Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 472 • Strona 9 z 48
  • 57 / / 0
Kilka dni temu, po dłuższej przerwie zazyłam aco. Nie jadłam od pół roku, wczesnij brałam codziennie po 600mg, co skonczyło się załamaniem nerwowym i wizyta w psychiatryku po przedawkowaniu innych leków , ale nie o to chodzi. Chcialam pwoiedzieć, ze po odstawieniu przez te pol roku zaczelam brac w bardzo malych dawkah pierwszy raz pare miesiecy temu wzielam 15 tabletek, co skonczylo sie wielim rzyganiem. Pozniej bralam po 10 dwa razy i tolerancja sie zwiekszyla i zmniejszyly sie efekty, wiec przeszłam do 15 taboletek, ale po kilku razach niezbyt udanej fazy postanowilam wziaz 20 jednak efekty nie byly takie jakie chcialam i zjadlam kolejne 10 .

minał jakis czas, leżąc zdawalo mi sie ze mam recznik zawiniety na glowie i bylam pedwna ze jest to moj różowy recznik . Postanowilam wstac i isc do łazienki. I wtedy poczulam sie tak jak sie nie czulam nigdy po deksie.
Nie umiem chyba tego przekazac w słowach, ale bylo to cos w tym stylu, ze wiedzialam, co chce zrobic(chcialam isc do lazienki i zrobic siku) ale robilam to w jakims polsnie jakbym lunatykowala jakbym nie kontrolowala swego ciała , a mój mózg komplenie nie wspołgrał z rekami i nogami, robilam cos klad;am sie na łóżko i myslalam zaraz sie położę, , nakrywalam sie kocem i myslalam musze sie nakryc kocem, a pozniej kurwa jestem jakas opozniona, ciało cos robilo, a dopieo po wykonaniu czynnosci zdawalam sprawe ze to robie, dziwne to bylo niesłychanie.
Po tym jak sie położylam i zdałam sprawę ze leżę, uznałam ze jestem chora psychicznie a moje ciało lezy a ja stoje obok i ogladam siebie. Było to conajmniej niezrozumiałe.

Inna sprawa z dawniejszych lat to doświadczenie ów miłości boskiej. Było zajebiste. Raj niczym z biblijnego opisu. Zielono kolorowo i świetliście. Stoi Matka Boska o rubensowskich kształtach, taka jak z obrazu bladziutka i okrąglutka i jej brzuch sie świeci,a le takiego światła nikt nie widział nigdy i to było niepojęte. I z tego brzcha wychodza zielone książki Pan Tadeusz a Matka Boska płacze z bólu .
Książki układaja sie w góry wielkie góry zielone i machają kartkami podczas powiewu wiatru. Pięknie .

Albo inna podróż do zaswiatów spadalam w tunelu w jakas odchlan, az nagle jakaas sila mnie wyciagnela i widzialam swiatlo, wiec zawrocilam bo nie chcialam umierac. I znalazlam sie na \zlotych schodach i tam byl Bog ktory mnie kochal.

konczac, wspomnę, ze przy czestym zazywaniu aco, poza okropnymi koszmarami, kiedy deks schodzil, mialam dziwne swiadomo-nieswiadome sny.
Bylo tak ze gdy lezalam w lozku z zamknietymi oczami i nie moglam zasnac, nagle otwieralam oczy, pokój byl taki jak zawsze wiec probowalam wstac po cos, ale sie okazywalo ze nie moge bo kołdra to wąż i mne dusi, koszmar, i uswiadamiałam po jakims czasie ze spie i nie moge sie obudzic , potem zapadalam sie w lozko i budziłam, probujac złapac moddech i sprawdzajac czy juz na pewno nie spie.
Takie cos miewalam kilkanascie razy w cigu no\cy meczylo mnie o okrutnie, ale z czasem odstwienia mineły koszmary.
Analizowało tak
Wiele osób
Co może wyniknąć
Z tego chaosu

kropeczka.
  • 392 / 4 / 0
Witam.
Więc sama widzisz, że Aco to nie żaden narkotyk i niech nie próbują ci tego wmówić.
Ja uważam go, że to lek na duszę. oczywiście trzeba umieć go używać bo w nadmiarze kończy się jak u mnie i u ciebie psychiatryku.
Co do twoich lotów to super były tylko te koszmary to także lekcja byś za często nie ruszała w nieświadomość. miałem to samo także widziałem kiedyś od środka na suficie grób i zarys trumny. Mózg płata zajebiste figle puki dusza nie wyjdzie z niego.
Mamy pewne systemy zabezpieczeń by tak łatwo nie było można wyjść z ciała. Ci co ćwiczą OOBE wiedzą doskonale jak strasznie długo i ile wysiłku potrzeba by w końcu uzyskać cel ćwiczeń. tak samo po ACO masz koszmary by ci przypomnieć, że to lek działa, a ty masz siedzieć w ciele. jeśli się dobrze nastroisz dobrą muzykę weźmiesz. ( Zawsze powtarzam SHPOONGLE to muzyka na szybki i piękny odlot).
Także dziewczyno życzę pięknych lotów i uwierz można to samo mieć na sucho tylko trzeba dużo pracy nas dobą duuuuużo mówię ci.

p.s. Ja natomiast mam cały czas dzień w dzień sny w OSPUO i cały czas jakby lekcje odrabiam. Świetna sprawa.
  • 2785 / 57 / 0
koszmail pisze:
Witajcie, czasami lubię nażreć się akodinu bo jest pyszniutki dla mej psychuszki.

Zarzuciłem na sylwestra 900mg - wiadomo rozjebało mnie.

Ale kurwa było inaczej bo jestem pewien, że skontaktowałem się z jakimis chujami z 5 wymiaru - byli realni jak dzisiaj, jak teraz.

Pamiętam, że chciałem zagadać ale się nie udało i jeden z nich zaczął mi machać rękami(czułem takie dziwne coś w mózgu, że jestem robot) pkazywali mi obrazy zagłady

wyglądali prawie identycznie jak kosmici i śmierdziało od nich skarpetami lol

Czy delirainty poszerzają świadomość czy po prostu mi odpierdala? %-D
Skopiowałem to z wątku, który pewnie poleci do śmieci, ale aż ciarki przeszły mi po plecach, gdy to przeczytałem. Cholernie przypomina mi obraz mojej własnej sigmy i pokrywa się z tym, co często jest mi przekazywane podczas snów. 8-(

Dzisiaj, jak zwykle dwie noce po tripie, znowu miałem sny o tematyce zagłady - coś o głodzie, klęskach nieurodzaju, zmianie klimatu na cholernie wysokie temperatury i prawdopodobnie wojnie na dużą skalę albo ataku chemicznym ze strony terrorystów. W ogóle to było cholernie ważne, bo już po dwóch godzinach snu wylądowałem w bardzo dziwnym miejscu, ale tak jakby brakowało mi energii, żeby się tam długo utrzymać i odpływałem we własne marzenia senne, a dopiero nad ranem, gdy wybudziłem się na paręnaście minut i zasnąłem znowu lądowałem tam kilkukrotnie ponownie, za każdym razem na dłużej i wszystko ciągle nabierało coraz żywszych kolorów i coraz bardziej się zaludniało. Gdy poczułem, że utrzymam się trochę dłużej podszedłem do pierwszej znajomo wyglądającej osoby i poprosiłem, żeby zrobiła coś, żebym nie musiał już starać się na siłę tu "zakotwiczyć", więc przyłożyła do mnie ręce i wysłała do środka mnie bardzo dużą ilość energii. Potem tylko kazała patrzeć i zapamiętać jak najwięcej. A to co zobaczyłem wcale mi się nie podobało...

Serio, ten świat idzie w złym kierunku. No, ale zostały tylko dwa lata. Nie wiem dokładnie co będzie potem, ale na pewno stanie się coś bardzo ważnego. Gdyby czasem ujawniła się jakaś obca cywilizacja, to bez zastanowienia zabieram się stąd razem z nimi. ;-)
  • 392 / 4 / 0
Może to co teraz napisze jest sanem chorego wariata, ale posłuchajcie.

Im więcej ludzi, w ten czy inny sposób, zrozumie to co wy i ja rozumie będzie się starało coś zrobić. Dlatego tu jestem i tu pisze ponieważ wierzę, że my tez musimy coś zrobić a nie tylko ćpać i umartwić się nad sobą. Musimy pokazać obcym, że ludzie to nie bydło co zabija się bez sensu. Że są jednostki, setki, tysiące tych, którzy wierzą w coś więcej aniżeli w pieniądze.
Otworzyłem ten tpik z konkretnego powodu i powoli zaczynacie kumać o co mi chodzi. Ja ie mogę wam od razu wszystkiego napisać co wiem bo byście popukali się w głowę i na tym by się to skończyło. Musicie sami do tego dojść. ja wam co najwyżej będę opisywał różne rzeczy co mi się przytrafiają i jakie były moje doświadczenia życiowe. Prawda leży poza snami w OOBE kiedy porozmawiacie ze swoim aniołem stróżem wtedy doświadczycie tego co ja i wówczas już bez ogródek wyjaśnię n GG jaki jest plan do zrealizowania i po co jesteśmy na tym świecie.
  • 72 / 1 / 0
A skąd można zdobyć twoje gg?
Próbowałem oobe,nie wiem czy przez nastawienie czy też przez coś innego,ale nie dałem rady opuścić ciała.
Szczerze w to wierzę.Muszę coś robić nie tak w takim razie.
  • 425 / 4 / 0
Przede wszystkim się nie poddawaj i próbuj różne metody o różnych porach. W końcu zacznie coś wychodzić:) Polecam też przeczytać D.Sugiera- Miłości i wolność poza ciałem, zajebiście motywuje i w przystępny sposób opisuje wiele podstawowych info.
Pozdro!
  • 57 / / 0
He, tak czytam o Waszych lotach i wróci mi jeszcze myślenie z przed roku, iż dxm wpływa na kontakty z innymi wymiarami, gdyż z ówczesnej zimy pamiętam tylko te 'spotkania' .

Odnośnie tego o co chodzi Nagniotowi to ja nie chce się bawić w sekty bom wierząca panna, czytam Pismo święte i wierze w apokalipsę.

A odnośnie kataklizmów wspominanych w waszych wizjo-snach, to przypomniałam sobie coś.

1.Zawsze opowiadam swoje sny mamie, i tak po katastrofie smoleńskiej kilka dni, moja mama mi mówi, żebym przypomniała ten sen jeszcze raz co jej parę tygodni temu opowiadałam
o tym , że prezydent nie żyje. Snu jednak nie pamiętałam, tym bardziej , że nie pamiętałam, żebym mówiła o tym mamie, ale mama do tej pory twierdzi, że jej coś o tym mówiłam. :D

2.Jeszcze mi się przypomniał motyw z wakacji, jak myślałam o znajomej, która znam tylko ze szkoły, i tylko tam się z nią widywałam, nigdzie indziej.
Koleżanka owa była ekscentryczką, outsiderka, ale w drugiej klasie liceum się dobrze dogadywałyśmy po wspólnym jedzeniu aco.
No i było tak ze pewnego razu w wakacje (z drugiej do trzeciej klasy lo) przyśniła mi się ów panna, w niebieskim pokoju wielkim jak diabli, w którym był tylko wielki jasnobrązowy regał a na nim w huj dużo pudełek puzzli, gierek planszowych itp.
a na ziemi siedziała maleńka, maleńka dziewczyna ta znajoma moja.
Sen mi wpadł do głowy bardzo, i parę miesięcy po wakacjach spotkałam się z ta znajomą w internacie gdzie mieszkała i byłam na jakimś zejściu z aco, albo thio a raczej thio na pewno (pamiętam ze jadłam przy niej a ona pytała czy nie przesadzam ) no i tak gadałyśmy późno było i mi się przypomniał ten sen, zaczynam opowiadać jakby nigdy nic a ona się patrzy oczami wielkimi jak moje po acodinie i pyta skąd wiem jak wygląda jej pokój.
Dokładnie opisałam sen, regał, i w ogóle kolory a ona patrzyła na mnie tak : :scared:
ja mowie żeby nie wkręcała, bo nie wierze w takie bajki, a ona zawołała taka nasza wspólną znajoma z klasy ( tez była w internacie) i mówi do niej : powiedz jej jaki mam pokój , opisz, no i ona opisuje wszystko tak samo pokazuje kolory na jakiś kartkach, porównuje, i siedzę w szoku a ona pyta o co chodzi ze tak wypytujemy i zadajemy głupie pytania.
Opowiedziałyśmy i poszła oburzona, ze z niej jaja robimy ;d
Dziwna była to sytuacja, którą tłumaczono potem jako zbieg okoliczności.



Były tez inne takie sny , które nikogo nie interere :-D
Analizowało tak
Wiele osób
Co może wyniknąć
Z tego chaosu

kropeczka.
  • 174 / 3 / 0
Nagniot...

Z punktu widzenia domorosłego obserwatora widać, że nadal starasz się uciec. Wcześniej jak sam stwierdziłeś uciekałeś od przeszłości w dexa, teraz chcesz w OOBE oraz wszystko inne byle pozbyć się przeszłości i stanów psychicznych które przez nią przeżywasz dziś. Czujesz kał, jak sobie pomyślisz że tak właśnie było i szukasz magicznego zwięczenia rodem z realistycznego fimu fantasy-scifi. Chcesz zmieniać ludzi bo zdałeś sobie sprawę z wielu rzeczy. Jeden taki magik co umiał zmieniać wodę w wino już próbował, z resztą nie tylko on. Czy wiesz, że nie chcesz tych zamian w swoim ziemskim życiu tylko w nowym obszarze poza nim, w świecie który w ucieczce kreujesz we własnej głowie a następnie wyświetlasz tu? Nie wydaje ci się że gdyby stwórca chciał żeby wszyscy zapierdalali po astralu to stworzył by nas docelowo właśnie tam? Zostaw to i ciesz się losem który dostałeś w zamian za złą karmę przeszłości - ciesz się rodziną i sytucją, korzystaj z życia, którego celem jest samo życie, nie nadchodzący kataklizm i przygotowywanie się do niego. Jutro, czy za 10 lat - nas nie będzie, ale nic się nie kończy nigdy, wiesz o tym. Mam nadzieję że nie będziesz zły że tak napisałem.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 04 stycznia 2011 przez popierdolino, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik popierdolino nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 392 / 4 / 0
Zobczcie co mi zrobili.
Psychiatra dał inne środki po których znów czuje się jak zombi
Pernazinum i
Ketrel

Jak wziąłem wczoraj sam ketrel to mi sen wymazało z pamięci. Czułem że coś mi się śni, ale za cholerę nie mogłem sobie przypomnieć. Wstałem wkurwiony to mi Żona dodała Pernazinum i teraz chodzę jak po Holopelidolu jak zombi. Wszyscy mi wmawiają że jestem chory i muszę to leczyć z własną rodzina na czele jaką ja mam masakrę.

Cosmodo mi dał składniki co brać by nie trzeba było psychotropów łykać:
Piracetam - zapisze każdy lekarz
Rzeń - szen 2 x dziennie
Miłorząb japoński - nie wiem skąd wziąć
Magnec, cynk
Migdały
Kawa
Zielona herbata

Powinno pomóc oraz ćwiczenia oddechowe.
  • 2785 / 57 / 0
Nagniot pisze:
Miłorząb japoński - nie wiem skąd wziąć
Miłorząb jest składnikiem preparatu Ginkofar Forte, który powinieneś dostać w każdej aptece.
ODPOWIEDZ
Posty: 472 • Strona 9 z 48
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.