Blaze pisze:ele chyba pozornie ;) i witamy w siwecie alkocholikow...gzyp pisze:Gorzej jak ci je da, wtedy siedzisz po uszy :DFGZ pisze:A prawdę mówiąc jakiekolwiek uzależnienie nie powinno dawać poczucia wyższości
Rzadko kto potrafi zrozumieć że chce mieć chwilę spokoju, chce pomyśleć lub zapomnieć, chcę być wszystkim, lub pogrążyć się w błogostanie i niebycie.
sortis pisze:Ludzie kiedy słyszą 'opiaty', odrazu kojarzą z odpałem,dworcem lub noodującym typem w ciemnym zaułku itd.
Rzadko kto potrafi zrozumieć że chce mieć chwilę spokoju, chce pomyśleć lub zapomnieć, chcę być wszystkim, lub pogrążyć się w błogostanie i niebycie.
skoro tak traktujesz narkotyki to wjebanie sie jest tylko kwestia czasu.Gdy narkotyki staja sie ucieczka od rzeczywistości mozna byc pewnym ze na 99% sie uzależnimy.Ja ciesze sie ze nie ma przyzwolenia spolecznego na opiaty ;]
Proszę bardzo, idziemy, ogarniam Ci załóżmy władzia w którym jest pewnie ok. 20 - 30 % fety, walisz sobie go w nocha a w razie przypału musisz spierdalać i się chować jak idiota.
A ja wchodzę do apteki, dostaje wszystko pięknie popakowane w pudełeczka, wiem że tam jest dokładnie to co podane na ulotce + postępowanie w razie jakiegoś "ale", dostanę na wszystko siateczkę + paragonik a jak jakiś program lojalnościowy apteka obsługuje to i gratisy potrafią się czasem przydać.
A no i najważniejsze, nawet mając te 4, 5 nawet 10 opakowań antidolu na siedzeniu w samochodzie (no bo nie musze nic chować w przeciwieństwie do innych "rarytasków") w razie kontroli, mówię grzecznie koledze po fachu że to wszystko zakupione dla babuni bo wyjezdzam nad morze, góry, wieś i prosiła o zapas :)
A Ty kolego nie powiesz im że chciałes kupic wora dla babci, bo jak przyjaciele urbani na "galowo" mają trochę oleju w głowie + wyrafinowanego skurwysyństwa to oprócz posiadania dopierdolą Ci handel.
Ale przecież każdy w zyciu ma wybór.
Są osobniki którym sprawia to niebywałą dumę na osiedlu bo znają 1, 2 dresiarskich łebków i mogą się pochawlić ze mają od niego towar.
A są tacy co kupują w aptece, dobrze wygladaja i znaja osoby o wiele lepiej ustawione niż osiedlowy małolat z 50 palenia i nie potrzebują się z tym obnosić.
Dlatego wg. osiedlowych cwaniaczków wolę być "leszczem" co kupuje w aptece, a najsmieszniejsze jest to że nawet sobie taki jeden dres z drugim nie zdaje sprawy że te zajebiste ziolo dojebane podbiałem (zanim je kolezka rozpierdoli dla uzytkownikow sportowej odziezy zabieram mu bobki, bo leszcz dziwnym trafem ma pierwszenstwo) to zwykły ochłap z 10 wody po kisielu.
I nawet jakbyś przyszedł z bobkami, prosto z wlasnej pasieki lub sprowadzonych z NL a on bedzie palił te gówno maczane w benzynie to pamiętaj. "Ale mordo co Ty mi za gówno wciskasz??? Ja tu mam prawdziwego holendra - BOBY W MIALE !!!"
Jak już się taką delikatną kodeiną zachwyca tak jak ja, to heroinę dopiero bym pokochała ( tak sądzę).
z rodziny tylko jedna osoba wie że żrę thiocodin tj. mama, ale ona sądzi że skończyłam już z tymi tabletkami bo kiedyś obiecałam że to już koniec. Oczywiście skłamałam, bo rozstawać się z kodą nie zamierzam. Nikt nie musi wiedzieć bo i po co ? a ja dawno bym się zabiła gdyby nie te chwile spokoju, delikatności, i miłej obojętności w zamkniętym pokoju z muzyką, czy gdziekolwiek się znajdę. Wtedy się nie liczy że jestem popierdolonym, nic nie wartym, żałosnym śmieciem, śmieszne wszystko jest albo neutralne, i kołysze mnie kodeinka do snu.
Niedawno próbowałam zachęcić ciocię do kodeiny, ale na razie nic z tego.
mówiłam :
- weźmie sobie ciocia te tabletki, na początek wystarczy 20, i poczuje się lepiej :-)
A ona tylko żebym dała jej spokój, i spierdalała. Mówiła coś w stylu : 'ja mam ciężką pracę, DOM na utrzymaniu", a ja jej na to : ' właśnie to pomoże Ci wytrzymać w tej pracy, przyjdziesz do domu, raz czy dwa razy na tydzień się odprężysz i będzie znacznie lepiej' ale nie udało mi się jej przekonać.
Pamiętam czasy liceum duzo ludzi paliło fajki, wciągało tabake (nawet laski
W magic shopach to jest właśnie najlepsze - zawsze w 100% jesteś pewny że dostajesz czysty stuff xD
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.