Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 192 • Strona 10 z 20
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
ZnawcaColi pisze:
Te cholerne swędzenie zaczyna mnie już strasznie denerwować... (...)

Miał ktoś podobnie?
Jest ten syndrom w DXM FAQ, ciekawe czemu?
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
  • 648 / 1 / 0
Łykaj przeciwhistaminy Zyrtec, Alertec, już Avio nawet może być ;).
Matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności.

https://soundcloud.com/second_hand123 - Moja własna Twórczość muzyczna.
  • 13 / / 0
Nieprzeczytany post autor: ghella »
u mnie wszystko zależy od tego, jak podane;D jeśli w biały dzień z sokiem grejpfrutowym, to wejście trwa conajmniej pół godziny i jest nieziemsko nieprzyjemne, zazwyczaj kończy się rzyganiem. Najlepiej się bierze z samego rana albo w nocy - wtedy tak niespodziewanie pieprznie i jest ok:D
Third night in flight, my body says no, but my mind says go! GO! GO! GO!
Moonshine delirium, what is that lurking behind curtain?
  • 2 / / 0
Mnie najczęściej jakiś czas po zarzuceniu (zwykle pół godziny-godzina) zaczyna lekko boleć żołądek, a później zaczyna się faza, wiec mam takie jakby ostrzeżenie. Ale faktycznie czasem jak mnie jebnie ni z tego, ni z owego... :-D Jak zjem więcej to bierze mnie po 2-3 godzinach dopiero, ale stopniowo i łagodnie. Za to z takim samym efektem końcowym.
  • 297 / / 0
Ja to zawsze robię się śpiąca, zanim mi wejdzie DXM i w tym czasie mysle sobie czesto , ze moglam wziac kiedy indziej zeby pojsc sie wyspac [bo mi sie aco laduje tak 1,5-2h ] , a kiedy juz zacznie dzialac to sie ciesze, ze nie zrezygnowalam :cheesy:
  • 1217 / 21 / 0
Mam identycznie jak @DearWhoever! Jakieś 30-40 min po załadowaniu tabsów zaczyna mnie dopadać senność, która narasta i narasta, dopóki deks nie wejdzie w pełni, albo dopóki nie pojawią się wymioty. Wymioty to chyba najbardziej przyjemna rzecz jaka może spotkać na wejściu (nie patrząc na sam proces wymiotowania), znika senność, znika dyskomfort w żołądku, dawka na chwile puszcza, pozwala dojść do łóżka, po czym wystrzeliwuje w kosmos.
  • 648 / 1 / 0
Widzę że nie tylko ja mam problem z utrzymaniem się na jawie w początkach tripa. To najgorsze co może się zdarzyć. Szczególnie gdy tripujesz którąś noc z rzędu. Jest jednak na to sposób.

Jak nie dawno poradził mi kolega w innym wątku, wystarczą dwa kubki mocnej czarnej kawy. Na wejściu DXM. DXM podbije działanie kofeiny, a kofeina nie da nam zasnąć. Proste. :-) W sumie nie próbowałam tego, ale dziś machnę dwa kubki na wejściu i się okaże....
  • 776 / 2 / 0
Psychopath pisze:
Wymioty to chyba najbardziej przyjemna rzecz jaka może spotkać na wejściu (nie patrząc na sam proces wymiotowania), znika senność, znika dyskomfort w żołądku, dawka na chwile puszcza, pozwala dojść do łóżka, po czym wystrzeliwuje w kosmos.
U mnie z wymiotami jest trochę inaczej. Samo wymiotowanie uwielbiam (%-D), nie wiem dlaczego, ale jest to dla mnie jakoś przyjemne. Czuje się wkońcu tą ulgę po walce z nudnościami :) Ale z kolei jestem niezadowolony z siebie, bo mam świadomość, że właśnie wyrzygałem część dawki deksa i trip nie będzie już taki mocny jak być powinien :(
Swoją drogą, czy też tak macie, że w chwili rzygania nagle łapie was faza? Przed wymiotowaniem czuje tylko nudności, a zaraz po :kotz: czuję, że jestem już totalnie zadekszony.
Shuudan pisze:
Jak nie dawno poradził mi kolega w innym wątku, wystarczą dwa kubki mocnej czarnej kawy. Na wejściu dxm. DXM podbije działanie kofeiny, a kofeina nie da nam zasnąć.
No nie wiem, czy to taki dobry pomysł. Po kawie serce zaczyna walić szybciej, po deksie zaczyna walić szybciej, a jak połączysz te dwie rzeczy to już wogóle. Wątpie czy to dość rozsądny sposób :)
Ja zawsze chodzę się przespać tuż przed tripowaniem, porobię coś godzinkę by się dobrze rozbudzić i zaczynam aplikacje. Najlepiej i najzdrowiej takie coś wychodzi, w walce ze snem :)
  • 648 / 1 / 0
No nie wiem, czy to taki dobry pomysł. Po kawie serce zaczyna walić szybciej, po deksie zaczyna walić szybciej, a jak połączysz te dwie rzeczy to już wogóle. Wątpie czy to dość rozsądny sposób
Ja zawsze chodzę się przespać tuż przed tripowaniem, porobię coś godzinkę by się dobrze rozbudzić i zaczynam aplikacje. Najlepiej i najzdrowiej takie coś wychodzi, w walce ze snem
No serce napierdziela, to fakt. Ale napierdziela z tempem z jakim uderzałoby po kresce fety. Więc jeżeli ktoś przetrwał fetę to takie coś powinien tym bardziej. Szczególnie jeśli podczas dnia nie ma czasu na spanie. Chyba że ktoś ma problemy z ciśnieniem, lub niewydolność serca. Albo zastawka niedomyka się. Wtedy trzeba uważać.

Jeśli ktoś jest zdrowy powinien bez problemu przeżyć.
  • 297 / / 0
Czuje się wkońcu tą ulgę po walce z nudnościami :) Ale z kolei jestem niezadowolony z siebie, bo mam świadomość, że właśnie wyrzygałem część dawki deksa i trip nie będzie już taki mocny jak być powinien :(
Dobrze, ze mnie na rzygi nie bierze ;d Jak raz kode wyrzygalam (tylko po jednym opakowaniu juz pawia puscilam) i momentalnie przestala dzialac po pawiu. W ogole zostawilam wtedy kode w spokoju, bo moj zoladek jakos jej nie toleruje albo tego sulfogwajakolu :rolleyes:
ODPOWIEDZ
Posty: 192 • Strona 10 z 20
Artykuły
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.