A reszta ma dość logiczny sens, dodałbym jeszcze do tego lotosa, poszukajcie na hajpie jak ludzie łączyli roślinki :)
Rdzeń z sałaty to poroniony pomysł, tego się nie da palić w joincie, uwierz mi :)
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
barney pisze: Witajcie. To mój pierwszy post chociaż forum śledzę od kilku lat. Jakoś nigdy nie miałem nic ciekawego do wniesienia do dyskusji, ale teraz mam kilka pytań.
Ostatnio śniło mi się że kiedyś powinienem zrobić swój własny blend do palenia..głos powiedział że do bletek mam wsadzić następujące składniki:
mj/# - jako główny składnik,
salvia divinorum - jako drugorzędny składnik,
leonotis leonurus - do podbicia działania mj,
skórka z amanita muscaria - drobno pokrojona,
Dopełnić to jeszcze kocimiętką, sokiem z sałaty jadowitej i małą ilością liści beladony, a na sam koniec przyprawić kanną, zwinąć, iść w słoneczny dzień na zieloną polanę i spalić leżąc na miękkiej trawie...
I teraz:
Czy to ma sens?
Czy jakiś składnik wyklucza drugi?
Co powinienem jeszcze do tego dodać?
Będę wdzięczny za porady i sugestie..pozdrawiam.
Salvia i Muchomor to wcale całkiem inna bajka i łączenie to z powyższymi roślinami jest głupota. Jak masz szałwie to sobie ja spal sama na pewno będzie miał z tego największy pożytek.
Janusz Korwin-Mikke kandydat na prezydenta RP
Przeżycia to głównie rozluźnienie, fizyczne jak i psychiczne, podniesienie nastroju, głęboki wewnętrzny uśmiech, łatwość wpadania w chichot i pojawiania się banana na twarzy.
Dopowiem że ten zestaw ma spory potencjał w kwestii działania afrodyzującego. Choć z pozoru nie nakręca to gdy dojdzie do (wiadomo czego) znacznie wzmacnia (wiadomo co). :-D Nie wiem może to kwestia rozluznienia albo Damiana tak działa. Bądź co bądź sporo widzę tu extraktu Damiany-czasami az ziołka się lepią. Ten zestawik pięknie wybija się z natłoku "mieszanek ziołowych" będących na rynku.
Nr 2 jakoś mi nie podchodzi-za bardzo gryzący i cięzki dym. Papierosów nie palę i wrażliwy na to jestem:-) Także nie było mi dane często palić ten zestaw.
Choć nie powiem moc Indian Warrior-a jest tu mocno wyczuwalna.
składniki potrzebują wyższej temp żeby zadziałać ?
A Sky dobrze dopowiedział o tym efekcie afrodyzującym - szczególnie po tym 1 zestawie. Przy 2 nie zwróciłem na to uwagi, ale po 1 płeć przeciwna staje się dużo bardziej pociągająca :D Kiedyś nie wierzyłem w afrodyzującą moc damiany (bo i jej nie uświadczyłem), ale tutaj mamy do czynienia z ekstraktem, i to podobno dość mocnym, a zatem to może być wytłumaczenie :) Poza tym zauważyłem, że wszystkie ziółka palone w sziszy (obtoczone melasą oczywiście) działają jakoś mocniej, nie wiem czemu. I ostatnio po sesji sziszy z damianą w cybuchu również poczułem ten "dreszczyk", baaardzo przyjemny :) A zatem to faktycznie działa!
I już chociażby za ten afrodyzujący "bonus" stawiam mieszanki z ponad wszystkie maczanki ze smartów ^_^
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Może wyjdzie coś o ciekawych efektach.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
