Egzotiko pisze: co do shizolow widywalem konkretnie zajebanych neuroleptykami ktorym trzesla sie jedna reka slina bezwladnie spadala na bialą koszule szpitalną i patrzeli godzinami w jeden punkt smiejac sie co chwila smucac ..
Po minięciu takiego nawrotu choroby (przeważnie w ciągu 2-4 tygodni) przeprasza wszystkich za kłopot, prosi żeby jej wybaczyć, bo ona nic nie pamięta i wie tylko z opowiadań. Wydaje się ZUPEŁNIE ZDROWĄ OSOBĄ jak bierze leki i nie ma nawrotu choroby. Przeważnie w ciągu 1-2 dni choroba potrafi tak ją przygnieść, że jednego dnia jestem u niej, pijemy kawę, żartujemy i rozmawiamy, a drugiego pod wieczór dzwoni do mnie, mówi że mam zerwać kontakty z rodzicami, bo są z mafii i od dawna chcą ją wsadzić do psychiatryka, ale to po tym jak wyciągną z niej informacje, bo ona wie wtedy wszystko.
Najciekawsze jest zawsze to, że ona tak sprawnie łączy fakty, że nawet trzeźwy i zdrowy osobnik może zacząć w to wierzyć, to jest kurwa niesamowite. Jej zdolności poznawcze podczas tego jak nie ma urojeń są dużo gorsze od zdrowego człowieka, a podczas nawrotu schizofrenii paranoidalnej nagle staje się czystym geniuszem, pamięta daty kiedy po jakich szpitalach jeździła i sprawnie wplata swoje urojenia w prawdziwe zdarzenia, np. jak raz twierdziła że opiekunka chciała ją otruć, to dokładnie w pamięci miała o której godzinie wychodziła opiekunka i ile minut wolnego mniej więcej miała, kiedy babcia była w innym pokoju tak, by opiekunka dorzuciła jej trucizny do leków etc. Przykłady mogę mnożyć godzinami, bo jest tego od chuja, nawet nie ogarniam tego, jak ona zapamiętuje te wszystkie rzeczy, skoro na codzień ma problemy z zapamiętaniem wielu informacji. Mimo tego ja traktuję ją jak zupełnie zdrową osobę, bo ona w 100% jest zdrowa, autentycznie nikt by nie poznał, że coś z nią nie tak, ale podczas nawrotu każdy jest w spisku oprócz mnie (dlatego mam ciężko, bo zawsze to ja potem dzwonie po karetki/policje/załatwiam szpitale bo jak wejdzie ktoś inny z mojej rodziny, albo jakiś obcy człowiek to zaraz jest z mafii/złodziejem/mordercą). I jak już jest w szpitalu to cały czas opisuje różne rzeczy które się dzieją, o których godzinach ktoś chodził, co robił, po co kto gdzie był, i nagle w ciągu 1-2 dni wszystko jej mija, znowu ma kłopoty z pamięcią ale 0 urojeń, zaczyna się od tego, że prosi mnie podczas odwiedzin żebym zadzwonił do osób które obraziła/oskarżała, bo chce przeprosić. Pokurwiona choroba, paskudnie mieć coś takiego, mojej mamie czasem brakuje sił, szczególnie że to ona jest przeważnie ważną postacią negatywnych w tych urojeniach i jest jej przykro, mimo że wszyscy wiemy, że to tylko choroba.
Sorki, że się tak rozpisałem, ale chciałem dla zainteresowanych opisać jak to wygląda, a nie mieli styczności.
Kłamałem z tym u góry :)
Psychopath pisze: Najciekawsze jest zawsze to, że ona tak sprawnie łączy fakty, że nawet trzeźwy i zdrowy osobnik może zacząć w to wierzyć, to jest kurwa niesamowite.
Co do halucynacji; nie widzę nieistniejących obiektów, ale mam prze-widzenia [chłopak wymiotujący zielonymi kamieniami], prze-słyszenia np. kiedy słucham tekstów piosenek [zwłaszcza w języku angielskim, prawdopodobnie dlatego że jest bardziej miękki, i plastyczny, polski jest zbyt twardy, i nieskory do ugniatania], prze-czucia [ostatnio ziołowo-cytrusowe wonie których pochodzenia nie mogę zidentyfikować].
Posiadam zdolność telepatii, kontaktuje się ze zmarłymi, jestem zmiennocieplna, zmiennokształtna, i wyję do księżyca chociaż jestę królikię.
Później zdalem sobie sprawe, ze wkrecilem się w tę bajkę bardziej niż 5 letnie dziecko..:p
Ale to zwykly efekt odurzenia ziolem.
Zalek33 pisze:Ciekawe jest mieć faze na trzeźwo
reformator pisze:Niedawno wszedłem ze szpiala ale mam źle dobrane leki i zaczyna się mania. Dodatkowo mam afektywną dwubieguną, uzależnienie krzyźyżowe od wszystkie. DZIŚ dowiedziałem się mam krwiaka mózgu. Schiozfenia totgówno,]
Nie ma sensu porównywać, co jest gorsze, a co nie.
@ZOLW
Sam nie mam schizofrenii, ale duże wrażenie zrobiło na mnie to, co piszesz, zwłaszcza:
.Jestem chory, ale choroba nie jest mną
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
