Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1002 • Strona 88 z 101
  • 5299 / 106 / 0
salvia daje bardzo intensywne wręcz doznania. Można czuć się częścią ściany, drzewa, jest to wyraźne odczuwane podczas odklejania się od danego przedmiotu zupełnie jakby cienka skóra się odrywała. Inne efekty to bardzo mocna zmiana upływu czasu, inne wymiary jednocześnie i inne takie. Roślina, czy tam substancje odpowiedzialne za tak silne stany umysłu mogą działać bardzo nieprzewidywalnie i znacznie dłużej niż wynika to z relacji różnych osób. Do tego dodajmy jeszcze skomplikowany mózg i mamy całą gamę różnych możliwości. Paliłem kiedyś x20 i kiedy czułem, że najsilniejsze efekty już przeszły liczyłem, że jeszcze kilka minut i to będzie na tyle. Przeliczyłem się, słabe bo słabe efekty były jeszcze długo wyczuwalne. Kilka dni później obudziłem się w nocy zlany potem i miałem oev w ciemnym pokoju własnie takie salviove. Ekstrakt to jakby nie patrzeć skondensowana ilość salvinorinu, mocniejsze doświadczenie zostawia mocniejszy ślad, myślę że to stąd. No i te Shpongle %-D

salvia na grzybach (susz) nie dała żadnych piorunujących efektów. Ekstrakt x5 też dupy nie urwał. Przeciwnie, miałem takie wrażenie, że działanie grzybów nie pozwala się rozwinąć SD. Kotłownia, wieczór, ciemno, cicho, żarówa i fajencja. Za to palenie po dexie dawało ostre loty, momentami za ostre. Teraz z kolei gdybym posiadał SD, nie łączyłbym jej z niczym, sama w sobie jest wystarczająca
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 422 / 1 / 0
pilleater pisze:
słabe efekty były jeszcze długo wyczuwalne[...[mocniejsze doświadczenie zostawia mocniejszy ślad, myślę że to stąd. No i te Shpongle %-D
moje empiryczne doświadczenia nauczyły mnie czegoś innego - po paru(nastu) minutach jak już dojdę do siebie i pozbieram myśli z ich natłoku - jestem właściwie ok i to na tyle, że nie wahałbym się robić jakiejś precyzyjnej roboty(bynajmniej nie przez lekkomyślność), z wyczuwalnych efektów to najdłużej utrzymuje się pot (czyli do wyschnięcia skóry)
Shpoongli w to nie mieszaj :-p - poddałem się już dawno z szukaniem idealnego klimatu do salvi - nie ma potrzeby, można być w lesie, na plaży, w domu a i tak salvia cię zaskoczy, z muzy może lecieć metal, progresive-rock, breakcore, chill...cokolwiek- i tak nie mam pojęcia nigdy czy muzyka w trakcie w ogóle trwa, poważnie - raz nawet próbowałem w tle puścić "Lakota Peyote Healing Song" - rezultat? jak doszedłem do siebie to zauważyłem, że clip na youtube się skończył...i tyle
pilleater pisze:
gdybym posiadał SD, nie łączyłbym jej z niczym, sama w sobie jest wystarczająca
też jej już z niczym nie łącze - kwestia mojego szacunku do niej i tego co potrafi, bywały błędy młodości, samego palenia MJ przed czy po - nie uznaje za "łączenie" jako takie
co do grzybów - na to, że jedno może być inhibitorem drugiego - bez czyjejś relacji albo bojowego testu sam bym nie wpadł ale zdarza się
jak kiedyś testowałem benzydaminę - też miałem niemiłą niespodziankę: z kolegami jak po iluś-tam godzinach łażenia na tym paskudztwie - skręciliśmy dropsy i poszliśmy na dyskotekę - świństwo(ta benza) było tak silne, że dobre dropsy- robione wcześniej przez nas, w ogóle nie weszły - równie dobrze mogliśmy zjeść po witaminie C - nic
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 3 razy.
  • 7 / / 0
W sumie Panowie mam zapytanie do was jak poniżej z 5 wypowiedzi. zanim dopisze do tego całą treść wraz ze wstępem,
bo jak widać nie poddaje się,choć heroiczny buch mi się włącza nie częściej jak co 20-30 dni.
Wale z czyściocha.jedną dupę w pomieszczeniu z żarową,wywala mnie tak daleko gdzieś na 15s że suwak widze w drodze powrotnej jak mnie ze słoika reszta tego samego wygnała.Potem walka na suwaku.
Jak trzasne 60% dupy ze zwykłej to moje minimuj,poczuje kopa w tył> 2s>dostaje kopa w przód :D
No i ostatnio pisałem na forum z drugiego okręgu,ale dobrze że weryfikacja oddaliła wniosek :D.

Taka odpowiedz(a potem wam coś opisze) :Jestem leworęczny i wciąga mnie w lewą,gdy walne bucha w pionie i kręce sie w miejscu w prawo to się nabiegam bo mnie non stop suwak chce wciągnąć a jak skrece w lewo to wywala mnie na białą łączkę.Czy ktoś wie jak wugląda swój pokój z białej łączki jak tylko łeb wychylimy i w moim przypadku kręce się w lewo w tempie suwaka :D. hehehe
  • 422 / 1 / 0
łał - nie bardzo wiem co odpisać ale chyba wypada pogratulować - widać, że było grubo :-D

ps: nie mam pojęcia jak brzmiało to zapytanie ale... nieważne
  • 1 / / 0
Witam,

Jestem całkowicie nowy na tym forum i zbytnio styczności z dragami nie mam. Jednak czytając Wasze przeżycia po Salvi dochodzę do wniosku, że przeżycia te są podobne jak do doświadczeń poza ciałem (OOBE). Tutaj możecie przeczytać jak mniej więcej wygląda świat w trakcie doświadczania OOBE: http://www.druga-strona.pl/oobe-podroz- ... -cialaoobe

Tutaj dodatkowy opis:
podroz wyglada roznie zalezy od dostrojenia i od umyslu i innych rzeczy.

najczesciej wszystko wyglada normalnie sa kolory i dwzieki. ale czasem jak masz slabe dostrojenie to mozesz stracic wzrok albo sluch albo wszystko moze falowac albo byc niewyrazne. ja na poczatku tak mialem ze nic nie widzialem. teraz jest lepiej ale dalej mam problemy. ale w obe nie potrzebujesz swiatla zeby widziec. mozesz widziec nawet w ciemnosci albo ogladac fale radiowe. moze widziec myslokrztalty czyli cos czego tak naprawde niema i jest tylko w twoim umysle. czesto widac przedmioty ktore kiedys staly w jakims miejscu ale juz ich tam niema albo jakies przedmioty moga zniknac al e to tylko zludzenie. czesto twoje wlasne cialo lezoce na lozku znika albo sie robi przezroczyste bo umysl sie buntuje ze jestes s dwoch mijejscach. moga sie pojawic dodatkowe drzwi ktore prowadza do swiata snu gdzie nic nie jest realne tylko wszystko jest wytworem umyslu.

jest tez kilka efektow ktore sa realne chociaz troche dziwne. po pierwsze w astralu nie istnieje czas. czas jest zludzeniem i w astralu tylko sie wydaje ze on plynie bo twoj umysl jest przyzwyczajony. ale tak naprawde go nie ma. mozesz sie cofac w czasie leciec w przyszlosc albo rozciagac czas i skracac zeby lecial szybciej albo wolniej. ja raz mialem tak ze wszystko co powiedzialem slyszalem dopiero po kilku sekundach bo bylo takie opuznienie czasu. jakas dziewczyna pisala ze krzyczala kiedys bardzo niskim i rozciagnietym glosem bo czas plynol bardzo wolno.

w astralu nie ma 3wymiarowej przestrzeni. to tylko zludzenie. nie patrzy sie oczami tylko calym soba. dlatego czasem wzrok moze sie zachowywac dziwnie. ja to mam bardoz czesto. potrafie widziec wszystko naraz z przodu z tylu z gory z boku i za sciana. najczesciej mam tak ze obraz dzieli sie na takie pola jak wiele telewizorow i w kazdym widac co innego. czasami rozne obiekty widac z roznego punktu widzenia. widzialem kiedys moj pokoj z gory ale wszystko w tym pokoju normalnie z boku. wyglodalo to jak akwarium. tak jakby podloga to byla sciana a sciana podloga. z reszta w tym samym czasie widzialem co sie dzieje w pokoju obok za sciana. innym razem stalem tylem do swojego ciala fizycznego popatrzylem na swoje rece i miedzy palcami zobaczylem swoje cialo bo wlaczylo mi sie tylne widzenie.

w astralu nie ma grawitacji i w ten sposob odrozniam obe od ld. w ldkach zawsze chodze po ziemi bo jest grawitacja a w ld zawsze latam. to dlatego ze sen to tylko odtworzenie tego co umysl zapamietal z reala. w realu prawie nigdy nie latasz wiec w ldku bedziesz tak samo chodzil po ziemi. a obe to jest prawdziwy astralny wymiar w ktorym niema grawitacji wiec tam sie lata. w ldkach tez zachowujez sie jakbys mial cialo. jak chcesz isc to ruszasz nogami jak sie patrzysz to odwracasz glowe. a w obe wystarczy pomyslec. myslisz ze chcesz gdzies isc i juz tam lecisz bez machania nogami. chcesz cos zobaczyc to od razu to widzisz bo umysl dostraja sie do miejsca ktore ogladasz. ale i tak mozesz miec cialo stworzone przez umysl. ja kiedys uderzylem w cos noga mozna tez patrzyc na rece. ale to cialo to tylko zludzenie i jak o nim nie myslisz to go nie ma.

w obe wszystko robisz myslami. tego nie da sie dokladnie opisac to trzeba poczuc. taki przyklad: jak by to bylo gdybys mial ogon? jakbys sie czul gdzie by cie bolalo jak cie ktos uszczypnie w ogon i jakie to uczucie machanie ogonem? w obe jest tak samo. chcesz cos zrobic myslisz ze to robisz i to sie robi. sam sie zdiwilem jakie to latwe. myslalem ze bedzie trzeba jakos kombinowac a tu sie samo wszystko robi. tak jak nie myslisz jak ruszac reka tylko to robisz. tak samo w obe.

i jesszcze dotyk. czujesz wszystko jak w realu ale mozesz przenikac przez sciany okna i megle. czujesz ich twardosc ale mozesz przenikac. to dziwne uczucie.

Moje pytanie brzmi, czy stan po Salvi można do tego porównać?



Pozdrawiam
  • 7 / / 0
Korniasz pisze:
Witam,

Jestem całkowicie nowy na tym forum i zbytnio styczności z dragami nie mam. Jednak czytając Wasze przeżycia po Salvi dochodzę do wniosku, że przeżycia te są podobne jak do doświadczeń poza ciałem (OOBE). Tutaj możecie przeczytać jak mniej więcej wygląda świat w trakcie doświadczania OOBE: http://www.druga-strona.pl/oobe-podroz- ... -cialaoobe

Tutaj dodatkowy opis:
podroz wyglada roznie zalezy od dostrojenia i od umyslu i innych rzeczy.

najczesciej wszystko wyglada normalnie sa kolory i dwzieki. ale czasem jak masz slabe dostrojenie to mozesz stracic wzrok albo...


Moje pytanie brzmi, czy stan po Salvi można do tego porównać?



Pozdrawiam

Chętnie przybliżę bo temat znam od kilkunastu lat.
Jak faktycznie jesteś w stanie położyć się w jednym pokoju a w innym twój kolega zostawił ci wiadomość napisaną na kartce i budząc się wiesz co jest na niej napisane choć fizycznie nie wyszedłeś z swojego pomieszczenia to powiem Ci że Masz niezłego skilla a dalej że możesz mieć parę podobnych cech.
Lecz moje subiektywne oczywiście zdanie sięga o wiele dalej niż odczucia OOBE.
Tutaj nie usypiasz,na otwartych oczach przenoszę się w dwie strony,nie potrafie sie cofnąć fizycznie do swojego świata(swojej perspektywy widzenia i do patrzenia np.na szklankę bo się w nią wpatrywałem jak trzymałem bucha w płucach) zanim mnie SD nie puści.Co dalej...Jak trzasne dużego bucha to po 30s już mnie nie ma czyli nie wiem jak sie nazywam i kim byłem.Jestem bardzo daleko.Nie pamiętam swojego życia,dziewczyny,rodziców,kim byłem.Szczątkowo wiem że jestem bytem,skądś przyleciałem i dlatego nie wiem czym jest to nowe otoczenie.Wiem że umarłem.Wszystko jest bardzo realne jak w real live.

Tego w OOBE nie ma.
  • 422 / 1 / 0
jak zależy Ci na analizie literackiej tekstu to proszę bardzo ;-)
zacząłbym od tego, że było to pisane przez wróżkę Wandę...tudzież jakiegoś wróżbitę Macieja, osobiście - na pewno nie nawiązywałbym do astrali, czy anali, czy co tam kręciło autora tekstu;
nie powiedziałbym, że salvia powoduje oobe, ona powoduje wizje...jedno z drugim czasem daje podobny wynik ale w życiu nie uznałbym, że to jest takie same (albo prawie-to-samo), bardziej pasowała by do OOFWE czyli - out-of-fucking-word-expierience ;-)

nie będę cytować akapitu za akapitem bo by się całe dzieło stworzyło z mojej odpowiedzi - pozwól, że po prostu napiszę nr. akapitu do którego się odnoszę

#1
pierwszy akapit w ogóle mi nie pasuje do opisu salvi, po prostu, owszem potrafią pojawiajać się wrażenia, przewijają się osoby albo poczucie czyjejś obecności ale to nie jest tak jakbyś nagle zaczął działać inaczej czy wyszedł "poza siebie", bardziej przypomina to przejście na drugą stronę lustra (używając analogii z bajek) - miejsce do którego się trafia, działa na innych zasadach

#2
co do poczucia czasu i salvi to po prostu nigdy o nim nie myślałem, w trakcie tripu jesteś pod tak intensywnym natłokiem, ze ciężko o jakieś własne myśli "na boku" - raczej jedyne co się odczuwa to najbardziej podstawowe emocje - radość, fascynacje...czasem strach, to nie działa w ten sposób, że w trakcie tripa nagle zaczniesz się zastanawiać, czy trwa on on 30 sec, czy od stu lat - takie refleksje przychodzą jak już dochodzisz do siebie, sam trip to wizja - jesteś tam pasażerem a nie kierowcą

#3
gdzieś wcześniej pisałem co się potrafi dziać z wymiarami przestrzennymi ale chyba uczciwie będzie przyznać, że jako takie - nie ulegają zatraceniu, potrafią się zmutować ale percepcja nie zmienia się na tyle aby je zatracić do reszty

#4
grawitacja...ufff
można powiedzieć, że jest, raczej analogicznie do codzienności - ludzie na ogół nie myślą o tym, że działa, widzą efekty tego wszędzie dookoła ale jest to coś normalnego i nie przyciąga uwagi, inna sprawa, że jak już chcesz dokładniusiej odpowiedzi o grawitacji, to nie mam pojęcia jak rozkładała by się w 3-wymiarze w którym jedna oś się zawija po spirali

#4, 5
patrz akapit nr.2 - jesteś pasażerem a nie panem sytuacji, te parę minut na tripie - spędzisz robiąc to co chce robić z tobą salvia, nie licz na jakieś wpatrywanie się we własne palce albo latanie po wyrażeniu na to ochoty...ogon też może jest się w stanie pojawić ale tylko wtedy jak sprawi to salvia
Ostatnio zmieniony 14 września 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 3 razy.
  • 6 / / 0
Wczoraj koleżka uraczył mnie szałwią, pół tripa myślałem że jestem integralną częścią fotela na którym siedziałem. Fajna zabawa ale chyba na jeden raz dla mnie.
  • 189 / 7 / 0
Nie nazwalbym SD zabawa.
  • 30 / / 0
Każde ćpanie może być zabawą, salvia nie jest tu wyjątkiem.
ODPOWIEDZ
Posty: 1002 • Strona 88 z 101
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.