na 13-15mg (nie wiem dokładnie) zdarzyło mi się pójść na psajtrensy (pierwszy raz w życiu taka impreza i pierwszy raz w życiu ta konkretna substancja). Na wejściu był dość spory dyskomfort trwający do godziny - uczucie pełnego żołądka i niechęć do poruszania się totalna. Czekałem aż się to ustabilizuje na przystanku przed klubem ;D
Jak już peak nadszedł to czułem lekkie zaburzenia równowagi, przyspieszony puls (ale nie jakoś drastycznie, wręcz zaniedbywalnie) i pewnego rodzaju 'nieogar' w tym sensie, że choć myślenie było trzeźwe i nie czułem się wyobcowany, to jednak wejście do sklepu celem zakupienia 'batona' mentalnie mnie przerosło i musiałem się kimś wysłużyć ( gdybym był sam - dałym radę, ale dla komfortu psychicznego wolałem nie ;) )
Po wejściu do klubu byłem oczarowany, wbiło mnie w ziemię. Kto był na psajach kiedykolwiek ten wie dlaczego - DEKORACJE. Muzyka to średnio mój klimat, więc nie miałem zamiaru się specjalnie udzielać kinetycznie - po prostu usadziłem się na kanapie, podziwiałem otoczenie, śmiałem się szczerze ze sposobu w jaki niektórzy się wyrażali na parkiecie. Czasem zamykałem oczy na dłużej i podziwiałem delikatne wizualizacje zsynchronizowane z muzyką.
Jak bardzo widać z perspektywy osoby trzeciej? W tej dawce chyba wcale. Dogadać się idzie bez najmniejszego problemu, źrenice delikatnie są powiększone ale biorąc pod uwagę wieczorową porę nikt nie powinien zwócić uwagi, chyba, że idziesz na imprezę dla optyków :D
Powiem tak - jeśli chcesz się lansować na parkiecie to możesz mieć problemy, choć to pewnie nie reguła. Mi się włącza tryptaminowy leń. Da się jednak zmusić do wysiłku - bez trudu byłem w stanie wrócić na miejsce nocelgu odległe 4 km z buta, zanim peak zszedł.
Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrawiam!
boadyload był tak koszmarny że miałem nadzieje że przynajniej faza bedzie mocna i wynagrodzi te męki
gość z którym brałem aż zaczął panikować że cos złego sie stalo tak brzuch napierdalał
a faza była w miare przyjemna ale wizualnie zero, muzyka bardzo ladnie brzmiala, dziwne odczucia ciała też były, podczas sluchania muzyki praktycznie jak unoszenie sie w powietrzu ;-)
no i jedzenie
jedyny psychodelik
wegita pisze:jaką dawkę muszę przyjąć 5-MeO-MiPTaby doświadczyć faze przypominającą DMT LSD psychocybiline.?Brałem 4-aco-dmt w dawce 50mg prócz stymulacji i lekkich cevów nic nie miałem
Kurwa, jaką Ty masz głowe że Cię 50 mg 4-aco-dmt nie porobiło tak, żebyś nie wiedział gdzie jestes? :P
Jeśli tak to walnij sobie ze 35 mg 5-meo-mipt i dowal tak z 8mg/kg dxm, przeszywające wizuale i bardzo psychiczna faza, przynajmniej u mnie. Pamiętaj o zajebistym s&s bo faza może Cię przerosnąć.
introspekcji chłopczyku :kotz:
figiel91
zarzuciłem 50mg MiPT z początku pojawiły się mdłości,nagle bummm falowanie obrazu i pełno myśli,samopoczucie nie było najlepsze brakowało strasznie mi beztroski.W sumie zjadłem 200mg (dobrego sortu!).Może na sylwestra 4-HO-MET i 4-ACO-DMT spróbuje w dawce po 50mg
Crystal Dream
Brakowało mi dxm, ale teraz warzywa owoce sport i mam dystans....
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."