Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1625 • Strona 10 z 163
  • 333 / 11 / 0
Pisze z komorki.
Jakos tam sobie zyje... Nie jest zle :)
  • 329 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: Green Hulk »
Witam, mam pytanie związane z tematem. Załatwiłem sobie 1 op clona 2mg i dwa relanium, ogólnie to mam depresje i dość często jaram skuna. Czasem biorę klona ze dwie tablety jak bardzo chujowo się czuję, albo zarzucę jakieś rolki lub jointa, właściwie tak przez ok 3 tyg prawie codziennie coś jadłem lub coś. A i miałem jeszcze dormicum na sen 10 tabl. Czy istnieje ryzyko, że mogę być już uzależniony od benzo? Poza tym pale okazyjnie (ostatnio dość często), ale jak dotąd nigdy nie byłem fizycznie uzależniony od niczego. Ogólnie to na co dzień czuję się raczej fatalnie, a jak doszłoby do tego uzależnienie fizyczne to nic ze mnie nie będzie... Moglem załatwić więcej benzo, ale nie chciałem się wjebać, więc wziąłem tylko to co napisałem. Co myślicie i co byście mi doradzili, bo ja jestem właśnie po 4mg (nie wiem tolerancji chyba nie mam, ale ogólnie na początku mam dużą odporność) clona a lekka ulga psychiczna jest, tylko i pewnie coś dorzucę, bo mam dziś fatalny dzień. Osobiście to już dawno myślałem żeby udać się do psychiatry po jakieś antydepresanty... Ale powiedzieć mu o wszystkim, czy tylko o depresji i to co jest z nią związane? Nie wiem za bardzo co z tego będzie... Chętnie wysłucham waszych porad i propozycji. Z góry dzięki ;)
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2009 przez Green Hulk, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Green Hulk jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 385 / 10 / 0
rzuć skunem,
na odległość.
umieszsięwyluzować bez
narkotyków ?

"Te leki tak brane mają zawsze bad end..." - by nutella-cole.
  • 308 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: kolik »
Green Hulk pisze:
z tego co wiem pierwsze fizyczne objawy odstawienia benzo pojawiają sie mniej więcej po miesiącu brania.

ja nigdy jeszcze nie pozwoliłem sobie na branie tego dłużej niż miesiąc; zazwyczaj tydzień/dwa/trzy i stop na miesiąc/dwa. preferuje doraźnie. jak dla mnie po takim okresie (tydzień-trzy) psychiczne objawy odstawienia są dostatecznie dotkliwe by robić porządne przerwy. (z alprazolamem to nawet po kilku dniach jest chujnia). te objawy psychiczne są naprawdę przejebane]zjebana deprecha[/u]. do tego kurewska bezsenność.

stary, ty nie czekaj na fizyczne uzależnienie tylko zrób sobie 3 dni przerwy i zobaczysz czy już teraz radzisz sobie z psychicznym uzależnieniem.
nie wiem jaką ty masz głowę - są ludzie co żrą to garściami i śmieją się z takich leszczy jak ja, bo dla nich widocznie uzależnienie psychiczne nie istnieje (?)

skoro jednak piszesz że masz/podejrzewasz depresje,to raczej nie jesteś jednym z tych rycerzy hardkoru.
ja Ci radzę - weź to benzo wypierdol jak najszybciej, bo jak zeżresz je do końca, to będziesz cieniutko piszczał.

jaranie blantów na umór (jak dla mnie) pomaga niemal bezboleśnie przetrwać te kilka dni po odstawieniu. jak się mocno nie wjebałeś i wierzysz w medycynę naturalną, to polecam też valerin. dla mnie pomaga zasnąć. nie suszy w mordzie i fajnie rozluźnia mięśnie szkieletowe ;]

co do depresji - bezno Ci nie pomoże. raczej zaszkodzi. na chwilę zamaskuje problem, a jak je odstawisz, krzywe jazdy wrócą ze zdwojona siłą. z depresją idź do psychiatry po antydepresant i skierowanie na dobra psychoterapię. zacznij uprawiać sport, znajdź sobie dziewczynę albo jakieś hobby i nie przeginaj z jaraniem. chyba lepiej żebyś nie wspominał u psycha o ćpaniu i o benzosach, bo Ci w karcie wlepią łatę ćpuna, a to bardzo komplikuje leczenie.

powodzenia
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2009 przez kolik, łącznie zmieniany 1 raz.
                  ~O~
  • 329 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: Green Hulk »
Dzięki za rade, ale jakoś nie jestem przekonany. No w sumie to chociaż mam zamiar niedługo już nie palić (przynajmniej nie często), ale z tego co wiem to raczej zioło nie jest szkodliwe i nie uzależnia fizycznie w ogóle - a dość sporo czytałem na ten temat kiedyś. Poza tym znam kilka osób co palili przez kilka lat i mogą spokojnie odstawić na parę miechów i ja myślę, że nie będzie z tym większych problemów. Czekam na inne podpowiedzi. A tak ogólnie to niezły avatar i opis pod nim. Właśnie mam zamiar kiedyś nabyć taką umiejętność w każdej sytuacji... A jeśli chodzi o działanie rekreacyjne to zioło przebija benzo na wylot...
Uwaga! Użytkownik Green Hulk jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 329 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: Green Hulk »
Thx, jak po miesiącu, to myślę, że nic mi nie będzie z tego powodu, chociaż piszesz, że jakieś tam skutki są po 3 tyg, to mi pewnie pogłębiło deprechę... No i być może lekkie uzależnienie od tytku też robi swoje, bo pale b. mało, ale ostatnio imprezy mi się przeciągnęły. Na szczęście zostało mi już tylko parę tablet, to chyba nie zaszkodzą, ale biorę bo czuję się poważnie zdołowany. Może nie przez cały czas tak się czuję, ale codziennie na pewno. Ogólnie to dzięki za rady, sport lubię, chociaż ciężko się wkręcić, a z dziewczyną to chyba ciężej będzie, bo jestem trochę niestabilny pod tym względem i mam negatywne poglądy co do tego niestety... Ale może coś z tego będzie, w każdym razie dzięki, każda rada może być przydatna ;)
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2009 przez Green Hulk, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Green Hulk jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 308 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: kolik »
Green Hulk pisze:
Dzięki za rade, ale jakoś nie jestem przekonany. No w sumie to chociaż mam zamiar niedługo już nie palić (przynajmniej nie często), ale z tego co wiem to raczej zioło nie jest szkodliwe i nie uzależnia fizycznie w ogóle - a dość sporo czytałem na ten temat kiedyś. Poza tym znam kilka osób co palili przez kilka lat i mogą spokojnie odstawić na parę miechów i ja myślę, że nie będzie z tym większych problemów. Czekam na inne podpowiedzi. A tak ogólnie to niezły avatar i opis pod nim. Właśnie mam zamiar kiedyś nabyć taką umiejętność w każdej sytuacji... A jeśli chodzi o działanie rekreacyjne to zioło przebija benzo na wylot...
uzależnienie fizyczne to sraczka, katar, grypa... nawet dzieci to przechodzą, to mija

najgorsze jest to, co dzieje się w głowie - jak się wjebiesz psychicznie to zostanie to Tobą do końca życia!
nawet jak się zdetoksyfikujesz od substancji uzależniającej fizycznie, bardzo długo będziesz miał w głowie ciśnienie żeby sobie przyjebać;
do końca życia będziesz pamiętał ten stan, po nocach będzie Ci się śniło ćpanie.
nawet jak ułożysz sobie życie na trzeźwo i na chwilę wymażesz z pamięci myśl o ćpaniu, wystarczy głupi pretekst - chwila załamania, ukochana piosenka, propozycja kumpla - i pękasz

zioło bardzo uzależnia psychicznie
cóż z tego że można odstawić na kilka miechów
spróbuj je odstawić na zawsze :rolleyes: heh
zioło to narkotyk i jak inne narkotyki uzależnia - wielu stało się jego niewolnikami
tyle że jego szkodliwość (zakładając umiarkowane stosowanie) jest znacznie mniejsza niż w przypadku innych narkotyków/alkoholu i stąd złudzenie że to bezpieczna zabawka
to bzdura - jak masz skłonności do nałogów, to paląc tylko mj też możesz się totalnie zeszmacić

nigdy nie pozwól żeby zioło tobą rządziło, nie spierdol tej magii, bo tak sie zaczyna szukanie nowych wrażeń
:)
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2009 przez kolik, łącznie zmieniany 2 razy.
                  ~O~
  • 329 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: Green Hulk »
Hehhe dobrze piszesz, wiem bo naczytałem się i nasłuchałem wielu wypowiedzi i referatów na ten temat, ale w sumie z alkoholem jest dokładnie tak samo. W sumie już tak miałem nieraz, że słabszy dzień, czy gorszy humor, albo nawet jakaś okazja i idziemy dalej. W sumie mam nawet jakiś pociąg do "lepszych dragów" , ale próbuje robić wszystko z głową, i myślę, że w nic się nie wjebie. Jednak kiedyś paliłem przez pół roku, a potem nie paliłem przez rok MJ i jak dotąd jest chyba git z tym tematem, tak mi się wydaje. To zależy od wielu czynników w sumie. Dzisiaj już nic nie biorę więcej (te klony to jakoś baaardzo subtelnie działają), dopiero po świętach impreza będzie, to zachowam sobie trochę staffu a tymczasem idę zapalić szlugę - tylko na tyle mogę sobie na dziś pozwolić (taka mała namiastka zioła dla niepalącego) :PP No i mam nadzieje, że zostawię sobie resztę benzosów na później, na jakąś czarną godzinę, czy coś takiego.
Uwaga! Użytkownik Green Hulk jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 329 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: Green Hulk »
A tak na marginesie to balcofen podobał mi się bardziej od benzo, przynajmniej ostatnio w dawce 150mg (100 wczesniej nie bardzo poczułem), trzymał mniej więcej cały dzień i było jak po dobrym alko bez tolerancji w ciepły dzień (może mniejsza empatia, ale większy speed, dlatego mi przypadł do gustu), ale jednak troche inaczej. W sumie to trochę jak na koksie się czułem, ale zapewne trochę przesadzam. Bardzo prospołecznie i jak prowadzisz samochód/ nie pijesz na imprezie to nawet dobra alternatywa. No i żeby było na temat, to nie wiem czy na te klony tolerancja rośnie aż tak bardzo szybko, czy działa aż tak subtelnie; bo ja tam zbytnio nie poczułem nic, może oprócz tego,że nie mam doła.. No i tylko najmniejszym piwem zapiłem...

Edit: W sumie miałem nie palić, no ale jednak skusiłem się i zapaliłem jeszcze mini jointa. No i jest gites, są dobre Święta ;) Zobaczymy jutro;p
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2009 przez Green Hulk, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Green Hulk jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2310 / 15 / 0
Nieprzeczytany post autor: CosmoDo »
Alprazolam faktycznie nieźle uzależnia . W ciągu 3 dni zjadłem 5mg a przed chwilą poszedł 1mg i zapijam piwkiem . Przed snem pewnie wezmę 1mg . Na szczęście jeszcze tylko 3mg mi zostały bo 10 tabletek gdzieś mi zniknęło i nigdzie ich nie ma ( czyżbym wszamał na nie świadomce ? ) .
Poczekam na Twój rozkład
W żyły wtłoczę dekstrometorfan
Następnie pożrę Cię
I SIGMA ciałem się stanie
ODPOWIEDZ
Posty: 1625 • Strona 10 z 163
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.