1'sze 3-5min przypomina wejscie jakiegos serotoninergika, takie zamglenie obrazu i szum w uszach, jednakowoz serce dostaje w pizde bardziej niz po metkocie, a przyjemnosc przy 1szym strzale slaba, w porownaniu do metkota. Moim zdaniem pentedron nie uwalnia ani centa dopaminy. Adrenaliny, i te katecholaminy tylko. Dokłuwac wogole sie nie oplaca bo tylko serce dostaje i prawie 0 efektow, procz parcia na seks, (tu akurat sprawdza sie zajebiscie, tylko na poczatku ciezko postawic dżonego w pion ale jak sie wczuje w klimat to nawet lepiej stoi niz na trzezwo). Sort z bardzo duzymi krysztalami.
Nie oplaca sie kluc pentem, donosowo dziala tak samo a oral wg. mnie najlepiej, 333mg p.o. zajebiscie mnie rozleniwilo ale euforii dalej brak, tylko przyjemniej sie lezy na plecach.
NEB i.v. :
duzo lepszy, jak ktos jest wprawiony (walił metkota np.) to moze sprobowac 250mg NEBa fkanau, wejscie dlugie i zajebiste, na poczatku sciemnia sie w oczach potem taki peak wchodzi intensywny z 20 min max. i to jest wjazd wlasnie, zajebiscie az ma sie ochote polatac 30cm ponad chodnikiem. ale z drugiej strony lepiej se posiedziec z petem w mordzie,takie uspokojenie i potem schodzi. Dodźgiwanie tu tez nie ma sensu, lepiej reszte zjesc p.o. zeby dluzej 3mało.
3.4dmmc i.v. :
chujnia moim zdaniem, nieprzyjemne wejscie mialem takie zjebane mysli przez chwile, np. zzeby isc sie z rodzina pozegnac bo umre niedlugo, taki jakis RZal. Weszlo, bylo przez chwile w kurwe przyjemnie, jak po metylonie prawie, i zajebiste haluny jak wyszedlem nocą sie przejsc, byl poniedzialek chyba, albo jakis dzien w tygodniu nvm, ze nie bylo nikogo na miescie, a wszedzie widzialem ludzi z daleka, darli mordy, spiewali itp. wlasnie sluchowe haluny najmocniejsze jak cisza taka na miescie byla, wszedzie grala muzyka, ludzie pili na lawkach a bylo pusto i wiedzialem o tym. za 20 min zeszlo i potem z 3h zjazdu, wgl parkinsonizm mnie jebal strasznie (tera moge rozpoznawac co jedzie po dopaminie, walilem kota z 3 lata to DOPAMINA rozjebana, i jak mam zjazd po czyms dopaminowym np. meth, metkot, metylofenidat, nawet etylofenidat, kogz, NEB to mam to wlasnie,) : nie moglem usiedziec bez ruchu, i kurwa nie wiem jak to nazwac, takie jakby rażenie prądem sekundowe, ze sobie siedze i nagle jeb cos mnie prostuje i wygina tak z 5x na sekunde. Dlatego jak dla mnie chujnia. Dawka 250mg, w 2ml sort lekko beżowy.
Modyfikowany Bigos pisze: Zapewne w tym samym momencie w ktorym mój nos bedzie tak rozjebany, że kresek już se nigdy nie powciągam... , to i moje ćpanie sie wtedy skończy.
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
