Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 238 • Strona 9 z 24
  • 28 / 4 / 0
nie jestem pewien czy odpowiedni temat, bo w sumie nie chodzi o nielegalny narkotyk...
Mianowicie chodzi o olejek CBD, lecę tylko z podręcznym bagażem, wiadomo że jako płyn będę musiał go wrzucić razem z innymi cieczami do woreczka itd...
Czy jest duża szansa, że ktoś sie do tego przyczepi? Niby legalne, wiadomo, jednak ten napis Cannabis na środku butelki wydaje sie byc co najmniej prowokujący. Jednak ponad stówkę za to dałem, nie chciałbym musieć tego wywalać do kosza na lotnisku... Co myślicie?
  • 12813 / 2491 / 0
Nalep coś innego na etykietę, żeby nie było "cannabis"...
  • 1 / / 0
Hej, też się podczepiam pod temat. Załóżmy, ze chcę polecieć do kraju skandynawskiego. Mam silną nerwicę i chciałbym ze sobą zabrać herbatę na uspokojenie ziele konopi+ czystek. Do tego olej CBD 5%. Bagaż podręczny i rejestrowany. gdzie to najlepiej dać? coś mi mogą za to zrobić? Chować szczelnie herbatę? (wyprodukowana w polsce, producent zastrzega że legalna a stężenie THC poniżej 0.2%). Boję się kwasu na miejscu. Ktoś się orientuje jak patrzą na takie rzeczy w krajach skandynawskich? np. Norwegia?
Uwaga! Użytkownik lotka2 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 917 / 235 / 0
W Oslo Torp na lotnisku często są kontrolowane bagaże rejestrowane, kilka razy widziałem też pieska który obwąchuje walizki przy odbiorze,trawy czy olejku przed psem nie ukryjesz ,myślę że bedziesz miał kłopoty,a nawet
mogą Cię aresztowac i na komisariat do wyjaśnień,nie wiem też jaki jest status prawny zioła cbd i 0.2% THC w Norwegii,mogą też przeszukać Ci chatę jeśli masz stały meldunek w Norwegii.Na stres weź lepiej leki do bagażu podręcznego benzo zapakowane oryginalnie w ilosci jednego opakowania możesz spokojnie mieć przy sobie.Myślę że na wszystkich skandynawskich lotniskach jest podobnie.Ogólnie w Norwegii na miejscu można kupić bez problemu wszelkie tradycyjne drugi i leki.A kary za przewóz przez granicę nielegalnych substancji są bardzo wysokie...
  • 54 / 11 / 0
Parę lat wstecz na nieświadomce poleciałem samolotem linii RyanAir z Gdańska do Edynburga w odwiedziny do znajomych wraz z kilkoma pigułkami w zamkniętym woreczku strunowym znajdującym się w kosmetyczce umieszczonej w podręcznej walizce.

Stoję przy taśmie i czekam spokojnie na prześwietlaną walizkę. Kontroler pyta czy mam tam płyny w stosownie małych butelkach. Nie będąc do końca pewnym czy nie zgarnąłem do bagażu ponadwymiarowej butelki przez nieuwagę otwieram kosmetyczkę i przeglądam wraz z kontrolerem czy nie ma tam niepożądanej butli. Wszystko jednak jest wedle obowiązujących przepisów, przechodzę bezproblemowo kontrolę osobistą i udaje się pod swój gate w oczekiwaniu na swój samolot. Słucham muzyki, rozmyślam jak przetrwać bez kryształowych wspomagaczy weekend ze znajomymi Brytolami gdzie szykowało się ciężkie alkoholizowanie przez 3 dni i wtedy do mnie szokująca myśl - "Kurwa, przecież po ostatniej imprezie zostało mi kilka smacznych cukierków.

Czy będąc w stanie ciężkiej bomby po imprezie nie umieściłem ich w jednej z kieszeni kosmetyczki jak miałem w nawyku (wolałem, żeby partnerka nie znajdowała dowodów zaiste udanej imprezy przeglądając ciuchy do prania %-D )"? Błyskawicznie udałem się do lotniskowej toalety wraz z walizką. Otwieram rzeczoną kosmetyczkę i oczywiście znajduje w niej 6 różowych kółeczek. :-D Jak wspomniałem wcześniej, wspólnie z kontrolerem sprawdzaliśmy jej zawartość 30 minut temu, dzięki Bogu zwracając uwagę tylko na butelki z płynami.

"Ja pierdole, właśnie zostałem międzynarodowym przemytnikiem narkotyków". %-D Do celu doleciałem bez problemu a przypałowa zawartość uległa utylizacji w trakcie urozmaiconego przez moją nieuwagę weekendu. Widać, mimo braku rozumu, nie zabrakło mi szczęścia w nieświadomym międzynarodowym przemycie poszukiwanej przez organy władzy substancji. Oj mocno bym się zdziwił gdyby to wyszło podczas kontroli. :emo:

Dodano akapity -- 909
  • 2429 / 584 / 155
Gdzieś już na Hyperrealu pisałam, jak sprytnie udało mi się wywieźć z Europy spore ilości metylofenidatu, alprazolam, hydroksyzynę oraz risperidon w… butelce.
Spoiler:
Na MPH miałam akurat papier od GIFu, ale uznałam, że przetrzymam go wraz z samym MPH w walizce, schowany między ubraniami. Butla z risperidonem i pipeta też poszła do walizy między ciuchy.

alprazolam i hydroksyzynę (wszystko w tabletkach) umieściłam w małym pojemniczku (takim na leki) o wymiarach mniej więcej 2x5 cm i schowałam do kieszeni. Nałożyłam długi sweter. Pudełeczko praktycznie niewidoczne. Przechodzę przez N kontroli po naszej stronie. Okej.

Przy odbiórce bagażu, sprawdzaniu paszportów - cicho sza.

Wracając, miałam ze sobą jeszcze trochę wymienionych specyfików. Rozmieszczenie w bagażu - jak wyżej.

Kontrola dokumentów. Okej.
Spowiedź z życiorysu. Okej.
Prześwietlenie walizek. Okej.
Pierwsza kontrola bagażu. Okej.
Druga kontrola bagażu. Wyjmuję metalowe przedmioty na tę taśmę wraz z kurtką (sweter zakładany przez głowę - zostaję, nie każą zdejmować). Walizki przechodzą, reszta też.

No i podchodzi żołnierz na koniec i pyta:
-Any things in pockets?
(Myślę sobie: O kurde. No to wtopa…)
-No, no, nothing. - odpowiadam.
No i przechodzę. :-D

I ta myśl ,,Jak mi się upiekło…” :-p
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12813 / 2491 / 0
@Larrbi
Czyli zaryzykowałeś kolejną kontrolę w Edynburgu? Zdrowy rozsądek nakazywał wyrzucenie tabletek w kiblu na lotnisku, lub przynajmniej ich "utylizację" przez konsumpcję (choć to też bardzo ryzykowne).

Każdy popełnia jednak błędy. Pamiętam, jak sam przechodziłem kontrolę przed wejściem na taras widokowy na lotnisku w Balicach. Włożyłem wszystko, co miałem przy sobie do takiej miski (m. in. paczka fajek w której był worek z 1 g zielska zakupionego dzień wcześniej - mega śmierdzący skun). Jak tylko zobaczyłem tą paczkę, schowałem wszystko w pośpiechu i powiedziałem, że wcześniej muszę do toalety... na szczęście celnik nie wyczuł mojej nerwowości (albo wyczuł, ale uznał że to sraczka) i nic się nie stało.
  • 200 / 16 / 0
Polecam lotnisko pod Warszawa, kontrola ma tam tak wyjebane, ze jakbym chcial, to wlozylbym pod bluze kilogramowa paczke cpania i przeszedl bez problemu %-D
  • 45 / 7 / 0
Ty mialeś farta inny juz moze nie przejsc ;)
  • 3406 / 535 / 0
https://youtu.be/ezNBcst1MKo
Miała na sobie ponad 4 kg prochów! Chciała przejść odprawę! -
F̲O̲R̲M̲Y̲ ̲Ż̲Y̲C̲I̲A̲ ̲O̲P̲A̲R̲T̲E̲ ̲N̲A̲ ̲W̲Ę̲G̲L̲U̲.̲
ODPOWIEDZ
Posty: 238 • Strona 9 z 24
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.