Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 137 • Strona 9 z 14
  • 71 / 1 / 0
Tak - gdy nie zadzialala.

a tak powaznie to latwiej mi sie zdenerwowac niz rozplakac po kodeinie. chyba, bo ani sie nie zdenerwowalam ani nie plakalam :D
Nic, chcę czuć NIC.
NIE JESTEM ANI GRUBA, ANI AMY.
  • 149 / / 0
Nigdy,płakałem z przykrości(nieszczęscia),przyznam się że wzruszył mnie kiedys jakis tam film(wzruszenie).Po kodeinie jestem po prostu (jeżeli dobrze wejdzie) w dobrym nastroju a to nie powód do płaczu.
Ostatnio zmieniony 11 listopada 2013 przez volkodav, łącznie zmieniany 1 raz.
Zaczynając grę z OPIO,trzeba mieć na uwadze,że przeciwnik jest silniejszy od Nas i tylko najsprytniejsi....wygrają i to po ciężkiej walce!
  • 79 / / 0
Zdarzyło się nie raz i nie dwa, bo dość często na zjazdach, jak już działanie się chyliło ku końcowi to wtedy wkurw, totalna niemoc wszystkiego i wlasnie często gęsto płacz, ale to chyba wynika bardziej z psychiki popsutej niż bezpośrednio przez kodeinę, tak myślę.
the first time i tried, i felt so free
Zapalmy, pogadajmy, gg 26629941
  • 232 / 1 / 0
Wczoraj płakałam do szynszyli. One wyczuwają że cpun jestem.
Jak pierwszy raz bralam kode i zadziała to równocześnie płakałam i smialam się na wejściu..
Uwaga! Użytkownik Tifaa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 77 / 3 / 0
Porażające jaki ten temat jest głupi i naiwny.
Patologiczne spłycenie własnej psychiki.
Widocznie opiatowe znieczulenie pozwoliło rozdrapać te zaropiałe rany, rzeczy o których na trzeźwo boisz się nawet pomyśleć.
Spojrzeć na swoje życie z dystansu.
I rozpłakać się.
Myślę, że nie jesteś taki pusty: płakałeś nad własną marnością, a nie "po kodeinie"
Płakałeś dzięki kodeinie. A właściwie będąc pod wpływem.

Chciałem napisać coś dla równowagi, odmiennego od reszty cynicznych śmieszków. Szczerze.
  • 232 / 1 / 0
“spojrzec na swoje życie z dystansu“
Ok, za ostatnim razem faktycznie dlatego chociaż niekoniecznie bo okoliczności nie do końca znasz więc nie bądź taki hop do przodu, bo Ci tylu zabraknie.
Za pierwszym razem natomiast nie miałam żadnych przemyśleń, po prostu było “jep“, gorąco i śmiech i płacz równocześnie a potem przysypa.
Ale jak wolisz to sobie dorabiaj do tego ideologię, pozdrawiam.
Uwaga! Użytkownik Tifaa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 202 / 3 / 0
Po kodeinie jestem dużo bardziej wrażliwa - głównie objawia się to tym, że mam dużą potrzebę rozmowy z rodzicami, bo mimo dobrych kontaktów, często mam wrażenie, że rozmawiamy za mało. Mam wiele dużych problemów, ale kodeina ich nie "wyciąga". Wolę myśleć o nich na trzeźwo i starać się rozwiązać.

Pamiętam, że na początku z kodeiną wzruszyło mnie... "Radioactivity" Kraftwerk. Nie mam pojęcia dlaczego akurat "radioaktywność w powietrzu" tak na mnie zadziałała. :cheesy:
"Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
w parku płakałem szeptanymi słowy."
  • 48 / 1 / 0
OO tak. Jak pierwszy raz po wyrobieniu reckow zarzucilem 300mg i wlaczylem pozytywne piosenki, ciekawe rozkminy i lzy sie pojawily :)
  • 232 / 1 / 0
Hm, na mnie również motyw radioaktywnosci działa jakoś.. nie do opisania

A jak u was jest z plakaniem na “skrecie“? Zdarzyło się komuś?
Pomijam opiatowy katarek oczywiście. U mnie się nie da, bo oczy zaczynają tak okropnie boleć i piec... Ktoś jeszcze tak ma?
Uwaga! Użytkownik Tifaa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 742 / 9 / 0
Na skręcie nie ma czasu na płakanie.
ODPOWIEDZ
Posty: 137 • Strona 9 z 14
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.