Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych a także o substancjach pochodzących z organizmów zwierząt.
ODPOWIEDZ
Posty: 2227 • Strona 9 z 223
  • 1387 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: pindyjski »
Wiecie ludziska, sam potępiam pomysł z wrzucaniem wszystkiego na oślep, temu potępiłem salvię i amanitę.

A reszta ma dość logiczny sens, dodałbym jeszcze do tego lotosa, poszukajcie na hajpie jak ludzie łączyli roślinki :)

Rdzeń z sałaty to poroniony pomysł, tego się nie da palić w joincie, uwierz mi :)
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 113 / / 0
Nieprzeczytany post autor: mrx »
barney pisze:
Witajcie. To mój pierwszy post chociaż forum śledzę od kilku lat. Jakoś nigdy nie miałem nic ciekawego do wniesienia do dyskusji, ale teraz mam kilka pytań.

Ostatnio śniło mi się że kiedyś powinienem zrobić swój własny blend do palenia..głos powiedział że do bletek mam wsadzić następujące składniki:
mj/# - jako główny składnik,
salvia divinorum - jako drugorzędny składnik,
leonotis leonurus - do podbicia działania mj,
skórka z amanita muscaria - drobno pokrojona,
Dopełnić to jeszcze kocimiętką, sokiem z sałaty jadowitej i małą ilością liści beladony, a na sam koniec przyprawić kanną, zwinąć, iść w słoneczny dzień na zieloną polanę i spalić leżąc na miękkiej trawie...
I teraz:
Czy to ma sens?
Czy jakiś składnik wyklucza drugi?
Co powinienem jeszcze do tego dodać?
Będę wdzięczny za porady i sugestie..pozdrawiam.
MJ możesz samo spalić jako dodatek do skręta możesz oddać jedna lub mix z tych roślin: leonotis leonurus, kocimiętkę, kanna.
Salvia i Muchomor to wcale całkiem inna bajka i łączenie to z powyższymi roślinami jest głupota. Jak masz szałwie to sobie ja spal sama na pewno będzie miał z tego największy pożytek.
"Marzę o wolnej Polsce, w której nikt nie sprawdza, czy zupę sobie solę, cukrzę czy dosypuję do niej marihuany. Bo to moja prywatna zupa..."
Janusz Korwin-Mikke kandydat na prezydenta RP
  • 145 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Sky »
Przeżycia to głównie rozluźnienie, fizyczne jak i psychiczne, podniesienie nastroju, głęboki wewnętrzny uśmiech, łatwość wpadania w chichot i pojawiania się banana na twarzy.
taaa po zestawie 1 charakterystyczne jest właśnie ta łatwość wkręcenia się w coś śmiesznego (z pozoru). Gdy po spaleniu przebywam z kimś to zazwyczaj często się śmieję, a gdy palę sam większą uwage zwracam na barwy, poezję, muzykę-taka rozkminka.
Dopowiem że ten zestaw ma spory potencjał w kwestii działania afrodyzującego. Choć z pozoru nie nakręca to gdy dojdzie do (wiadomo czego) znacznie wzmacnia (wiadomo co). :-D Nie wiem może to kwestia rozluznienia albo Damiana tak działa. Bądź co bądź sporo widzę tu extraktu Damiany-czasami az ziołka się lepią. Ten zestawik pięknie wybija się z natłoku "mieszanek ziołowych" będących na rynku.

Nr 2 jakoś mi nie podchodzi-za bardzo gryzący i cięzki dym. Papierosów nie palę i wrażliwy na to jestem:-) Także nie było mi dane często palić ten zestaw.
Choć nie powiem moc Indian Warrior-a jest tu mocno wyczuwalna.
  • 33 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: michaszki »
a jak jest z paleniem tych mieszanek we "wiaderkach" ? czy składniki potrzebują wyższej temp żeby zadziałać ?
  • 145 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Sky »
składniki potrzebują wyższej temp żeby zadziałać ?
Raczej nie (to nie Salvia), wystarczy zwykły ogień:-) a co do wiadra to nie próbowałem
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
Myślę, że możesz spokojnie walić wiadro. Ja palę te mieszanki często w lolkach i działają jak powinny, więc temperatura nie ma chyba znaczenia. Opisz przeżycia ;)

A Sky dobrze dopowiedział o tym efekcie afrodyzującym - szczególnie po tym 1 zestawie. Przy 2 nie zwróciłem na to uwagi, ale po 1 płeć przeciwna staje się dużo bardziej pociągająca :D Kiedyś nie wierzyłem w afrodyzującą moc damiany (bo i jej nie uświadczyłem), ale tutaj mamy do czynienia z ekstraktem, i to podobno dość mocnym, a zatem to może być wytłumaczenie :) Poza tym zauważyłem, że wszystkie ziółka palone w sziszy (obtoczone melasą oczywiście) działają jakoś mocniej, nie wiem czemu. I ostatnio po sesji sziszy z damianą w cybuchu również poczułem ten "dreszczyk", baaardzo przyjemny :) A zatem to faktycznie działa!

I już chociażby za ten afrodyzujący "bonus" stawiam mieszanki z ponad wszystkie maczanki ze smartów ^_^
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8 / / 0
Nieprzeczytany post autor: konix »
a co myślicie o sporządzeniu własnej mieszanki, myślałem o czymś takim, w jako podstawowy, składnik dać absynt, do tego damiane w podobnej ilości i do tego sproszkowane orzeszki coli, chciałem dać jeszcze kanny, ale dość droga jest na ilość jaką bym potrzebował, a wszystko to w alkoholu. Myślę o uzyskaniu chillout'a, eufori, towarzyskości, bez efektu zamulenia i w tym miały by pomóc orzeszki.
Uwaga! Użytkownik konix nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1387 / 5 / 0
Psychodeliczny piołun, afrodyzjakalna damiana, z kanny zrezygnowałeś, kofeina rozpuszcza się w gorącej wodzie.... Hmmm dostałbyś coś o paskudnym smaku (orzeszki i damiana) i wątpliwym, nieskoordynowanym działaniu. Jakbyś wypił więcej alkoholu to miałbyś ten chillout i towarzyskość nawet ;P
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
Łodlaboga, strzeż go przed dodawaniem kanny do czegoś, co później ktokolwiek miałby pić! Smaku to nie będzie miało, ani dobrego, ani raczej szlachetnego (jak sam absynt). Mieszanki to bardzo trudna sprawa, ciężko jest zrobić coś "na chłopski rozum", co łączyłoby w sobie smak i odpowiednie działanie, ewentualnie też zapach. Prozaicznie, najlepiej sprawdza się chyba metoda prób i błędów. Dlatego powodzenia!
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8 / / 0
Nieprzeczytany post autor: konix »
Zobaczymy co mi wyjdzie, tylko poszukam jakiegoś 3 składnika głównego. Dla zabicia smaku to można dodać miodu do nalewu czy innych rzeczy.

Może wyjdzie coś o ciekawych efektach.
Uwaga! Użytkownik konix nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2227 • Strona 9 z 223
Newsy
[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.